czwartek, 4 sierpnia 2016

#109 Top 5 Wednesday (1) - Książki, o których później zmieniłaś zdanie

Cześć wszystkim!

Tak, wiem, wiem - środa była wczoraj, więc to nie jest dobra data na ten post. Ale koniecznie chciałam włączyć się w tą świetną akcję. Ludzie, którzy ubóstwiają zagranicznego BookTube'a tak samo jak ja zapewne wiedzą, o co chodzi. Na każdą środę przypada jeden temat, a zadaniem booktuberów/blogerów jest napisane notki/nagranie filmiku o 5 książkach, które wpasują się do danego tematu. Uważam, że to naprawdę świetna zabawa i dlatego też się przyłączyłam! :) Na 3 sierpnia przypadł temat "książki, o których później zmieniłaś zdanie", czyli pozycje, co do których zmieniłaś nastawienie np. kilka tygodni po przeczytaniu albo po przeczytaniu jej ponownie. Mam kilka takich książek, więc to jak najbardziej dla mnie!

Pamiętam, że byłam naprawdę bardzo mocno rozczarowana tą pozycją. "Fangirl" miała okazać się zapadająca w pamięć i niezwykle wzruszająca, ale do mnie z początku nie trafiła. Dopiero później, po kilku miesiącach, kiedy zaczęłam o niej myśleć, uznałam ją za niesamowicie słodką i wartą uwagi. Teraz z chęcią przeczytałabym ją jeszcze raz. Do tego ta cudowna okładka!

 Pozycja niby znana przez każdego, ale mam wrażenie, jakby nikt jej nie czytał. A szkoda! Kiedy ją przeczytałam, miałam poważnie mieszane odczucia. Spodziewałam się czegoś skrajnie innego i na pewno lepszego. Ale kiedy zaczęłam o niej myśleć więcej, rozważać poczynania bohaterów, odkryłam drugie dno i teraz z wielką chęcią zmieniłabym jej ocenę na wyższą, no i zapoznała się z nią na nowo!

 Tutaj niestety wchodzimy już w strefę książek, o których moje dobre zdanie zmieniło się na gorsze. Na trzecim miejscu pasują się "Rywalki". Zaraz po przeczytaniu wydała mi się naprawdę słodka i dość oryginalna, ale z biegiem czasu zauważyłam, że ani język nie jest wybitny, ani historia oryginalna, a klimat nie do końca jest taki świetny jak myślałam. Jedyne, co w tej serii zapiera dech w piersiach to zdecydowanie okładki.

 "Naznaczoną" czytałam bardzo, bardzo dawno temu i jest to jedna z pierwszych książek, które faktycznie sama kupiłam sobie w księgarni. Byłam wtedy bardzo nastawiona na wampiry, więc uznałam, że "Dom Nocy" będzie idealną serią dla mnie. Wtedy uznałam ją za świetną i wypożyczałam kolejne tomy z biblioteki (nie pamiętam, do którego doszłam, naprawdę!), bardzo mi się podobały. Ale jak skończyłam czytać, stałam się trochę ambitniejszym czytelnikiem z większymi oczekiwaniami, zobaczyłam, że ta seria jest po prostu zła.

I teraz seria, o której niejednokrotnie tu pisałam i oczywiście mowa o "Wybranych" C. J. Daugherty. Nie powiem, że lubiłam tę serię, bo byłoby to kłamstwo. Nie, ja ją UWIELBIAŁAM. I pamiętam, że zaraziłam tą miłością moje dwie koleżanki i razem sprzeczałyśmy się o to, z kim będzie Allie, główna bohaterka. Doszłam do trzeciego tomu i przestałam, tak nagle, bez żadnego większego powodu. I wtedy jakby piorun mnie walnął i zapałałam do tej serii szczerą nienawiścią (a szczególnie do Allie i tego żałosnego trójkąta miłosnego!).

Czytaliście którąś z powyższych książek? Czy mieliście kiedyś sytuację, w której zmieniliście zdanie o książce? :)

31 komentarzy:

  1. Czytałam "Rywalki" i uważam, że ta historia jest oryginalna, ale każdy ma prawo do własnego zdania, czasami się tak zdarza, że po przemyśleniu kilku rzeczy nagle zmieniamy zdanie - nie zawsze na lepsze.
    Co do "Wybranych" jest to jedna z moich ulubionych serii i zgadzam się z tobą pod względem tego, iż trzecia część była najgorsza, ale zachęcam Cię do przeczytania czwartej i piątek, bo naprawdę warto. Ja się nie zawiodłam, a wręcz jeszcze bardziej zakochałam w tej serii. Oczywiście od pierwszego tomu byłam #teamCarter
    Co do reszty książek bardzo chcę przeczytać "Fangirl", ale nie wiem kiedy uda mi się to uczynić, bo mam naprawdę dużo tytułów do nadrobienia. Reszty raczej nie zamierzam czytać, sądzę, że to nie dla mnie.
    Zapraszam do siebie ;)
    http://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam podobnie z serią Dary anioła ;) Z początkowych zachwytów przeszłam w wielkie rozczarowanie, które towarzyszyło mi podczas lektury ostatnich dwóch tomów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po tym co napisałaś widać, że gusta czytelnicze wraz z ilością przeczytanych książek się zmieniają :). Ja mam właśnie przed sobą przeczytanie "Fangirl" i strasznie mnie ciekawi jaka będzie moja opinia, bo zauważyłam, że są dosyć podzielone :D
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne pozycje. Czytałam tylko wybranych ale inne pozycje też już czekają na swoją kolej. Z kim według ciebie powinna być Allie? bo ja jestem #TeamSylvain <3
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam podobnie w odniesieniu do "Wybranych". Rok temu uważałam te książki za może i nie ambitną, ale ciekawą serią. Dzisiaj widzę, że jest płytka do bólu. Zgadzam się w 100% z Gatsby'm - więcej osób powinno go czytać (niby zwykła historia, niby taka banalna, ale po pewnym czasie nachodzą człowieka refleksje). A Fangirl skończyłam dosłownie wczoraj i jeszcze nie mam do końca wyrobionej o niej opinii :) .

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja Rywalki czytałam tylko raz, ale lubię, lubię :D Nie sądzę, bym zmieniła o nich zdanie.. ;)
    Za to z Wybranymi mam dość podobnie, kiedy przeczytałam pierwszą część byłam po taaaaaakim wrażeniem i po prostu WOOOOOOOW, a potem to jakoś opadło... to nie tak, że teraz nie lubię tej serii, ale na pewno jej nie kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi Fangirl od samego początku się spodobała. Okładka jest przecudowna, i książka już dostała nowe imię. W rozmowach zawsze jest "Jak tam Miętowa?" Bo wszyscy wiedzą, że czytam ją na okrągło.
    Reszty nie czytałam. Nawet przesławnego Gatsby'ego.
    KONKURS - zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiła mnie bardzo seria "Rywalek". Nie wiem dlaczego, ale już sama okładka woła aby sięgnąć po tą książkę. Listę książek do przeczytania mam długą, ale może i po tą serie sięgnę? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, "Wielki Gatsby" ma w sobie coś takiego. Z jednej strony przez większą część książki nie dzieje się nic zaskakującego, czy wciągającego i cała historia w zasadzie wydaje się być całkiem niepozorna, to jednak kiedy potem spojrzy się już całościowo okazuje się być zupełnie niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tylko dwie z tych książek czytałam, ale za to moje zdanie na ich temat pokrywa się z twoim. Najpierw po przeczytaniu "Rywalek" uznałam, że to całkiem niezła, lekka powieść, ale po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że jest po prostu głupia. "Wybranych" też na początku ubóstwiałam, byłam wielką fanką, a z każdym kolejnym tomem moje zaangażowanie malało, aż w końcu zaczęło do mnie docierać, że seria wybitna nie jest. "Fangirl" i "Gatsby'ego" planuję przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, jak także na początku miałam bardzo podzielone zdanie co do "Gatsby;ego" teraz jednak uważam, że to wybitna pozycja i każdy powinien ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam tylko "Rywalki", ale cóż....o tej serii można niewiele dobrego powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  13. ,,Rywalki" uwielbiam <33 Może i książka nie jest ambitna, ale jest przyjemna i lekka.
    Co do ,,Fangirl" to po prostu jej nie lubię, jak dla mnie nudna i mdła. Ta historia Cath była jakaś taka nijaka, nie miała sensu :/

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  14. Do ''Rywalek'' zgadzam się w 100% :) Przeczytałam dwa tomy.Byłam zachwycona tymi powieściami,ale po jakimś czasie,po prostu mi przeszło i zdałam sobie sprawę,że jest to banalna seria.Okładki są cudowne :)
    ''Wielki Gatsby'' nie podobał mi się jakoś bardzo.Film był jak dla mnie lepszy.Może kiedyś zmienię zdanie. :) Natomiast ''Fangirl'' było bardzo średnie.Okładka jest piękna,czyta się szybko i przyjemnie,lecz nie wnosi ta powieść nic. :)
    Pozdrawiam!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Fangirl na samym początku nie zrobiła na mnie wrażenia i do tej pory się to nie zmieniło. A Rywalki dość dobrze wspominam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przypomniałaś mi, żeby w końcu zabrać się za Wielkiego Gatsby'ego :) Jestem ciekawa czy i mi przypadnie do gustu.
    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam "Wielkiego Gatsby'ego" i " Fangirl" i obie książki od początku mi się podobały :D
    "Rywalek" jeszcze nie czytałam, ale kiedyś na pewno to zrobię. I wiem, że to nie jest jakaś wybitna lektura, ale mam nadzieję na przyjemną historię ;)
    Ciężko mi sobie teraz przypomnieć książki, o których zmieniłam zdanie. Chociaż może coś takiego jest, np. "Igrzyska śmierci". Szczerze czytałam tylko ostatnią część trylogii, czyli "Kosogłosa" i widziałam wszystkie filmy. I jakoś z biegiem czasu ta historia nie wydaje mi się taka ekstra, a trójkąt miłosny mnie wkurza, i Katniss mnie wkurza, i Peeta.
    Albo "Dary anioła"- lubię tę serię, ale jest też sporo rzeczy, które nie podobają mi się w tej książce. I na początku wydawała mi się taka cudowna, a teraz jestem trochę bardziej do niej sceptyczna.
    Świetny post :)
    Pozdrawiam *.*
    http://hopebravestory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Z wyżej wymienionych czytałam tylko "Rywalki" (tylko pierwszą część) i wydaje mi się, że książka nie jest zła. Natomiast "Wybrani", to zdecydowanie moja ukochana seria, haha :D

    Zapraszam do siebie :)
    http://1carlsky.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam podobnie z "Wybranymi". Przeczytałam trzeci tom - do niego wszystko było naprawdę fajne. Teraz zmieniło się jednak na gorsze. Trójkąt miłosny stał się naprawdę żałosny, a trzeci tom był właściwie o niczym. Przeczytam dalsze części, bo jestem ciekawa, ale wiem, że książki nie zacznę nagle lubić.
    Kiedy tak pomyślę... Trochę negatywnie podeszłam do "Fangirl" i teraz tego żałuję. To była naprawdę świetna książka - można było się przy niej rozerwać.

    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Isabelle West z Heavy Books (u mnie zaszły małe zmiany)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zmieniłam moje zdanie co do "Fangirl", ale niestety na gorsze... Na samym początku byłam przekonana, że będę tą książką zachwycona, ale niestety nie znalazłam w niej niczego, co by mnie mocno zaintrygowała. Chociaż przyznaję, że porzuciłam "Fangirl" w połowie, więc może dalsza część by mnie bardziej przekonała... Jestem pewna, że jeszcze kiedyś się za nią zabiorę, na pewno, tak na wszelki wypadek, aby się upewnić czy zupełnie mi się nie spodoba.
    Jednak książkę o Simonie Snow Rainbow Rowell na pewno przeczytam! :)

    Pozdrawiam,
    Nûphi z bloga: http://just-another-bookblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Podzielam twoją opinię co do Rywalek... Naprawdę język i fabuła uboga, poza tym przewidywalna historia i oddzielna książka na temat każdego bohatera powieści... Ja swoją opinię zmieniłam czytając Władcę Pierścieni, t. 1 jeszcze za czasów gimnazjum, możliwe, że byłam w twoim wieku albo trochę młodsza. Zawsze kochałam fantasy i wiedziałam, że to książka dla mnie, ale kiedy dotarłam do sławnej narady... Nie mogłam przebrnąć przez ten rozdział przez dobry tydzień. Potem oczywiście zmieniłam zdanie na lepsze i śmignęłam kolejne tomy ekspresowo :)
    Poza tym miło widzieć tak młodą osóbkę czytającą książki!
    Pozdrawiam

    Marta
    http://marta-i-ksiazki.blogspot.se/

    OdpowiedzUsuń
  22. Z twojego rankingu czytałam jedynie "Rywalki" i rzeczywiście, ambitną lekturą nazwać ich nie można, ale ja nadal je uwielbiam i uważam za dziewczęce i słodkie :P Chociaż kto wie, może gdybym przeczytała je teraz, miałabym o nich nieco inne zdanie.
    "Naznaczona" czeka na przeczytanie na mojej półce już od roku, ale z każdym miesiącem coraz mniej mam ochotę na sięganie po nią. W dodatku moja fascynacja wampirami dawno już minęła i nie zapowiada się, by kiedykolwiek wróciła. Ach, te problemy książkohkolików :P
    Pozdrawiam serdecznie! /Klaudia

    http://odkawywoleksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Żadnej z nich jeszcze nie miałam w łapkach, więc o żadnej nie miałam szansy wyrobić sobie jakiegokolwiek zdania, ale być może kiedyś będzie ono podobne do twojego.
    Zapraszam, http://cosmo-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyznam, że nie czytałam żadnej z tych książek, ale "Wielkiego Gatsby'ego" na pewno mam w planach. Jestem ciekawa, jakie będą moje wrażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z wiekiem zaczęłam zmieniać zdanie o masie książek :D Bardzo wiele z tych, które wydawały mi się wybitne, okazały się być po prostu kiepskie i na odwrót. Również mam podobne uczucia co o serii "Naznaczona". W okresie gimnazjum bardzo mi się podobały pierwsze tomy, a później nie sięgałam do nich przez kilka miesięcy i kiedy w końcu nadarzyła się okazja - z przerażeniem odkryłam, że to jakiś dramat :D

    Pozdrawiam ciepło i zapraszam serdecznie na moją najnowszą recenzję po miesięcznej przerwie, bookworm z Książkowoholizm :>

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja miałam z całym Zmierzchem coś takiego, że w gimnazjum byłam książkami oczarowana, a teraz z pewnością wywaliłabym na apatyczną Bellę i wiecznie płaczącego Edwarda całe wiadro pomyj --.

    OdpowiedzUsuń
  27. Fangirl na mnie czeka, ale co racja to racja- okładka wymiata :D
    Rywalki.. hmm, książki niby fajne - jednak liczyłam na coś lepszego - i dodatkowo nie dobrnęłam do końca :')
    Wybrani i Naznaczona to tytuły, które strasznie mnie nęcą i mam nadzieję, że w końcu uda mi się je przeczytać :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Cześć :) zostałaś przeze mnie nominowana do LBA:) Po więcej informacji zapraszam tu :
    http://zlodziejka-zapisanych-stron.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award.html
    Mam nadzieje, że odpowiesz niedługo oraz życzę miłego dnia :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak, też mam wrażenie, że wszyscy znają tą książkę, a nikt jej nie czytał ( i tak ja też jej nie czytałam :P).
    Fangirl, jeszcze przede mną :)
    Rywalki ci się nie podobają? Szkoda :( Moim zdaniem jest to świetna książka :)
    Świetny post :D
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej!
    Miałam dokładnie tę samą sytuację z "Rywalkami". Na początku wydawała się przyjemna i słodka, ale w końcu okazała się naprawdę przewidywalna, a bohaterzy byli irytujący.

    Nominiwałam Cię do Liebster Blog Award. Byłoby mi bardzo miło, gdybyś mogła odpowiedzieć na nominację! Więcej szczegółów tutaj: http://bibliotekaaleksandryjska.blogspot.com.es/2016/08/liebster-blog-award.html?m=1
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej!
    Miałam dokładnie tę samą sytuację z "Rywalkami". Na początku wydawała się przyjemna i słodka, ale w końcu okazała się naprawdę przewidywalna, a bohaterzy byli irytujący.

    Nominiwałam Cię do Liebster Blog Award. Byłoby mi bardzo miło, gdybyś mogła odpowiedzieć na nominację! Więcej szczegółów tutaj: http://bibliotekaaleksandryjska.blogspot.com.es/2016/08/liebster-blog-award.html?m=1
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń