wtorek, 23 czerwca 2015

#7 Proroctwo Sióstr - Michelle Zink


Tytuł: Proroctwo Sióstr
Autor: Michelle Zink
Tłumaczenie: Marta Kapera
Ilość stron: 367
Cena: 39,90
Wydawnictwo: TELBIT
Ocena: 4/10













Alice i Amalia to szesnastoletnie siostry bliźniaczki, które na ogół były zgodne. Jednak pod wpływem czasu widać było, że są kompletnie różne, kłóciły się, ale były to nic nieznaczące przepychanki między rodzeństwem. Cała historia zaczyna się, kiedy w dziwnych okolicznościach umiera ojciec Lii, Alice i Henry'ego. Rodzeństwo przechodzi pod wychowanie ciotki Virginii, siostry ich zmarłej matki. Wkrótce potem, kiedy Lia porządkuje bibliotekę ojca, znajduje pewną książkę. Warto wspomnieć, że na nadgarstku dziewczyny pojawia się bardzo dziwna blizna, nawet nie wiadomo skąd. Okoliczności znalezienia książki są na tyle dziwne, że została ona ukryta za ścianką regału. Sama zawartość jest dziwna, ponieważ jest tam tylko kilka stron, większość pustych. Jedna głosi pewną dziwną legendę, której Lia nie rozumie. Wkrótce jednak okazuje się, że to przepowiednia, a Amalia jest jej najważniejszą częścią.

Nie mam dobrego zdania co do tej książki. Na początku byłam zafascynowana okładką, chyba dlatego ją kupiłam. W sumie to nie wiem, co mi w tej książce nie pasowało, bo uwielbiam historie, których akcja toczy się w XIX wieku. Mimo wszystko, to chyba styl pisania pani Zink najbardziej mnie zawiódł. Kurczę, najbardziej ubolewam nad tym, że miała naprawdę oryginalny pomysł na opowieść, bo i wątki są fajne, ale kompletnie zepsuł to styl pisania i źle rozwinięta akcja. 

Z tego co wiem, to jest debiutancka powieść pani Zink. Oczywiście, poślizgnięcie bardzo często zdarza się debiutantom, co oczywiście jest zrozumiane. Nie wiem dokładnie, co przeszkadza w stylu pisania tej autorki, ale po prostu coraz mniej chciało mi się ją czytać. Opisy były nudne, a akcja taka... dość zawiła. Pani Zink co chwila wplatała nowy wątek, w innych przypadkach uznałabym to za plus, ale po pewnym czasie po prostu zaczęłam się gubić. Bohaterowie są wykreowani szablonowo: jest osoba, w którą masz się wczuć, jest czarny charakter, którego masz nienawidzić i szalona dziewczyna, która ma cię rozśmieszać. Ich zachowania jednak trochę rujnują założenia autorki, takie mam wrażenie. Nie związałam się emocjonalnie z żadnym z bohaterów, szczególnie nie poczułam tej "miłości" między Lią a Jamesem. 

Proroctwo sióstr to bodajże trylogia, ale kompletnie nie mam ochoty sięgać po następne części, choć wiele spraw pozostało niewyjaśnionych. Mogło to być uczucie, że po prostu pani Zink wprowadza nas dopiero w ten świat i historię przepowiedni, ale do mnie to kompletnie nie trafia. "Proroctwo Sióstr" kompletnie mnie zawiodło.

+ ZASZŁA MAŁA ZMIANA W KSIĄŻKACH NA #BOOKATHON, POLECAM ZAJRZEĆ :)

Książka bierze udział w akcji BOOKATHON, DZIEŃ 1 "Dokończ książkę, której nie skończyłeś". 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz