piątek, 25 grudnia 2015

#51 Sekret Julii - Tahereh Mafi

Tytuł: Sekret Julii
Autor: Tahereh Mafi
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Ilość stron: 440
Cena: 34,90
Wydawnictwo: Otwarte
Ocena: 10/10
Wyzwania: 2,9 cm

Julia jest silna słaba. Wszyscy uważają, że jest śmiercionośna nic nie warta. Nie wie, co czuje. Nie wie, co zrobić. Jednak wie, że nie może stać w miejscu.

Świat czeka zagłada, wiedzą o tym wszyscy członkowie Punktu Omega, którego częścią jest również Julia Ferrars. Powoli odnajduje się ponownie w roli "tej szalonej". Ujawniają się moce, o których Julia nie miała pojęcia. Oznacza to jednak, że może kogoś zranić. Adama, Kenjiego, Jamesa, wszystkich. Podczas jednej z misji, kiedy poznaje Andersona, naczelnego Komitetu Odnowy i jednocześnie ojca Warnera, porywają Warnera Aarona. Wtedy Julia dowiaduje się, że jej uczucia są niemal tak zawiłe jak jej nieokiełznane moce. 

Na początku muszę wam coś powiedzieć - ta część jest sto razy lepsza od poprzedniej. Nie, wcale nie dlatego, że jest tu więcej Warnera. Mam też wrażenie, że autorka posługuje się dużo barwniejszym językiem, niż to robiła w "Dotyku Julii". Tutaj bawi się z formą pisania, mamy wrażenie jakby różne kontrastujące słowa wypływały jej z rękawa i łączyły się w niezwykle trafiające do nas frazy. 

Mimo, że pierwszą część czytałam na końcu czerwca (czyli pół roku temu!) i dużo rzeczy już nie pamiętam, wydaje mi się, że w tej części dużo więcej się dzieje. Julia, Adam i Kenji wychodzą z Punktu Omega na różne misje, Julka poznaje nowych przyjaciół, niemal tak samo dziwnych jak ona i ogólnie dzieje się wiele rzeczy. Mamy też po raz pierwszy do czynienia z ojcem Warnera, Andersonem, który jest jeszcze większym dupkiem niż jego doskonały i piękny syn.  

O ile pamiętam, odjęłam jedną gwiazdkę poprzedniej części ze względu na "papierowych" bohaterów. Tu jednak autorka wykreowała wiele skrajnych charakterów, które tylko ubarwiają tę powieść. Nawet Adama zaczęłam jakoś znosić, choć nadal uważam, że nie jest tak trójwymiarowy jak powinien być jako jedna z głównych/drugoplanowych postaci. Mimo to mamy Kenjiego, którego kocham kocham kocham, za te jego nieśmieszne żarty i cięty język. Są cudowne i opiekuńcze bliźniaczki Sara i Sonia, no i oczywiście Julka, która zaczyna czuć i wykorzystywać siłę drzemiącą w jej rękach.
Mimo że nadal troszkę odczuwałam to podobieństwo do "Igrzysk Śmierci" - mieszkanie w podziemiu, rebelia itp. - bardzo podobał mi się klimat tej powieści. Na początku nie chciało mi się czytać, byłam lekko sceptycznie nastawiona do "Sekretu Julii", bo nie wiedziałam, czego mam się spodziewać, ale z czasem moje uprzedzenia zniknęły bez śladu. Tempo akcji było zawrotne i cały czas mieliśmy coś, co zaprzątało nasze myśli - o mój Boże, on żyje czy nie? Będą razem? Co się tu, do cholery, właśnie wydarzyło?!

Jednym słowem - genialne i nie mogę wyrazić mojej radości, bo mój kochany Gwiazdor (tak, jestem z wielkopolski ;) przyniósł mi "Dar Julii"! I właśnie kiedy skończę pisać dla was recenzję, lecę czytać. Zakończenie zostawiło tyle niedopowiedzeń, że aż ślinka mi cieknie na myśl, że to zwieńczenie serii. Mam nadzieję, że to będzie coś epickiego!

12 komentarzy:

  1. Trochę się u Ciebie pozmieniało, i to naprawdę na lepsze!
    Czytałam drugą część i podobała mi się odrobinę mniej od pierwszej. A to wszystko wina Julki, która czasem mnie denerwowała. No i troszeczkę Adama, za to, że istnieje. Bo Warner jest lepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam, ale wszyscy polecają, więc może niedługo będę się zaczytywać ;) Piękny nowy wygląd <33 Buziaki, Idalia ;**
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię książki z zawrotnym tempem akcji, więc może się skuszę:)
    Buziaki:*
    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu miałam na nią ochotę, ale jakoś mi przeszło i nie wiem, czy w najbliższym czasie się na nią zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. od dawna zbieram się żeby przeczytać pierwszą część. teraz mam już wielką ochotę, jeśli kontynuacja jest również udana. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się nowy wygląd bloga! Ja już od dawna marzę o trylogii autorstwa Pani Mafi, ale zawsze jest jakieś "ale" :/ Muszę w najbliższym czasie się w nią zaopatrzyć ;)

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie też ta część była o niebo lepsza od poprzedniej ale poczekaj na "Dar Julii" padniesz po prostu. Poza tym Warner nie jest dupkiem. Ani tyci tyci. Przeczytasz zobaczysz. No i język na taki cudowny że nie mogłam zaznaczać cytatów bo to byłoby bezsensu. Co kartkę coś co mnie się podoba. Jestem zachwycona tą serią. ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam książek z tej serii, ale skoro tak dobrze je oceniasz, to może wreszcie powinnam :D Miłego czytania w takim razie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze, od dawna planuję lekturę tej serii i cały czas mi się nie udaje. Dawno temu wypożyczyłam pierwszy tom z biblioteki, ale nie miałam czasu na czytanie i go oddałam. I to był błąd, bo "Dotyku Julii" od tamtej pory nie udało mi się złapać... Mam nadzieję, że w 2016 się to zmieni i w końcu będę mogła się wypowiedzieć na temat tej serii :)

    Pozdrawiam
    przygody-mola-ksiazkowego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieje że 1 część mi się spodoba i będę mogła kontynuować te przygodę :D


    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się to, że kolejne części tej serii są lepsze od poprzednich. Niestety nie często tak bywa, a tutaj można zauważyć, że autorka wybrnęła. Poza tym jest tu Warner i tyle mi wystarcza to szczęścia!:D A no i jest też Kenji, który był świetny! Pozdrawiam:)
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń