sobota, 14 maja 2016

#87 Kreatywny Book TAG

Cześć wszystkim!

Ale dzisiaj słonko świeci, aż chce się brać książkę, rozłożyć hamak i relaksować się w ten piękny dzień. Jakiś czas temu otrzymałam nominację Angeliki z Magii Słowa, za którą bardzo, bardzo dziękuję! Poza tym już dawno żadnych TAG'ów nie było, prawda? To zaczynamy! Koniecznie sprawdźcie, czy nie ma was w nominowanych! :)

1. Książka, w której bohater/bohaterka ma kolorowe włosy.
Tu przypomina mi się tylko Allie z "Wybranych" C. J. Daugherty. Z tego co wiem, miała farbowane na rudo/wiśniowo/czerwono włosy :)

2. Książka, w której główny bohater/bohaterka potrafi śpiewać lub grać na jakimś instrumencie.
Może nie będę kreatywna ani oryginalna i pójdę na łatwiznę, ale do tej kategorii pasuje mi tylko America z serii "Rywalki" Kiery Cass. Jak wiemy, pochodziła z... nie pamiętam jak to się nazywało, fazy (?), w której wszyscy byli utalentowani muzycznie, w tym oczywiście i ona :)

3. Książka, w której główny bohater/bohaterka się nie zakochuje.
Przyznam się wam, że tutaj musiałam rzucić okiem na moją biblioteczkę, bo okazuje się, że strasznie trudno wybrać powieść bez wątku miłosnego. No, ale nawet i taka się znalazła! Ktoś czytał "Dzieci Gniewu" Paula Grossmana? Wprawdzie Willi ma żonę, ale jest z nią dużo dużo dłużej, niż sięga sama historia, więc teoretycznie się nie zakochuje. Można tutaj też przypasować np. "Opowieść wigilijną" czy książki z serii o Sherlocku Holmesie.

4. Książka, która oparta jest na podstawie bajki lub baśni.
Może ta książka będzie troszkę naciągana, ale wstawię tu "Szklany Tron" Sarah J. Maas. Ja osobiście tego podobieństwa do baśni nie zauważyłam, ale sama autorka utrzymuje, że pisała to mając w głowie sceny i bohaterów z baśni o "Kopciuszku".

5. Książka, w której główny bohater/bohaterka jest buntownikiem.
W sumie to i Mare z "Czerwonej królowej" Victorii Aveyard mogła by zająć miejsce w tej kategorii. Wszystko, co robiła, było buntem przeciwko ustrojowi w państwie i troszkę nawet przeciwko swoim rodzicom. Kto czytał łapka do góry!

6. Książka, w której bohater/bohaterka ma dziwne imię. 
Czy Cealena Sardothien to dla mnie wyjątkowo dziwne, ale też śliczne imię? No i oczywiście Chaol, przecież praktycznie nikt nie wie, jak to wymówić! Osobiście (po obejrzeniu wywiadu z autorką) wiem, że czyta się podobnie jak kejyl, ale nie dziwię się, że dla niektórych to był i będzie czaol.

7. Książka o skomplikowanym tytule.
Kurczę, teraz wszystko, co mi przychodzi do głowy to również "Ferdydurke" Gombrowicza, ale ze mnie ściągara!

8. Książka, która opowiada o kosmosie lub akcja dzieje się w nim.
Nie czytuję za bardzo książek w klimatach sci-fi, ale tak się składa, że ostatnio - znaczy w marcu - udało mi się poznać historię Lilac i Tarvera, czyli głównych bohaterów "W ramionach gwiazd", którzy sami musieli poradzić sobie na bezludnej, porzuconej planecie.

9. Książka, po której postanowiłeś/postanowiłaś zmienić się na lepsze.
Kurczę, nie wiem, czy jest taka książka. Na pewno mój tok myślenia zmienił się odrobinkę po przeczytaniu "Światło, którego nie widać", bo zaczęłam mieć jeszcze większy szacunek do historii i ludzi, którzy na własne oczy widzieli te wszystkie okropieństwa i walczyli o swoją niezależność.





10. Nominacje, jednak inne niż wszystkie. Liczba osób nominowanych do TAGu musi być wielokrotnością liczby dwa.
Just yśka z Z miłości do książek
bookworm z Ksiażkowoholizm
Judyta Z z House of Readers
Weronika W z Bookocholic

15 komentarzy:

  1. O matko, ja czytałam "Kaol". Teraz będę mogła zabłysnąć w towarzystwie, że wiem jaka jest poprawna wymowa. :)
    Dwiestronyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga Latte, nawet nie przypominaj mi o "Wybranych", czuję się jak jedyna osoba, która uważa tę serię za tak bardzo masakryczną :D W sumie również nie pamiętam, jak nazwać "fazy" w "Rywalkach", ale możesz nazwać je po prostu klasami społecznymi :)
    "Szklany tron" o Kopciuszku? Niee, Celaena w roli uciekającej z balu pannicy totalnie mi nie pasuje, raczej prędzej pozabijałaby swoją wredną macochę, żeby móc poszaleć całą noc :PP
    Łapka do góry! Uwielbiam "Czerwoną królową"!
    Rzeczywiście imiona Sary J. Maas są okropne w wymawianiu, dla mnie Chaol zawsze będzie Czaolem i tyle. A Celaenę czytam Selina, nie wiem czy dobrze :P
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Imperium ognia" Saby Tahir!



    OdpowiedzUsuń
  3. czytałam Czerwoną Królową :D też słyszałam o Kopciuszku i Szklanym Tronie, co niezbyt mi pasuje. pozdrawiam :)
    wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Na wstępie bardzo dziękuję za nominację :*
    Kopciuszek i Szklany tron? Nie widzę żadnych podobieństw. Hmm... zastanawiające ;)
    "Czerwoną królową" czytałam, ale trochę się zawiodłam. Zbyt przewidywalna.
    Świetny TAG i odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama robiłam podobny tag i miło go wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za zrealizowanie tego TAGu miło mi. ;) A co do Opowieści wigilijnej to bohater miał swoją miłość, ale w przeszłości. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I znów słyszę pozytywną opinię o "Światło, którego nie widać"... Muszę w końcu ją kupić ;(

    Turkusowa Sowa

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochany Szklany Tron! <3
    Pozdrawiam serdecznie ;)
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Imię głównej bohaterki Szklanego tronu faktycznie jest trudne, ale cudne ♥
    Ferdydurke nie dość że trudne to jeszcze dość specyficzne xDD

    Nominowałam cię do Read More Books Challenge ♥
    http://coraciemnosci.blogspot.com/2016/05/read-more-books-challenge-strazniczka.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Och, jak ja męczyłam się podczas czytania "Ferdydurke". Oczywiście podołałam, ale... nigdy więcej. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba mamy troszkę inny gust czytelniczy, jednak gdybym zabrała się za uzupełnienie tego TAGu własnymi odpowiedziami to na pewno częścią wspólną byłoby "Ferdydurke" jako książka o skomplikowanym tytule.
    Pozdrawiam serdecznie- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Chaol zawsze pozostanie dla mnie "czaolem" xDDD
    Ogólnie wiedziałam, że Sarah J. Maas inspirowala się Kopciuszkiem, ale to raczej taka inspiracja, nawet nie luźne powiązanie, bo oprócz balu, te dwie opowieści nie mają związku xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy TAG ;)

    Przepraszam, że tak długo mnie nie było u Ciebie! Obiecuję poprawę! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak, Chaol ma dziwne imię, a ja nadal nie wiem jak powinnam je wymawiać :D

    OdpowiedzUsuń