czwartek, 6 sierpnia 2015

#19 Czas żniw - Samantha Shannon


Tytuł: Czas żniw
Autor: Samantha Shannon
Tłumaczenie: Regina Kołek
Ilość stron: 497
Cena: 34,90
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Ocena: 9/10
Wyzwania: 3,9 cm, Napisał ktoś przed 30

Sajon to miejsce, gdzie umierają ludzie. Gdzie rząd pod przykrywką bezpieczeństwa innych obywateli, zabija jasnowidzów. Bo  j a s n o w i d z e n i e  to choroba, zaraza. Czy więc istnienie Szeolu I zajmie się ich zmartwieniami?

Paige Mahoney urodziła się 2040 roku. Zawsze wiedziała, że jest inna, ale nie, że jest "zarażona", jak twierdzi Sajon. Dołączyła więc do Jaxona Halla, mim-lorda, który dowodzi w I-4. Pracuje z innymi jasnowidzami i zbiera informacje dla swojego szefa, włamując się do innych sennych krajobrazów. Jednak pewnego dnia, kiedy duchem, bezkrwawo zabija dwóch podstrażników, zostaje złapana. Ale czy to na pewno Sajon ją złapał? Czy wysłali ją do Wieży? Nie, wysłali ją do Szeolu I.

Zrozumieliście coś? Bo ja, gdybym nie przeczytała tej książki wcześniej, nic bym nie skumała. Ale teraz postaram się krótko wyjaśnić. Paige ma dziewiętnaście lat i żyje w SajLo, czyli Sajonie Londyn. Sajon to swego rodzaju nowe państwo, którego głównym celem jest oczyszczenie świata z jasnowidzów. Nikt nie wie, że podpisali traktat z inną rasą, Refaitami, zgadzając się, aby to oni wykonywali za nich brudną robotę dotyczącą jasnowidzów. W ten sposób powstaje Szeol I, kolonia karna, do której co dziesięć lat dowożeni są nowi "więźniowie". Nazywają ten czas Czasem Żniw. Paige jest jednak swego rodzaju wyjątkowa. Jest śniącym wędrowcem i może włamywać się do cudzych sennych krajobrazów (według słowniczka, jest to wnętrze umysłu, miejsce, gdzie przechowywane są wspomnienia), może nawet posiąść czyjeś ciało. Tego chce Nashira, przywódczyni Refaitów. Jednak żeby posiąść moc Paige, która w Szeolu znana jest jako XX-59-40, musi ją zabić, ale 40 nie da się tak łatwo zabić.

Najpierw pobijmy trochę brawa dla pani Shannon, która nie miała chyba nic do roboty i wymyśliła sobie ten pokręcony świat. Przez pierwsze strony kompletnie nie wiedziałam, o co chodzi, ale tutaj z pomocą przybył mi słowniczek, który umieszczono na końcu książki. Najpierw przestudiowałam sobie wszystko i dopiero potem zabrałam się za powieść, co myślę, że było dobrym posunięciem. Mimo tej całej komplikacji, bardzo przyjemnie czytało mi się tę książkę, bo styl Samanthy Shannon jest naprawdę bezbłędny. Aż trudno sobie wyobrazić, że pisała to mając niespełna dwadzieścia lat!

Oprócz niezwykle dobrze nakreślonego świata, dostałam też dobrze nakreślonych bohaterów. Uwielbiałam tego, którego miałam uwielbiać, a nienawidziłam, którego miałam nienawidzić. Myślę, że każdy, kto czytał już to dzieło, zgodzi się ze mną, że Naczelnik jest uosobieniem tajemnicy i co chwila czekałam, aż będzie miał scenę z Paige, bo go ubóstwiam. A jeśli już mowa o Paige, jest to mój ulubiony typ bohaterki, kick-ass, która nie boi się przeciwstawić temu, czego boją się wszyscy naokoło. 

Dzięki tej tutaj powieści przeniosłam się do roku 2059 i stałam się śniącym wędrowcem, który jest niezwykle cenny w tym świecie, ale paradoksalnie wszyscy chcą go zabić. Następnie stałam się XX-59-40, która nie chciała przyporządkować się władzy, odznaczała się odwagą i umiejętnością zachowania zimnej krwi. Potrzeba wiele czasu, aby dokładnie opisać tę książkę, a i nie sądzę, by komukolwiek udało się to zrobić. Dlatego jeśli chcecie przeżyć tę historię, dowiedzieć się więcej o tym zakręconym świecie, koniecznie sięgnijcie po "Czas żniw". Jeśli chcecie powtórki z osiemnastych żniw. 

8 komentarzy:

  1. nie czytałam, ale wydaje się dobra :)

    pozdrawiam i zapraszam do siebie
    poklikasz w linki?
    Mój blog - byAjina
    KONKURS FOTO klik

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu z jakim gatunkiem mamy do czynienia w przypadku tej powieści, wcześniej nic nie podkusiło mnie, aby to sprawdzić.
    Mimo to jakoś nie ciągnie mnie do "Czasu Żniw".

    dianabookgeek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dystopia/fantastyka, ale nie umiem dokładnie określić ;)

      Usuń
  3. Muszę to przeczytać, ale to tylko kwestia czasu - za dużo słyszę to tej książce, by pozostawić ją samej sobie ;) Wszyscy zachwycają się nad jej cudownością, a skoro jest wspaniała, to muszę się przekonać, czy mi podpasuje ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz dystopię to myślę, że ci się spodoba ;) Mimo, że mi już troszkę się przejadła to nadal bardzo cieszyła mnie lektura :)

      Usuń
  4. Wiele dobrego słyszę o tej książce i bardzo, bardzo chcę ją w końcu przeczytać! Tematyka strasznie mnie ciekawi, a że jestem wielką fanką dystopii, mam nadzieję, że wkrótce ją posiądę *.*
    Niestety, chyba będzie musiała poczekać do następnego miesiąca, bo w tym mam już zaplanowane kupno "Piekło Pocztowe", "Ja, diablica" i "Wilk". Ale kto wie, może mamę da się jeszcze na coś naciągnąć? :D
    Uwielbiam Twoje recenzje i już widzę, że będę lubić bohaterkę, bo nienawidzę w nich niezdecydowania i wiecznego użalania się, a tu czuję, że jest inaczej.:)
    Pozdrawiam i zapraszam na pierwszą recenzję.:)
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja też od dłuższego czasu myślę nad kupnem "Ja, diablica". Nie dość, że (podobno) świetna, to jeszcze polskiej autorki ;)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  5. Niestety nie dla mnie :)

    Pozdrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń