sobota, 12 marca 2016

#68 Endgame. Wezwanie - James Frey & Nils Johnson-Shelton


Tytuł: Endgame. Wezwanie
Autor: James Frey & Nils Johnson-Shelton
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Ilość stron: 496
Cena: 36,90
Wydawnictwo: SQN
Ocena: 9/10
Grzbiet: 3,7 cm

Na pewno nie raz ocenialiście książkę po okładce lub człowieka po ubiorze, a jak ktoś mi powie, że nie, to mu nie uwierzę. Wiem, że nikt nie jest bez winy, jesteśmy tylko ludźmi, a błąd to rzecz jak najbardziej ludzka. Tak też było w moim przypadku, lecz nie oceniałam tej książki po okładce, ale po opisie - gra, w której dwunastka uczestników musi zmierzyć się ze sobą nawzajem i powyrzynać co do jednego? Czy to nie brzmi aż nadto znajomo? Właśnie. Gdybym wtedy wiedziała, jak bardzo się myliłam, od razu sięgnęłabym po tą wspaniałą lekturę.

Wszystko jest normalne. Ludzie są normalni, ich postępowanie, czyny i słowa są normalne, jak u nas wszystkich. Żyją jak gdyby nigdy nic, jakby nie groziło im śmiertelne niebezpieczeństwo. Nie wiedzą o istnieniu czegoś takiego jak Endgame i tak ma właśnie pozostać. Jednak niektórzy znają to słowo aż za dobrze - dwunastka wybranych, przedstawicieli swoich rodów stają do walki na śmierć i życie.

Czy jest to jednak walka na śmierć i życie? Niewątpliwie, choć nie do końca. Ich głównym zadaniem nie jest zabijanie się nawzajem, ale tak czy tak, przeżyć może tylko jeden, ten najsilniejszy, który zapewni przetrwanie swojemu ludowi - stawka jest niezmiernie wysoka. Muszą znaleźć kolejno Klucz Ziemi, Klucz Niebios i Klucz Słońca - aby dojść do każdego z nich, każdy z uczestników musi rozwiązać zagadkę pozostawioną w jego umyśle.

Bohaterów jest dwunastu, co daje nam duże grono ludzi, których możemy kochać, nienawidzić, ale mogą być nam kompletnie obojętni. Trudno orzec, czy jest to na plus czy na minus, bo jednocześnie każdy z nich wzbudza w nas inne uczucia, a to właśnie o nie chodzi w czytaniu książek. Z drugiej strony dość ciężko się połapać kto jest kim, kto jest dobry, a kto nie, choć przyznam, że pod koniec nie miałam już z tym żadnego problemu. Trochę nie podobało mi się to, że autorzy poświęcali najwięcej uwagi tylko jednemu zawodnikowi, a właściwie parze zawodników - chociaż tę dwójkę uwielbiam, więc dla mnie to było bardzo przyjemne :)

Czasami aż szczęka otwierała mi się ze zdziwienia, kiedy przypominałam sobie, że ta książka jest skierowana dla młodzieży. Były sceny łóżkowe i sceny dość drastyczne, dlatego książkę polecam trochę... może nie tyle starszym, ale dojrzalszym czytelnikom, ze stalowymi nerwami, których nie obrzydza odcięta ręka turlająca się po podłodze. 

Kiedy przeczytałam kilka pierwszych stron tej powieści, już wiedziałam, że to nie będą kolejne "Igrzyska", a będzie to coś kompletnie nowego i kolejny raz mój instynkt książkowy mnie nie zawiódł. Tylko kilka razy mogliśmy obserwować walkę wręcz, przez większość czasu uczestnicy rozwiązywali swoje zagadki, każdy na swój odrębny sposób. Bardzo podobało mi się, że mieliśmy do czynienia ze skrajnie różniącymi się postaciami - od niemowy po chłopaka z niemiłosiernymi tikami. Do tego w jednym czasie potrafili być na przeciwległym końcu świata!

Sama forma pisania i wydania książki jest oryginalna. Zacznę od fenomenalnego stylu pisania obydwóch tych autorów, cudownych opisów, dzięki którym mogłam bez reszty wkręcić się w czytanie. Zachwycili mnie od pierwszych słów, ale nie tylko dzięki temu - w książce nie mamy akapitów, tekst nie jest wyjustowany, co strasznie rzadko zdarza się w innych pozycjach. Niby mała, pozornie nieistotna rzecz, ale jednak coś nowatorskiego :)

Jeśli chodzi o miłość, czy znajdziecie ją na kartach "Endgame" - i tak i nie. Mamy tu nawet kilka par, jeden "trójkąt" miłosny, ale nie są to typowe relacje - no bo jak mogą być typowe, skoro tak czy tak będą musieli się nawzajem pozabijać? Jednak cieszyłam się za każdym razem, kiedy na horyzoncie pojawiała się ta para, bo sceny z ich udziałem były najbardziej interesujące i najchętniej mi się je czytało.

Słowem podsumowania, polecam wszystkim, jeśli lubicie zagadki, niebanalne książki i zwracacie uwagę na niepozorne detale. Świetnie się bawiłam przy czytaniu tej powieści i nie mogę się doczekać, kiedy w moje ręce wpadnie "Klucz Niebios", bo końcówka pozostawiła we mnie taki niedosyt, że nie mogę przestać o niej myśleć!

22 komentarze:

  1. A ja czasami kupuję książki tylko i wyłącznie ze względu na okładkę i się tego nie wstydzę! Co do siążki - mam ją na półce :) W sumie cieszę się, że jest bardzie drastyczna i - z tego wnioskuję - mniej taka dziecinna. Zdecydowanie wolę to niż takie głaskanie czytelnika. Ciekawa jestem, jak mnie się spodoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również często kupuję książkę ze względu na cudne wydanie, oczywiście omijając te, które są po prostu beznadziejne. Book aesthetic too strong. ;)
      http://ksiegoteka.blogspot.com/

      Usuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej książki, chyba ją w najbliższym czasie zakupię! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przyznaję się, oceniam książki po okładce. to ważna część każdego dzieła :) co do Endgame, to mam w planach. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę czytała, i byłam nią mocno zachwycona, czekam teraz na trzeci tom, mam nadzieję, że pochłonie mnie tak samo jak dwa pierwsze :)

    Pozdrawiam Justyna z książko miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dawna mam w planach Endgame ale ciągle brak czasu. Z całą pewnością sięgnę po tą książkę wkrótce, zapowiada się nieziemsko! Lubię takie pozycje :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli ta powieść naprawdę jest oryginalna, nie jest kopią Igrzysk, a trójkąt miłosny to tylko cudowny dodatek, to nie mam innego wyjścia jak zapolować na tę powieść ^^
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem odrobinę wrażliwą czytelniczką, ale raczej nie na tyle, abym nie dała rady tej książce. Na pewno po sięgnę po nią z wielką ochotą ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę już miałam okazję czytać i mi też się podobała.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę właśnie wczoraj zamówiłam i jestem bardzo podekscytowana! Nie mogę się doczekać kiedy ją skonsumuję :) Całusy♥

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje najcudowniejsze "Endgame".♥ Uwielbiam "Wezwanie" i "Klucz Niebios", nie mogę się doczekać trzeciego tomu! Jest to jedna z moich ulubionych trylogii i ogromnie się cieszę, iż pierwszy tom Ci się spodobał.:)

    czasdlaksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaczynałam czytać tę książkę, ale jakoś mnie nie wciągnęła. Teraz wiem, że niedługo będę musiała zrobić kolejne podejście do "Endagame" :) buziaki! :*
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Od jakiegoś czasu widnieje na moim must-read i chyba będę musiała się postarać, aby szybciutko ją zdobyć. Twoja recenzja zachęciła mnie jeszcze bardziej niż opis i okładka! ;)
    Pozdrawiam, Koneko
    Recenzje Koneko

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam bardzo dobre recenzje na temat tej książki i nie mogę się doczekać aż sama po nią sięgnę. Zrobiła niezły fenomen :)
    skrytaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam w swoich planach! Zdecydowanie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skoro mozna sie przy niej świetnie bawić, pewnie ją przeczytam. Igrzyska mi sie podobały, wiec dam szanse i tej;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczerze powiedziawszy mnie opis też skutecznie odrzucał od tej książki. Bardzo cieszę się, że trafiłam na Twoją recenzję, ponieważ w innym wypadku nigdy nie tknęłabym ,,Endgame" :D Już nie mogę się doczekać aż się za nią wezmę :D
    Świetny post (i śliczne zdjęcia ;D). Pozdrawiam i czekam na więcej :D

    Julka z julyinthebookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam już co nieco o tej książce, ale nadal nie jestem do końca przekonana. ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. PO twojej rewelacyjnej recenzji stwierdzam, że warto poświęcić tej książce swój czas. Gdy tylko znajdę chwilę czasu to z chęcią przeczytam.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam na nią ochotę ;))
    Zapraszam w wolnej chwili do mnie na konkurs! DO wygrania nowa powieść o wampirach, która będzie miała swoją premierę już niedługo ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Po Twojej świetnej recenzji doszłam do wniosku, że muszę spiąć tyłek i nareszcie przeczytać tę pozycję.
    Słyszałam o niej wiele, ale dopiero po Twojej genialnej recenzji postanowiłam się na to skusić :)
    Śliczne zdjęcia ♥
    http://zaczytanaaax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Tyle czasu odkładam tą książkę... a nie bo jest inna, a nie bo nie po drodze do biblioteki, a nie bo coś innego kupię itd. ale po twojej recenzji wypadałoby w końcu spiąć tyłek i przeczytać tą książkę ;D
    Buziaki <3
    ksiazkiponadniebo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń