czwartek, 31 grudnia 2015

#55 Podsumowanie 2k15 - 10 najlepszych książek 2015!

10. Hopeless - Colleen Hoover
Książką, która załapała się w szczęśliwą dziesiątkę. Była to książka, dzięki której w ogóle dowiedziałam się o istnieniu książkowej blogosfery, przez rekomendacje. Mam więc do niej ogromny sentyment, choć nie jest to tak bardzo wyjątkowa lektura. Jednak nie zrażajcie się, bo zakończenie nadrabia wszystkie wady, które pojawiły się w trakcie "Hopeless" ;)

9. Szukając Alaski - John Green
Pierwsza książka Green'a, która mi się spodobała. Wywarła na mnie wpływ, o której bym jej nie posądzała. Jest to naprawdę wyjątkowa książka, o wielkich wartościach, zmusza do przemyśleń i różnych refleksji. Opowiada o życiu, ale i o śmierci. Naprawdę, nawet jeśli nie lubicie twórczości Green'a, tak jak ja na początku, sięgnijcie po "Szukając Alaski".

8. Szklany Tron - Sarah J. Maas
Rzadko kiedy dołączam się do ogólnych zachwytów, ale niestety musiałam to zrobić po przeczytaniu "Szklanego Tronu". Jest to ostatnio jedyna fantastyka, która jest w 100% dla mnie i kompletnie mnie zadowala. Na początku widziałam podobieństwa do innych książek, ale w zadziwiająco szybkim tempie autorka zmieniła to na swój sposób.

7. Czas żniw - Samantha Shannon
Jak zauważyliście, umieszczam tu książki, które są oryginalne i nowatorskie, a "Czas Żniw" doskonale wpasowuje się w tą cechę. Mimo, że to debiut literacki, a autorka jest pewnie niewiele starsza od większości z nas, wykreowała naprawdę swój własny świat. Nie wiem, jak wy, ale ja sądzę, że książek o jasnowidzach (i to jeszcze tak absolutnie genialnych!) nie ma za wiele.

6. Dary Anioła: Miasto Kości" - Cassandra Clare
Jak napisałam, nieczęsto działa na mnie urok książek, które podobają się dosłownie wszystkim. To kolejny wyjątek. Myślę jednak, że większy sentyment mam do naprawdę wspaniałych bohaterów niż do samej akcji. Mimo wszystko uważam, że jest to totalny must read dla tych, którzy kochają urban fantasy. 

5. Maybe Someday - Colleen Hoover
To książka, o której nigdy bym nie powiedziała, że ją przeczytam. Wszędzie było o niej głośno, a ja kompletnie nie miałam na nią ochoty. I nawet nie chodzi o to, że nie lubię muzyki, bo kocham muzykę, sama nawet gram na instrumencie, ale nie wiedziałam, na ile wypali wplatanie muzyki do literatury. Jak się okazało, wypadło świetnie. Do tego ta okładka!


4. Mały Książę - Antoine de Saint-Exupéry
Bardzo ubolewam nad faktem, że nie przeczytałam tego jako dziecko, ale jednocześnie boję się, że opacznie bym ją zrozumiała. I powiem wam, że "Mały Książę", czyli (ZAZNACZAM) książka dla dzieci, wywołała u mnie największe emocje, jakie kiedykolwiek towarzyszyły mi przy czytaniu. 

3. Harry Potter 1-4 - J.K. Rowling
Teraz trochę oszukuję, bo wystawiam wam tu tomy od 1 do 4, ale po prostu nie mogłam się zdecydować. Wielu ludzi mówi, że najlepsza część to "Czara Ognia", ja jednak nadal nie wiem, co myśleć. Jednak bardzo cieszę się, że w końcu udało mi się przeczytać chociaż te cztery tomy Harry'ego! :)

2. Dar Julii - Tahereh Mafi
Czyli moja nowa miłość! Jeszcze nigdy nie zatraciłam się w jakiejś serii tak bardzo, jednak kończący tom okazał się dla mnie najlepszy. Pierwszy był średni, w drugim trochę nudziłam się na początku, za to trzeci! Pochłonęłam go jednym tchem i to było niesamowite! Oczywiście "Dotyk Julii" wskakuje na pierwsze miejsce na liście moich ulubionych serii!

1. Światło, którego nie widać - Anthony Doerr
Czyli książka, którą zamówiłam pod wpływem impulsu i do momentu przyjścia paczki myślałam tylko o tym, że na pewno mi się nie spodoba. Jednak ta powieść (a raczej powinnam napisać arcydzieło!) Doerr'a uświadomiło mi, jaką moc mają w sobie książki o IIWŚ. Choć wiem, że niektórzy nie mają nerwów na takie książki, serdecznie wam ją polecam, bo gwarantuję wam, że przez kolejny tydzień od przeczytania będziecie myśleć tylko o Wernerze i Marie-Laure. No i prawdopodobnie będziecie ryczeć przy niej jak bóbr, tak jak ja to zrobiłam.

20 komentarzy:

  1. "Światło, którego nie widać" to cudo, "Czas Żniw" również <3 "Małego Księcia" i "Dary Anioła" czytałam w zeszłym roku :D No i oczywiście "Maybe Someday"też bardzo mi się spodobało :D
    find-the-soul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Czas żniw", "Małego księcia", "Harry'ego Pottera" i "Miasto kości". O żadnej z tych książek nie powiedziałabym, że jest najlepsza i zasługuje na miano najlepszych książek tego roku (no, może oprócz Pottera), ale to pokazuje, że gusta bywają naprawdę różne :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tylko "Małego Księcia", ale "Szklany Tron" już nadrabiam, a "Światło, którego nie widać" trafiło już pod mój dach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię wszystkie tomy o Potterze, nie potrafię wskazać jednej najlepszej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie zgadzam się co do "Hopeless", "Szukając alaski", "Maybe someday" no i Harrego oczywiście :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hopeless też jest w moim zestawieniu :) "Dar Julii" jest już na mojej półce, a "Światło, którego nie widać" z chęcią przeczytam w następnym roku :)

    Pozdrawiam cieplutko, Julia!
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham Miasto Kości!
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się, Dotyk Julii to cudowna seria, a ostatni tom pochłonęłam w jeden dzień. Kolejnym moim faworytem, jeśli chodzi o serie, jest oczywiście Harry Potter i Szklany Tron. Planuję też niedługo sięgnąć po Światło którego nie widać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam szklany tron ! :D
    http://castleona-cloud.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się w 100% ze "Szklanym tronem". W pierwszej części zakochałam się i teraz czekam aż przyłapię 2 część! :(


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2015/12/sylwester-zyczenia-wyzwania-fajerwerki.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu sięgnąć po "Światło, którego nie widać"! A "Hopeless" bardzo mi się podobała, od razu podbiła moje serce :) "Maybe someday" też była dobra, ale nie podobała mi się aż tak bardzo.
    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  12. Czas żniw i Światło którego nie widać chciałbym przeczytać na samym początku roku :)
    Szklany tron i Dar Julii faktycznie wciągają

    OdpowiedzUsuń
  13. mam w planach Dar Julii i Szklany Tron. u mnie Światło, którego nie widać również znajdzie się wysoko. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hopeless, Dary, Maybe same cudenka na Twojej liscie z którą się zgadzam! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. "Szukając Alaski", "Dary Anioła", "Mały książek" i Harry <33 "Światło, którego..." czeka na lekturę. Szczęśliwego i zaczytanego nowego roku życzy Koło Anonimowych Książkoholiczek <33

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. "Szukając Alaski"♥ "Światło, którego..." czeka na mnie cierpliwie, ale ja czekam niecierpliwie ;) Happy new year ;*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. "Hopeless", "Maybe someday", "Szklany tron" - ♥
    "Szukając Alaski" oraz "Mały książę" też świetne!
    Pozostałe mam w planach czytać ^^
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  18. Koniecznie muszę w końcu nadrobić "Światło, którego nie widać". Mam już swój egzemplarz, więc nic tylko siadać i czytać. :)
    Pozdrawiam cieplutko. :)
    Skrzynka Pełna Książek

    OdpowiedzUsuń
  19. Maybe someday też jest na mojej liście :) Za to Światło mnie rozczarowało.

    OdpowiedzUsuń
  20. "Czas żniw" wciąż przede mną i już nie mogę się tej powieści doczekać ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń