czwartek, 17 marca 2016

#70 W ramionach gwiazd - Amie Kaufman & Meagan Spooner


Tytuł: W ramionach gwiazd
Autor: Amie Kaufman & Meagan Spooner
Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Ilość stron: 487
Cena: 36, 90
Wydawnictwo: Otwarte (Moondrive)
Ocena: 7/10
Grzbiet: 3 cm

Na pewno nie raz zadano nam pytanie jakie trzy rzeczy zabrałbyś na bezludną wyspę? Wszyscy odpowiadamy zgodnie: telefon, apteczkę i (wersja książkoholika) jakąś dobrą, bardzo długą książkę. Ale właściwie nikt z nas nigdy nie pomyślał co ja bym zrobił w takiej sytuacji? Czy te wszystkie rzeczy naprawdę by mi się przydały? No cóż, możliwe, że nie. Ale zgaduję, że gdybyśmy faktycznie znaleźli się na bezludnej wyspie, na pewno nie zabralibyśmy tego, co akurat byłoby nam potrzebne. Co się w takich sytuacjach przydaje, mogliśmy przeczytać w powieści, którą mogłabym spokojnie nazwać "Robinsonem Crusoe na galaktycznym Titanicu". 

Lilac, o jakże pięknym, dźwięcznym nazwisku LaRoux, to córka inżyniera, którego sława sięga poza układ słoneczny. Ma wszystko, czego potrzebuje za sprawą ojca, który pilnuje Lilac jak oka w głowie. Pozwala jednak siedemnastolatce na samotną podróż na pokładzie Ikara, statku kosmicznego jego produkcji, pozornie niemożliwie wytrzymałego. Właśnie tam dziewczyna poznaje młodego majora, Tarvera Merendsena, któremu rodzinie nie powodzi się tak dobrze jak LaRouxom. Lilac odpycha jego zaloty, bo wie, co zrobiłby jej ojciec, gdyby ponownie się zakochała. 

Ale los ponownie krzyżuje ścieżki rudowłosej piękności i młodego żołnierza. Niezniszczalny Ikar wypada z hiperprzestrzeni, a Lilac i Tarver lądują w jednej kapsule ratunkowej. Rozbijają się na dziwnej planecie, jakby nigdy nic tu nie mieszkało, na co nie wskazuje życie fauny i flory na zaawansowanym poziomie. Ale nie ma ludzi. Wkrótce okazuje się, że para jest jedynymi żyjącymi ludzkimi istotami na tej planecie. Mimo, że nie trawią się kompletnie po odrzuceniu zalotów majora przez Lilac, muszą udać się w niezwykle długą podróż do wraku Ikara, gdzie możliwe, że znajdą ich statki ratunkowe. 

Książka niewątpliwie ma dużo zalet, ale także nie jest bez wad. Fakt, że mamy jedynie dwóch bohaterów, bardzo ułatwia nam orzeczenie, czy autorki dobrze kreują postacie, czy nie. Jeśli mam być szczera, z żadnym z nich się nie związałam, ale jeśli miałabym wybierać, na bezludnej planecie chciałabym się znaleźć z Tarverem. Jest dużo bardziej ogarnięty od Lilac i zdecydowanie zaliczył mniej dołków emocjonalnych, choć jemu też się zdarzały. Tak więc kreacja bohaterów - bez szału, ale zawsze mogło być gorzej.

Coś do czego mam największe zastrzeżenia to rozłożenie akcji w czasie. Czytanie tej książki przynosiło mi na myśl "Najdłuższą podróż" Sparksa - musieliśmy czekać naprawdę długo na rozwój wydarzeń. Nie było jednak tak źle jak przy wyżej wymienionej, o nie. Na początku mieliśmy spokojny "rejs" na Ikarze, który nie zdecydowanie nie był przepełniony akcją. Następnie coś się dzieje, Ikar się rozbija i bum! Znów nic się nie dzieje, Lilac i Tarver bez przerwy się kłócą to godzą, a ich przekomarzanie nieraz doprowadza do szału. 

Ale mimo wszystko podobało mi się to, jak obydwoje się uzupełniają i borykają się z osobnymi problemami, Lilac, choć wychowana w luksusowych warunkach, nigdy nie musiała brudzić sobie rączek, a teraz musi chodzić w obdartej, brudnej sukni. Ale kto by się spodziewał, że ta paniusia z wyższych sfer zna się na elektryce jak nikt inny? No i kto by wiedział, że straciła dwie ważne osoby w młodości? Na pewno nie Tarver, który o elektryce nie ma zielonego pojęcia, za to sam mierzy się z tęsknotą za domem i za zmarłym bratem.

Ta książka pełna jest wartości, które możemy zauważyć dopiero po zakończeniu książki. Jest pełna ludzkich uczuć, tajemnicy i intrygi. Pod koniec miałam wrażenie, że zaraz wybuchnę, jeśli tajemnicze wizje się nie wyjaśnią, co było zdecydowanie na plus! Z chęcią sięgnę po drugi tom jak tylko ukarze się w naszym kraju, a wam radzę sięgać po "W ramionach gwiazd", bo w gruncie rzeczy była to bardzo przyjemna lektura :)

18 komentarzy:

  1. Książka zbiera bardzo dobre recenzje. Mam ją w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka zbiera raczej same pozytywy i choć klimatycznie trochę odbiega od moich upodobań - mam ją w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za każdym razem, gdy trafiam na recenzję tej książki, to nie mogę oderwać wzroku od okładki. Absolutnie cudowna. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam ją dziś w empiku, jednak nie zachęca mnie ona zbytnio do siebie..

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka kiedyś mnie interesowała, ale teraz jakoś się do niej nie przekonuję :/ Mimo to, postaram się za nią zabrać, bo nie spotkałam ani jednej negatywnej recenzji tej książki. Bardzo ładne zdjęcia, ale mogłabyś popracować chwilę nad obróbką i innym kątem aparatu/telefonu (przy ostatnim zdjęciu). Oczywiście to tylko moje zdanie i jeśli Cię uraziłam, najmocniej przepraszam :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwariowałaś? To właśnie takie komentarze są potrzebne! :)

      Usuń
  6. Mam wielką ochotę na tę książkę! Muszę w końcu ją wrzucić do koszyka w internetowej księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fabuła zupełnie mnie nie kusi, więc odpuszczę sobie tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tej książki to za nic sobie nie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mam ochotę na tę książkę. Czytałam bardzo dużo dobrych recenzji. Mam nadzieję że mi też się spodoba.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę czytałam i bardzo miło ją wspominam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem niesamowicie ciekawa tej książki. Mam tylko nadzieję, że nie będę się nudzić, zanim nadejdzie rozwój wydarzeń :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię takie pozycje i z całą pewnością po nią sięgnę :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem strasznie ciekawa tej książki od dawna, a jeszcze bardziej po twoim wpisie :)

    zapraszam do siebie meowtix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Może kiedyś przeczytam, bo ciągle ta książka przewija mi się w blogowym świecie :) Wspominasz o książce ,,Najdłuższa podróż" - to prawda akcja trochę się tam rozwijała, ale zakńczenie było zaskakujące :) mam nadzieję, że w tej jest podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam te książke :D
    A ta okładka w wersji papierowej jest jeszcze piękniejsza niż na czytniku :D

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam chęć na tę pozycję :D Pomysł mi się podoba i czuję, że spodoba mi się relacja łącząca głównych bohaterów :D

    OdpowiedzUsuń