czwartek, 10 listopada 2016

#118 Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi - Laurence Yep, Joanne Ryder

Znalezione obrazy dla zapytania poradnik dla smoków żywienie
★★★★★★☆☆☆☆

Z literaturą dziecięcą nie miałam styczności chyba od trzeciej klasy podstawówki. Wtedy też zaczęłam czytać książki bardziej poważne (o ile za poważne uznamy książki typu "Straaaszna historia", a nie "Kubusia Puchatka"), a powieści dla młodszych odstawiłam. Jednak do teraz pamiętam, jak mama czytała mi wiersze Brzechwy czy Andersena, kilku nawet nauczyłam się na pamięć, ale wiadomo - z wiekiem gust czytelniczy diametralnie się zmienia. Czasami jednak warto "wrócić na stare śmieci", poszperać na strychu albo w biblioteczce rodziców i proszę! Dzisiaj na tapet bierzemy książkę właśnie dla dzieci, więc jeśli jesteście ciekawi - serdecznie zapraszam :)

Panna Drake to bardzo dobra, ale ceniąca się smoczyca. Kiedy jej ukochana podopieczna, Kudłata, umiera, do drzwi Panny Drake puka mała Winnie - krewna Kudłatej. Wyjaśnia, że ciotka przed śmiercią zostawiła jej list, w którym pisze o smokach i innych rzeczach, w które nikt normalny by nie uwierzył. Smoczyca jest na początku zła na Kudłatą i za nic w świecie nie chce przyjąć Winnie za swoją podopieczną, ale wkrótce nie będzie miała za wielkiego wyboru.

Clipper podarowuje małej szkicownik, który okazuje się być magiczny. Kiedy Winnie narysuje coś na kartkach, to ożywa i wychodzi z książki, aby żyć własnym życiem. Panna Drake musi przemówić Winnie do rozsądku i pomóc jej łapać szkicelungi. Okazuje się, że okazów do złapania jest aż dwadzieścia, w tym wielki potwór, który żywi się magią. Czy uda im się go złapać?

Zacznę może swoje przemyślenia od tego, że jest to książka dla dzieci, więc ja, przyzwyczajona raczej do poważniejszej literatury, odbieram to inaczej niż dziecko. Mimo wszystko uważam, że gdybym przeczytała ją kilka lat temu, spodobałaby mi się, nawet bardzo. Jednak jako starszy i bardziej doświadczony czytelnik mam okazję dojrzeć w tej historii moralne podłoże. Panna Drake jest bardzo oschła, ale z biegiem akcji zmienia swoje nastawienie, poznaje dziewczynkę. Cała książka to po prostu droga do ich przyjaźni i otwieraniem się na innych po stracie bliskiej osoby.

Niestety, no co ja wam mogę powiedzieć o książce dla dzieci. Podejrzewam, że i tak żaden z moich czytelników nawet nie spojrzy na tę pozycję, muszę się przyznać, że i ja bym tego nie zrobiła, gdyby ta książka nie była do mnie wysłana. Jednak nie uważam czasu, który przeznaczyłam na czytanie tego, za stracony. Był to po prostu relaks i odpoczynek od powieści poważniejszych i do tego tę książkę wam polecam.

Może nie powiem, że bohaterowie świetnie wykreowani, nie powiem też o zapierającej dech w piersi akcji, bo jeśli chcecie coś takiego to polecam coś z zupełnie innej półki, ale jeśli chcecie przypomnieć sobie literaturę lat dziecięcych, poczuć się znowu beztrosko, jak kilka, kilkanaście lat temu - koniecznie po nią sięgnijcie. Ponadto, gwarantuję wam, że w waszym młodszym rodzeństwie na zabój rozbudzi miłość do czytania ;)

Autor: Laurence Yep, Joanne Ryder
Tłumaczenie: Agnieszka Pohl
Oryginalny tytuł: A Dragon's Guide to the Care and Feeding of Humans
Data wydania: 2016-10-26
Strony: 208
Czas czytania: 1 dzień
lubimy czytać

Za egzemplarz recenzencki dziękuje wydawnictwu IUVI :)

11 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawie wyglądająca książka, fajnie że z morałem, ale nie mam ochoty na razie na literaturę dziecięcą :)
    Pozdrawiam
    Natalia Łucja z withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo lubię literaturę dziecięcą! :D Ale ja sama jestem dzieckiem, także co się dziwić xD Ostatnio co prawda nie czytałam niczego z tego gatunku, ale lubię :D A ta pozycja brzmi fajnieee, tym bardziej, że kocham smoki <3 <3 <3

    http://strefa-czytania-obowiazuje-wszedzie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem taki relaks potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka może bardziej dla mojej młodszej siostry niż dla mnie. Chociaż czasami warto odpocząć od bardziej wymagających pozycji i zrelaksować się przy literaturze dziecięcej :)
    Pozdrawiam,
    bookwithhottea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zupełnie mój klimat, ale mojemu siostrzeńcowi polece:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O straszna historia...nie czytałam, nie słyszałam,a le bardzo kojarzy mi się ze strasznym filmem XD
    Książka już od dłuższego czasu mnie ciekawi. głównie z powodu, że jest tu SMOK! A ja je kocham <3 Nie przeszkadza mi też, że to książka dla dzieci, gdyż czasem lubię do takich powrócić :D A ostatnio w kilku takich się zaczytuję :D O Kubuś puchatek jest cacy. Nawet planowałam do niego w najbliższym czasie powrócić, gdyż uwielbiam tą książkę :D
    Na pewno po tą książkę sięgnę :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. To świetna książka :) i faktycznie rozbudza miłość do literatury u rodzeństwa. Potwierdzone!

    OdpowiedzUsuń
  8. Może dam mojemu bratu do przeczytania, jak już się nauczy to robić albo sama zacznę mu czytać. Sama dla siebie nie sięgam po literaturę dziecięcą, ale często właśnie czytam jemu ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawi mnie ta pozycja od momentu w którym zobaczyłam ją w zapowiedziach ;)

    OdpowiedzUsuń