środa, 27 lipca 2016

#107 Mroczniejszy odcień magii - V. E. Schwab

★★★★★★★☆☆

Macie czasami takie wrażenie, że książka była dobra, nawet bardzo dobra, rozbieracie ją na części pierwsze i okazuje się nagle, że wszystko - styl autora, fabuła, bohaterowie - bardzo wam się podoba. Ale jednak w głębi serca macie uczucie, że to nie było to, że autor odwalił kawał dobrej roboty i doceniasz jego starania, ale po prostu nie czujesz więzi z postaciami i całą historią? Może to efekt uboczny stawiania powieści za wysokiej poprzeczki? Nie mam pojęcia, ale wiem, że właśnie takie wrażenie towarzyszyło mi cały czas przy czytaniu "Mroczniejszego odcienia magii" V. E. Schwab.

Kell to w oficjalnym świetle podróżnik z Czerwonego Londynu. Przekazuje wiadomości od swojego władcy do szalonego króla Jerzego z Szarego Londynu, miejsca, gdzie cała magia zanikła, a świat i mieszkańcy tego równoległego świata podupadają na duchu, że kiedykolwiek zaznają magicznego mrowienia w palcach. Istnieje też Biały Londyn, rządzony przez bliźniaków Dane, który desperacko próbuje ściągnąć magię z powrotem. Mało osób wierzy w istnienie innego, Czarnego Londynu, gdzie magia żyje pod czystą postacią, do którego wiele lat temu zamknięto drzwi.

W posiadanie Kella (nie całkiem przypadkowo) wchodzi kamień. Antari wyczuwa, że nie pochodzi on z żadnego ze znanych mu wymiarów. To musi być artefakt z Czarnego Londynu. Przez trochę większy zbieg okoliczności, poznaje Lilę, podwładną szalonego Jerzego III, która okrada bogatych przechodniów aby zarobić na życie i przede wszystkim na swoje marzenia. Widzi w Kellu szansę na przygodę, tak więc chwyta go za ramię i razem z nim wyrusza na niebezpieczną wędrówkę między światami aby odnieść kamień tam, gdzie jego miejsce.

Mam totalny mętlik w głowie i nie mam kompletnie pomysłu co zawrzeć w tej recenzji. Zrobiłam lekki błąd i myślę, że to właśnie dlatego ta powieść została przeze mnie odebrana nie w ten sposób, w jaki chciałam. Miałam po prostu za wysokie oczekiwania - wiecie, jak bardzo kocham Jessego, a kiedy zobaczyłam, że zakochał się w książkach Schwab, od razu zaczęłam odliczać dni do premiery w Polsce. Jednocześnie nie chciałam poznawać fabuły, co było chyba lekkim błędem. 

Liczyłam na coś wciskającego w fotel, coś, o czym będę myśleć przez kolejne kilka tygodni, a praktycznie rzecz biorąc dostałam kolejną młodzieżówkę, może trochę lepszą od innych. Kolebka fantastyki to na pewno nie jest, może raczej przygodówka dla 13+. Nie na takie coś liczyłam.

Nie mogę jednak narzekać na styl pisania pani Schwab, który faktycznie był bardzo, bardzo dobry. Oczywiście, jest wielu lepszych autorów, ale sposób, w jaki pisała był przede wszystkim inspirujący. Naprawdę, po skończeniu książki od razu otworzyłam Worda i zaczęłam skrobać coś swojego. Myślę właśnie, że to dlatego jej książki zdobyły taką popularność za oceanem, bo Schwab ma wyjątkowo dobry kunszt pisarski. 

Słowem podsumowania - nie podchodźcie do tej książki ze zbyt wielkimi oczekiwaniami, bo tak jak ja możecie się zawieść. Ale zdecydowanie, jeśli macie wolne popołudnie, albo chcecie podszkolić trochę swój język i zaczerpnąć parę fajnych zwrotów, zdecydowanie polecam. Tak więc - fantastycznie nie było, ale fajna na jeden raz.

21 komentarzy:

  1. Tak bardzo chcę to przeczytać! Jak wyżej pisałaś - nie jest zbyt wybitna - a właśnie takie pozycje królują u mnie w wakacje. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, jakie to uczucie. Myślę, że jest ono spowodowane właśnie tym, że zbyt wiele wymagałaś od powieści. Ja tak miałam z ''Zostań, jeśli kochasz''. Każdy zawsze pochwalał tą pozycję, więc bardzo chciałam ją przeczytać i tak, jak się pewnie domyślasz zawiodłam się. Oj tak zawiodłam się i to bardzo.
    Mimo to myślę, że sięgnę po tą książkę. Historia bardzo mi się podoba i na pewno sięgnę po nią, gdy znajdę troszkę czasu :)
    Świetna recenzja!
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej książce i nie byłam pewna czy warto się za nią zabierać. Myślę, że ostatecznie ją przeczytam, ale jeszcze nie teraz. Bardzo fajna recenzja :) dzięki niej podjęłam decyzję.

    Pozdrawiam,
    Alice z https://ourbooksourlive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jessethereader uwielbia tę książkę , a ja uwielbiam jego, więc pewnie do speawia,że desperacko jej potrzebuję. Jednak jak widzę nie należy się Bóg wie jak nastawiać, zresztą , o dobrą młodzieżówkę niezwykle dziś trudno... ale i tak przeczytam :-).

    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki, która wija w fotel i do której chce się później wracać nie jest łatwo znaleźć. Także jeśli powieść okazuje się być ciekawa, choć może nie na długo zapadająca w pamięć, to i tak dobrze :D

    Werisa - vverisa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie zamówiłam tę książkę, jestem bardzo ciekawa jak wypadnie. Ale dla mnie książki, które są powszechnie zachwalane zwykle okazują się przeciętne.
    Pozdrawiam
    http://castleona-cloud.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam jej póki co w planach, więc na razie na pewno do niej nie zajrzę. Ale polecę mojej młodszej kuzynce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, niedobrze. Cały czas czekam na moją i niestety też liczę na dużo. Za młodzieżówkami nie przepadam, więc zaczynam się bać czy mi się spodoba ;/
    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bleh, młodzieżówka :) nie lubię już młodzieżówek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami tak jest, że stawia się poprzeczkę za wysoko, a powieść nie jest w stanie nam tego wynagrodzić i okazuje się wbrew wszystkiemu słabszą, za jaką ją braliśmy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Recenzja super :) Są wakacje więc myślę, że dobra młodzieżówka by mi nie zaszkodziła- a i o taką trudno ;)- Czekam na kolejne recenzje,
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama nie wiem, czy czytać tę powieść, czy nie. Opis bardzo mnie zaciekawił, ale skoro jest przeciętna, to nie wiem, czy nie będzie to marnowanie czasu. Czas pokaże :) /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na razie podziękuję, ale wiem komu może się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem w trakcie czytania tej książki, ale kompletnie nie mogę się w nią wbić :/ Jakoś mi ona zwyczajnie nie podchodzi jak na razie. A szkoda, bo fabuła jest, moim zdaniem, naprawdę ciekawa... Mam nadzieję, że się w końcu wkręcę w tą historię ;)

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam o autorce jak i o książce wiele dobrego i z jednej strony naprawdę chciałabym ją przeczytać, ale za każdym razem kiedy czytam opis wiem, że to nie tematyka dla mnie. Może kiedyś się skuszę, może nie zobaczymy ;)

    Pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka wydaje się interesująca :)
    Jestem bardzo ciekawa, czy po przeczytaniu tej książki, mi także będzie czegoś brakować :D
    Okładka niesamowicie mi się podoba!<3
    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta cudowna okładka! Kocham!
    Pozdrawiam Ola z pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam podobne odczucia do Twoich. Moje wymagania względem tej książki były monstrualne i ostatecznie nie była zła, ale czegoś mi w niej brakowało. Aczkolwiek na pewno przeczytam kolejny tom i będę wyczekiwała innych książek autorki :D
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Troszeczkę słyszałam już o tej ksiażce na innych blogach i wciąż nie jestem przekonania co do niej. Może po prostu nie jest dla mnie.
    Pozdrawiam Viola,
    http://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy o książce nie słyszałam, ale może się wezmę, hmmm.
    Zapraszam do mnie na Konkursowy Sierpień
    https://onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba się nie zdecyduję. Mam już za wiele tego typu książek do przeczytania, żeby dokładać jeszcze kolejną. Zważywszy jeszcze na to, że średnio lubię przygodówki...
    Okładka bardzo mi się podoba, taka klimatyczna i symboliczna - naprawdę intrygująca!
    ~MrocznaKosiarka

    OdpowiedzUsuń