czwartek, 17 grudnia 2015

#49 Opowieść Wigilijna - Charles Dickens

Tytuł: Opowieść Wigilijna
Autor: Charles Dickens
Tłumaczenie: Krystyna Tarnowska
Ilość stron: 65
Cena: 3,57
Wydawnictwo: Greg
Ocena: 10/10
Wyzwania: -


W każdej grupie społecznej znajdzie się ktoś, kogo określamy mianem dusigrosza, sknery, chytrusa czy chciwca. Takie osoby niekoniecznie darzone są przez nas sympatią właśnie przez to usposobienie i nadmierną miłość do pieniędzy. Po "Opowieści Wigilijnej" możemy się jednak dowiedzieć, że wystarczy niewiele, aby w takim człowieku zaszła diametralna zmiana.

Ebenezer Scrooge już siedem lat temu pogodził się z tym, że nie znajdzie drugiej bratniej duszy. Jego towarzysz i wspólnik, najlepszy przyjaciel Jakub Marley, który traktował pieniądze z taką miłością niemal jak on sam, umarł. Scrooge postanowił sam prowadzić interesy, poniewierał każdym, kto nie miał tylu dóbr materialnych, ile on sam. Jednak w siódmą rocznicę śmierci Jakuba, jego duch, zakuty w ciężkie kajdany odwiedza dawnego przyjaciela, aby ostrzec go, na jaki los właśnie sobie zarabia. Zapowiada, że nawiedzą go jeszcze trzy inne zjawy i pokażą mu, dlaczego warto się zmienić.

Zwykle nie robię recenzji z lektur szkolnych, ale tym razem postanowiłam zrobić wyjątek. Po pierwsze dlatego, że tematyka nawet już samym tytułem nawiązuje do zbliżających się świąt Bożego Narodzenia, ale i dlatego, że niesamowicie mi się podobała. Jest to pierwsza lektura szkolna (w tym roku), która tak niesamowicie mnie pochłonęła i mimo tego, że, jak każdy, znałam całą tą historię, naprawdę niektóre fragmenty mnie zaskoczyły.

Mam wrażenie, które jest chyba dość trafne, że większość ludzi (w których gronie byłam do niedawna i ja) nie czytało książki, a jedynie oglądało jej filmowe adaptacje. Powstało niezliczenie dużo odwzorowań książki na ekranie, pojawiły się filmy, bajki i ponowne opowiedzenia tej samej historii w trochę inny sposób - np. wersja Barbie i Myszki Miki, którą uwielbiałam jako dziecko! Przysięgam, że gdzieś na dnie szafki mam jeszcze kasetę ;)

Język autora jest adekwatny do czasu, w którym tworzył i w którym dzieje się akcja powieści, czyli w XIX w. Da się jednak w pełni zrozumieć wszystkie słowa i po chwili czytania kompletnie się przyzwyczajamy. No cóż, przynajmniej język nie kole w oczy tak jak to było w przypadku "Krzyżaków" Sienkiewicza. Jednak to nie sposób pisania sprawił, że tak bardzo pokochałam tę książkę.

Nareszcie znalazłam książkę (krótką, ale jednak), która w pełni spełnia moje oczekiwania, które mam względem każdej powieści - akcja. Wszystko zdarzyło się w jedną noc, duchy przyszły jedne po drugim i ani trochę nie byłam znudzona. Akcja, mimo że nie ma tu smoków, rycerzy czy hobbitów, a Scrooge nie prowadzi wojny ze złym królem czy czarnoksiężnikiem, porywa i wciąga bez reszty. Autor przedstawił Scrooge bardzo satyrycznie, tak wyolbrzymił wszystkie te niepożądane cechy, że jest to aż niemożliwe, aby tak nieempatyczny człowiek chodził po tym świecie. Pisał to w sposób, aby każdy umieścił Ebenezera na końcu swojej listy ludzi, którzy są godni naśladowania.

Najważniejsza jest jednak wymowa tego utworu - pokazuje, że nawet, kiedy jesteśmy już starzy i zgorzkniali do szpiku kości, możemy się zmienić. Zacząć okazywać ludziom miłosierdzie (tak, zabrzmiałam jak rasowa polonistka) i pomagać biednym, zmarzniętym, chorym. Uczy, że jeśli w porę się opamiętamy i zmienimy, mamy szansę na zdobycie nowych przyjaciół i na dogodne życie po śmierci.

A wy, czytaliście "Opowieść Wiligijną"? A może oglądaliście jedną z licznych ekranizacji?

5 komentarzy:

  1. Kocham tę historię i odświeżam sobie ją co roku. Te święta nie będą wyjątkiem. Cudowna opowieść o cudzie w tym jedynym dniu i o zmianie osobowości. Gorąco polecam każdemu!
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę tę czytałam jako lekturę szkolną, a na ogół tego nie robię, bo czuję do takich książek ogromną niechęć, jednak "Opowieść wigilijna" okazała się inna ... magiczna ♥ Kiedyś na pewno ją jeszcze przeczytam ^^
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tę historię, szczególnie w święta. W tym roku planuję przeczytać ją ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham♥ Zawsze przed Wigilią (Jakieś 3 lub 2 godziny przed) jak ja już jestem uszykowana to jestem ostoją spokoju (Chociaż na co dzień jestem bardzo nerwową osobą!) i czytam czy też oglądam Opowieść wigilijną, to taka moja mała tradycja ;) Pozdrawiam ;*
    k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. czytałam dawno, ale badrzo mi się spodobała :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń