poniedziałek, 21 września 2015

#28 Stosik książek, której muszę przeczytać?

Cześć i czołem!

Dawno mnie tu nie było, wiem. Nie wiem, czy spowodowane było to moim lenistwem czy po prostu tym, że kompletnie nic nie czytałam. Jednak moja choroba poskutkowała tym, że siedzę w domu, a praktycznie jedyną rozrywką na jaką mogę sobie pozwolić, są książki. Tak więc kończę już "Fangirl" Rainbow Rowell i już niedługo pojawi się recenzja. A nie, przypomniałam sobie, czytałam "Latarnika" Henryka Sienkiewicza. Ale wątpię, by ktoś chciał słuchać o 70-letnim latarniku. Mimo wszystko, stos książek do przeczytania cały czas się piętrzy, bo nie mogę odmówić sobie wypożyczania i kupowania książek. Ustawiłam sobie na stoliku nocnym stosik książek, które muszę przeczytać. Od "najpilniejszej" do książek, które nie gonią mnie w czasie. Uznałam, że skoro przez ostatni tydzień z hakiem wiało tu nudą, wstawię to tutaj i przy okazji pochwalę się nowymi zdobyczami. 

1. Na początku jest książka, którą aktualnie czytam. Jest to, jak już wspomniałam, "Fangirl" Rainbow Rowell. Chciałam ją przeczytać długo przed wydaniem w Polsce i w końcu ją mam. Jestem już dość sporo za połową, więc mam szczerą nadzieję, że recenzja pojawi się niedługo. Może "Fangirl" nie był aż tak pilną książką, ale tak bardzo chciałam ją przeczytać, że nie mogłam się powstrzymać. Książka kupiona w Empiku.

2. Później dwie książeczki, które policzę jako jedną. Są to można powiedzieć "nowelki" po angielsku, które muszę przeczytać na zajęcia z angielskiego. Zawsze dodatkowa ocena się przyda, prawda? ;)

3. Kolejną książką jest "Maybe Someday" Colleen Hoover. Czytałam "Hopeless" i naprawdę mi się podobało, więc wzięłam sobie za cel przeczytanie wszystkich dzieł tej wspaniałej autorki. Poza tym, dzięki tej książce odkryłam booktube (maraton z okazji wydania MS w Polsce) i nie byłoby mnie tutaj. Na kolejny odstrzał musi przygotowywać się "Pułapka Uczuć"! Książka wypożyczona z biblioteki, więc goni termin.

4. "Elita" to, jak wszyscy wiemy, druga część "Rywalek", które tak średnio mi się podobały. Za mało akcji i takie trochę "Igrzyska Śmierci" w sukienkach. Praktycznie cała książka była o tym, czy wybrać Maxona czy Aspena, więc za dużo tam się nie działo. Ale mam postanowienie, że zawsze muszę doczytać każdą trylogię/serię/sagę do końca ;) Książka z biblioteki (wypożyczona jeszcze w sierpniu, więc...)

5. Szaleję za Kingiem, więc kim bym była, gdybym nie rzuciła się na "Znalezione nie kradzione". Wszyscy mówią, że jego najnowsze książki są dużo gorsze od tych starszych klasyków, jak "Zielona Mila" czy "Cmętarz Zwieżąt", ale ja tak nie uważam. Do tego strasznie zachęcił mnie opis, więc czemu nie? Książka z biblioteki.

6. "Prawo matki" wzięłam tylko dlatego, że Abi mówiła w jednym z filmików, że poleca całą twórczość Diane Chamberlain. A jako że w mojej bibliotece było tylko "Prawo matki", wzięłam to ;)

7. Następnie "Anna Karenina", czyli 900-stronicowa powieść Lwa Tołstoja, czyli już kultowego i klasycznego rosyjskiego pisarza. Ogólnie już dawno chciałam zacząć przygodę z rosyjską literaturą, myślałam też nad Nabokovem, ale chyba do jego książek trzeba trochę podrosnąć (szczególnie do Lolity). Książka z biblioteki (sierpień).

8. "Wielki Gatsby" czytam tylko i wyłącznie z polecenia Abi, bo chciałam zobaczyć, czym się tak zachwyca. Mam nadzieję, że będzie świetna! Zamówiona na Aros.pl.

9. W tym samym zamówieniu co WG wzięłam sobie "Anię z Zielonego Wzgórza". Czytałam ją dwa razy, raz jako lekturę, drugi raz dla siebie, ale kompletnie nic z niej nie pamiętam, więc dlaczego by nie przeczytać po raz trzeci?

Do tego dochodzą jeszcze książki na konkurs, które dopiero przyjdą do mnie z zamówienia na Aros.pl. Biorę udział w konkursie z języka polskiego, na który mam przeczytać wiersz, dwie pełne książki, trzy opowiadania oraz obejrzeć jeden film. Chciałam mieć te książki na własność, dlatego też je zamówiłam ;) Zamówiłam "Szatana z siódmej klasy" Kornela Makuszyńskiego, którego uwielbiałam, kiedy chodziłam do klasy 1-3 w podstawówce. Kolejny raz nic nie pamiętam po tych kilku dobrych latach, więc czytam ponownie. Ku mojej uciesze muszę przyswoić również dwa opowiadania z książki "Przygody Sherlocka Holmesa", które zamówiłam. Jak wiecie, "Studium w szkarłacie" bardzo mi się podobały, więc jestem naprawdę szczęśliwa! Kolejną książką, na którą jestem baaaardzo podekscytowana jest "Harry Potter i Komnata Tajemnic". Wiecie z poprzedniego postu, że czytałam już kiedyś HP, ale kompletnie tego nie pamiętam, ale wiem, że była to część mojego dzieciństwa. Dlatego też kupiłam zarówno drugą, jak i pierwszą część ;)

9 komentarzy:

  1. Bardzo chciałabym przeczytać "Maybe someday" :) Wcześniej też sięgnęłam po "Hopeless", które mnie naprawdę zachwyciło. A podobno "Maybe..." jest jeszcze lepsze! Poza tym "Fangirl", ale nie jest to jakieś moje must read. Miłego czytania i mam nadzieję, że będę Cię tutaj częściej widywała :)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, ja też mam taką nadzieję! ;) Fangirl już przeczytałam, bardzo przyjemna, a Maybe Someday już zaczęłam i naprawdę się wkręciłam! Niestety, muszę ją porzucić na rzecz Harry'ego Pottera. To w końcu Harry Potter.
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  2. Jeżeli nie za bardzo spodobały Ci się "Rywalki", to obawiam się, że z "Elitą" będzie jeszcze gorzej. Według mnie to najsłabsza część. Ale może się mylę, może Ci się spodoba i zachęci Cię do zakończenia całej trylogii ;)
    Miłego czytania!
    ilmiogattonero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie są podzielone jak widzę, bo od niektórych słyszałam, że "Elita" jest dużo lepsza od pierwszej części. Przeczytamy, zobaczymy ;)
      Dziękuję <3

      Usuń
  3. Fangirl mi się podobała <3
    Wielki Gatsby jest naprawdę cudowną, klasyczną perełką - koniecznie daj potem znać co sądzisz :)
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ohohoh, mi również ;) Recenzja już jutro! A Levi... M M M!
      Wielkiego Gatsbyego jeszcze nie zaczęłam, a stoi na półce i czeka dość długo. Mam nadzieję, że dobrze postąpiłam postanawiając, że to z nim zacznę swoją przygodę z takimi... porządniejszymi klasykami ;)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  4. Trzy książki od góry z Twojego stosiku są już za mną. "Maybe someday" i "Fangirl" są naprawdę świetne. Poza tym zainteresowała mnie powieść Kinga, bo jak do tej pory przeczytałam tylko jedną jego książkę. Pozdrawiam :)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń