piątek, 18 sierpnia 2017

#162 Kształt twojego głosu - Yoshitoki Ooima

★★★★★★★☆☆☆

Popkultura japońska od kilku lat podbija Europę i inne kontynenty. Ludzie wyjeżdżają ze swoich krajów na rzecz Tokio albo tworzą w naszym kraju namiastkę tej kultury. Mimo że stała się takim hitem i dla wielu jest praktycznie całym życiem, ja od tego się odcięłam i jedyną interakcją z tym zagadnieniem była przez "Naruto", które z moim bratem oglądaliśmy kiedy byłam dzieckiem. Jednak zobaczyłam na półce mojego kolegi jedną mangę, zainteresowana nią przeczytałam opis, a on pożyczył mi ją na dosłownie pół godziny, w jakie ją przeczytałam.

Shoya Ishida jest uczniem ostatniej klasy podstawówki. Za cel stawia sobie ucieczkę od nudy i razem z kolegami robią różne szalone rzeczy, jak na przykład skok z mostu do rzeki. Jako chłopiec z podstawówki wiadomym jest, że kolejnym z jego celów jest unikanie dziewczyn i zmniejszenie interakcji z nimi do absolutnego minimum. Ishida lubi podkreślać swoją wyższość, także kiedy do klasy dołącza niesłysząca Shoko Nashimiya, ma pole do popisu. Znęca się nad nią, do czego zachęca również swoich kolegów, ale kiedy uczniowie przekraczają granicę, wszystko obraca się do góry nogami.

Nie będzie to długa recenzja, bo i ja nie mam zbyt dużo do powiedzenia o tej mandze. Była to pierwsza obrazkowa historia, jaką czytałam i niestety nie podobała mi się tak bardzo, jakbym chciała. Może fakt, że bohaterowie są uczniami podstawówki i ich zachowania są niezwykle dziecinne, sprawił, że nie polubiłam tej mangi aż tak. Ich reakcje były przesadzone, choć niektóre bardzo okrutne. Myślę, że jeśli jakaś młodsza osoba lubuje się w japońskich historiach graficznych, to powinna jak najbardziej sięgnąć po "Kształt twojego głosu".

Oczywiście jest to swego rodzaju powieść graficzna, także wypadałoby coś powiedzieć o kresce. Na tym jako tako się nie znam jeśli patrzeć przez pryzmat mang, ale od dzieciństwa dosyć mocno interesowałam się rysunkiem, także umiem docenić kawał dobrej sztuki. Kreska bardzo, ale to bardzo mi się podobała i chyba głównie dla niej ocena jest aż tak wysoka. Podczas czytania cały czas z tyłu głowy miałam myśl, jak bardzo ktoś się napracował nad tym, co ja czytałam przez bodajże pół godziny. Rysunki są świetne, autorka ma naprawdę niesamowity talent.

Jednak jest aspekt, przez który naprawdę warto przeczytać "Kształt twojego głosu". Są to wartości i lekcje, które ona przekazuje. Dowiadujemy się trochę o osobach niesłyszących, o prześladowaniu, jak może daleko zajść i jak tragicznie się skończyć. Ta manga pokazuje również, jak jedna zła decyzja może zaważyć na naszych dalszych losach. Czy przeczytam jeszcze jakąś mangę w swoim życiu? Nie wiem. Ta mnie nie przekonała i może na dzień dzisiejszy sobie odpuszczę, ale nie wiem, może powrócę do tego gatunku za jakiś czas.

Autor: Yoshitoki Ooima
Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Oryginalny tytuł: Koe no Katachi
Data wydania: 09.05.2017
Strony: 192
lubimyczytać

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

#161 Wróć za mną - A. Meredith Walters

★★★★★★★☆☆☆
Twoim śladem | Wróć za mną

"Wróć za mną" to kontynuacja "Twoim śladem", jeśli nie widzieliście recenzji, serdecznie was do niej zapraszam. Po raz kolejny mamy szansę zagłębienia się w świat Aubrey i Maxxa, gdzie życiami tych dwojga zaczynają kierować nieznane im dotąd uczucia. Maxx zmienił na dobre poukładane życie Aubrey, a ona zapanowała nad chaosem Maxxa. Jednak, jak wiemy, nie każda historia kończy się happy endem. Czasami musisz przełknąć to, co chciałbyś zrobić, na czym ci zależy, żeby twoje życie wróciło do starego porządku. Ale czy w każdym wypadku warto?

Po tym, jak Maxx zniknął z życia naszej głównej bohaterki, dziewczyna jest rozdarta. Bez przerwy myśli o chłopaku, dla którego jeszcze tydzień temu zrobiłaby absolutnie wszystko. Ale dlaczego chcesz daleko zabrnąć w czyjeś kłopoty, że stają się one częścią twojego życia, a destrukcyjna miłość dosłownie niszczy twoje relacje z innymi. Odpowiedzią jest Maxx, który stał się dla Aubrey obsesją. Jednak nie jest to umowa jednostronna - Aubrey stała się również obsesją Maxxa. Kiedy wychodzi z ośrodka, robi wszystko, żeby odzyskać swoją ukochaną.

Jak wiecie, pierwsza część okropnie mi się podobała. Jako że jest to dylogia (tak, to jest poprawna forma, nie "duologia"), nie myślałam, że "Wróć za mną" może mieć Syndrom Drugiego Tomu. Niestety, okazało się, że kontynuacja nie była tak dobra jak pierwsza część, ale mogę was zapewnić, że nadal nie była to zła książka. Co mi zatem nie pasowało? Zaczął mi przeszkadzać ten ciągnący się w nieskończoność monolog głównej bohaterki. Nie baczyła na nic, tylko na swój związek, który się zakończył. Ja rozumiem, że to jest częścią rozstania, szczególnie kiedy kończy się tak burzliwy związek, ale było to niezwykle nudne i pozbawione jakiejkolwiek akcji.

Jednak "Wróć za mną" zachowało również wszystkie rzeczy, które spodobały mi się w "Twoim śladem" - bardzo łatwy w przyswojeniu styl pisania, dobrze wykreowani bohaterowie i prawdziwość, za którą tak polubiłam jej poprzedniczkę. Myślę, że jest to dobra kontynuacja, ale zdecydowanie główną rzeczą, jaką bym zmieniła, byłoby zakończenie. Tutaj okazało się strasznie przesłodzone i słabo opisane. Jednak mimo to, książka wciąż okazuje się lepsza od innych młodzieżówek i powieści new adult, a to już ogromny komplement. 

Autor: A. Meredith Walters
Tłumaczenie: Dorota Konowrocka-Sawa
Oryginalny tytuł: Follow Me Back
Data wydania: 05.07.2017
Strony: 415
lubimyczytać

Za książkę dziękuję wydawnictwu YA!

czwartek, 10 sierpnia 2017

#160 Twoim śladem - A. Meredith Walters

★★★★★★★★★☆
Twoim śladem | Wróć za mną

Każdy ma jakieś swoje uzależnienie. Zgaduję, że uzależnieniem większości z naszej malutkiej "społeczności" jest kupowanie większej ilości książek niż faktycznie jesteśmy w stanie przeczytać. Inni nie mogą żyć bez czekolady, bez fast-foodów czy innych rzeczy, które nie zagrażają bezpośrednio naszemu życiu. Są jednak uzależnienia, które sukcesywnie nas rujnują. Na początku czujesz się świetnie, później, kiedy już odzyskujesz trzeźwość umysłu, dopadają cię demony, od których próbowałeś uciec. Także uciekasz od nich znowu, zataczając błędne koło. Nie znacie tego uczucia? Oh, Maxx zna je aż za dobrze.

Aubrey Duncan to studentka, która w przyszłości ma wielkie nadzieje na zostanie terapeutką. Chce tego, odkąd jej siostra, wówczas piętnastoletnia Jayme, przedawkowała narkotyki i znaleziono ją, nieżywą, w ciemnym zaułku. Aubrey od tamtego czasu nie dogaduje się z rodzicami, ma manię na punkcie porządku, sama pragnie monotonii w swoim życiu. Żeby nic więcej nie mogło jej w nim zaskoczyć. Cały jej światopogląd zmienia się, kiedy na studenckiej grupie wsparcia spotyka Maxxa Demelo, który uosabia to, od czego próbuje się odciąć. Chłopak ma poważne problemy z narkotykami, a dziewczyna próbuje zrobić to, czego nie zdołała w przypadku młodszej siostry - uratować go.

Podchodziłam do tej historii z nie lada dystansem. Już dawno wybudowałam wokół siebie mur obronny od ckliwych young adult. Dlaczego? Bo kompletnie wszystkie opierały się na tym samym schemacie - dobra, poukładana dziewczyna i zły chłopak, najlepiej cały w tatuażach, który albo bierze udział w nielegalnych wyścigach, albo diluje narkotykami. Czy ta książka wyłamuje się z tych schematów? Absolutnie... nie. Sami możecie to zobaczyć - poukładana dziewczyna i zły chłopiec. Czemu zatem mój detektor nie zapikał? Nie mam pojęcia, ale bardzo się cieszę, że tego nie zrobił.                                                                                                             "Twoim śladem" wciągnęło mnie od pierwszych stron za sprawą fantastycznego stylu pisania A. Meredith Walters, przez co od razu pożałowałam, że zignorowałam jej premierę w zeszłym roku. Zajeżdżała typową młodzieżówką - a jakże się pomyliłam! Zatem co ją wyróżnia? Zdecydowanie prawdziwość. Niełatwo w takim temacie nie dać się ponieść wyobraźni, tu dodać trochę smaczku, tam podkoloryzować... Tutaj autorka nie uległa takiej pokusie. Wszystko konsekwentnie zachowała, nie jest to opowieść o tym, jak miłość ratuje biednego Maxxa od nałogu, bo tak nie jest. I tak nie dzieje się w prawdziwym życiu. Nałóg to cholerstwo, z którego człowiek nie jest w stanie wykaraskać się w kilka dni i zdecydowanie nie następuje potem happy end jak za sprawą magicznej różdżki.

Jest to powieść piękna, nie urocza czy kochana, ale piękna, razem ze swoimi niedoskonałościami i brutalnym realizmem. Walters nie będzie chciała na siłę zadowolić czytelnika, ale prawdziwie przedstawić, jak funkcjonuje człowiek uzależniony, jak wyglądają jego myśli i jak trudno opanować mu żądzę sięgnięcia kolejny raz po narkotyki. Daje jednak nadzieję i pokazuje, że zmiana jest możliwa, jeśli bardzo tego chcemy. Jeśli mamy powód. Bardzo serdecznie zapraszam was do lektury, jeśli przeczytacie, koniecznie dajcie mi znać, co myślicie! 

Autor: A. Meredith Walters
Tłumaczenie: Dorota Konowrocka-Sawa
Oryginalny tytuł: Lead Me Not
Data wydania: 06.07.2016
Strony: 386
lubimyczytać

Za książkę dziękuję wydawnictwu YA!

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

#159 Podsumowanie lipca 2017

https://1.bp.blogspot.com/-ikFQ-7mqcVs/V548OWFaO5I/AAAAAAAAEz0/OP0W1Qyd668j9r7pfXh-j1Bxp2_Yo7JPwCLcB/s640/wp.jpg
1. Do zobaczenia nigdy - Eric Lindstrom ★★★★★★☆☆☆☆ - czytaliście w recenzji, że niekoniecznie spodobała mi się ta historia. Troszkę denny styl pisania, bohaterowie, z którymi nijak się nie zżyłam i kiepski romans połączony z brakiem jakiejkolwiek akcji.
2. Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz - J. K. Rowling ★★★★★★★☆☆☆ - nie jest to arcydzieło i nie będę was co do tego okłamywać, dodatkowo czuję, że sztuki to nie moja bajka. Ale myślę, że to za sprawą kolorowych bohaterów i pięknego wydania mogę powiedzieć, że książka nie była aż tak zła.
3. Poradnik dla smoków. Co zrobić, by twój człowiek zmądrzał - Laurence Yep, Joanne Ryder ★★★★★★★★☆☆ - dla dzieci, ale trafiła w sedno. Dużo lepsza od swojej poprzedniczki (i dużo grubsza!), bardzo zaciekawił mnie wątek szkoły i nowych przyjaciół, których poznała Winnie. Ale po więcej zapraszam do recenzji!
4. Milion odsłon Tash - Kathryn Ormsbee ★★★★★★★★★☆ - zdecydowanie najlepsza książka tego miesiąca. Zabawna, z bardzo ciekawą fabułą, dobrym stylem pisania i przede wszystkim z realnym tokiem wydarzeń, który faktycznie mógłby mieć miejsce w prawdziwym życiu. Koniecznie wyczekujcie premiery!

Najlepsza książka: Milion odsłon Tash
Najgorsza książka: Do zobaczenia nigdy
Ilość przeczytanych stron: 1402
Ilość stron na dzień: 45
Dotychczas przeczytane książki w 2017: 26

1. Twoim śladem - A. Meredith Walters - recenzent od wydawnictwa YA!, który już mam za sobą. Niestety, nie mogę wam nic z tego zdradzać, bo na dniach pojawi się recenzja, także (jeżeli jesteście ciekawi) wyczekujcie!
2. Wróć za mną - A. Meredith Walters - kontynuacja powyższej, której premiera miała miejsce na początku lipca. Powiem wam, że po "Twoim śladem" jestem niezwykle ciekawa, co rozegra się w drugim tomie, także kiedy skończę pisać tego posta, lecę czytać!
3. Milion odsłon Tash - Kathryn Ormsbee - to również już przeczytałam, recenzent od wydawnictwa Otwarte, moja opinia już na blogu. Jak mogliście przeczytać wyżej - bardzo mi się podobała, ale tradycyjnie, po więcej zapraszam do recenzji :)
4. Stealing Snow - Danielle Paige - oto moje dziecko, które przywiozłam ze sobą z wakacji w Wielkiej Brytanii, dokładnie z Oksfordu. Szukałam czegoś, czego nie ma w Polsce, także kiedy zobaczyłam "Stealing Snow" na półce w księgarni, wiedziałam, że musi być moja.
5. A Court of Thorns and Roses - Sarah J. Maas - tutaj podobnie jak wyżej, z oksfordzkiej księgarni. Tym razem jednak postawiłam na Sarah J. Maas, bo nigdy nie miałam okazji czytać jej w oryginale, a bardzo bym chciała.
6. Agonia dźwięku - Jaume Cabre - ostatnia pozycja to wynik biedronkowych zakupów, z czego jestem baaardzo zadowolona. Kupiłam tę książkę za prawie połowę ceny, a ma twardą oprawę i generalnie wydanie jest naprawdę świetne. Dodatkowo słyszałam bardzo dużo dobrych opinii o Jaume Cabre, także czemu by nie spróbować?

1. Edge of Seventeen ★★★★★★★★☆☆ - okej, mam dużo filmów, także spróbuję za bardzo się tutaj nie rozwodzić. Fajny film na nocowanie z przyjaciółką, nic głębokiego czy skłaniającego do myślenia, ale jeden z takich typowych śmiesznych filmów o amerykańskich nastolatkach, który dochodzi do pewnego momentu, gdzie zamienia się w dramat.
2. Ostatnia piosenka ★★★★★★★★★★ - jeden z moich ulubionych filmów, który mogłabym oglądać w kółko. Większość z was pewnie już go widziała, a jeśli nie, serdecznie was do tego zachęcam.
3. Męsko-damska rzecz ★★★★★★★☆☆☆ - jeden z filmów mojego dzieciństwa, bardzo dobra komedia, którą możecie obejrzeć z rodzicami (chociaż...) czy rodzeństwem. Jest to film stosunkowo stary, ale zdecydowanie śmieszny.
4. Autopsja Jane Doe ★★★★★★★★☆☆ - jakby to się mogło obyć bez przynajmniej jednego horroru? Ten był w sumie bardzo dobry, może nie aż tak straszny, ale po obejrzeniu mam ciarki zawsze, kiedy zadzwoni jakiś dzwonek.
5. Pięćdziesiąt twarzy Greya ★★★★★★★★☆☆ - tutaj tym bardziej nie muszę się chyba rozwodzić - dorwałam płytę za bodajże dyszkę i obejrzałam razem z moją mamą (zły pomysł).
6. Ciemniejsza strona Greya ★★★★★★★★★☆ - po moich zapewnieniach, że kontynuacja jest lepsza, mama uparła się, żeby ją obejrzeć. Jeśli wy też odpuściliście sobie po pierwszej części, może warto dać szansę drugiej?
7. Chłopak z sąsiedztwa ★★★★★★★★★☆ - nie oczekiwałam dużo po filmie z Jennifer Lopez, ale (o dziwo) okazała się w sumie dobrą aktorką. Jest to swego rodzaju thriller o nauczycielce, która wdaje się w romans z uczniem (swoim sąsiadem) i jest później przez niego nękana. Zdecydowanie polecam.
8. Harry Potter i Kamień Filozoficzny ★★★★★★★★★★ - brak komentarza.
9. Harry Potter i Komnata Tajemnic ★★★★★★★★★★ - to samo.
10. Harry Potter i Więzień Azkabanu ★★★★★★★★★★ - jak wyżej.
11. Deadpool ★★★★★★★★★★ - zdecydowanie jeden z moich ulubionych superbohaterów jak na razie. Humor to coś, co takowy musi mieć, a w "Deadpoolu" to jest praktycznie podstawa. No cóż, chyba Iron Man będzie musiał podzielić się piedestałem.
12. You get me ★★★★★★★★☆☆ - kolejny swego rodzaju thriller, tym razem bardzo lekki. Opowiada o dziewczynie, która spędza noc z jednym chłopakiem i zakochuje się w nim. On jednak ma dziewczynę, a Holly sabotuje ten związek, w dodatku ma nie po kolei.
13. Deep Horizon ★★★★★★★★★☆ - bardzo lubię filmy katastroficzne, w których coś się dzieje i giną ludzie (tak, moja sadystyczna strona, nie oceniajcie), a ten był naprawdę dobry. Opowiada o morskiej stacji badawczej, w której przez niedopatrzenie i zwykłą niechęć przyznania się do błędu giną niewinni ludzie.
14. Borat ★★★★★★★☆☆☆ - film najgłupszy z najgłupszych, który opowiada o mężczyźnie z Kazachstanu, który udaje się w podróż do Ameryki Północnej, by tamtejsze zwyczaje przenieść do swojego kraju. Jednak różnice kulturowe są w tym wypadku... zbyt wielkie.

Miesiąc zaczęłam od skończenia wreszcie serialu Pretty Little Liars. Wiem, wiem, to zwykły serial, ale łączyło mnie z nim naprawdę bardzo wiele. Był to pierwszy serial, który zaczęłam oglądać w 2011, więc już sześć lat temu. Było mi bardzo, bardzo smutno z tego powodu, że już nie zobaczę tej obsady razem i nie będzie czego wyczekiwać. Wbrew pozorom jestem nawet usatysfakcjonowana z zakończenia, choć niektóre kwestie nadal pozostają dla mnie zagadką. Troszkę też podglądałam The 100 i muszę powiedzieć, że naprawdę się wkręciłam. Bohaterowie są fajni i zupełnie od siebie różni, a fabuła trzyma się kupy. Kolejnymi serialami były Sposób na morderstwo (o którym mówiłam już tyle razy, że go pominę) oraz świeżynka Anne, czyli serialowa adaptacja Ani z Zielonego Wzgórza. Na razie obejrzałam tylko jeden odcinek, ale już nie mogę się doczekać, kiedy obejrzę następny ;)
Znalezione obrazy dla zapytania the 100 gif

środa, 2 sierpnia 2017

#158 Milion odsłon Tash - Kathryn Ormsbee PRZEDPREMIEROWO

★★★★★★★★★☆

Internet to coś, bez czego współczesny świat nie wytrzymałby nawet minuty. Jest wykorzystywany przez nas do wszystkiego - komunikowania się, pracy, nauki, rozrywki. Facebook, Twitter, YouTube. Ja sama przesiaduję w Internecie całe dnie, nie ukrywam, i choć złapać mnie można online praktycznie cały czas (bo nie mam swojego prywatnego życia, duh) to czasami, dla czystości własnego umysłu, wolę zamknąć laptopa, wyłączyć telefon, zabrać książkę wraz z kubkiem ciepłej herbaty i pochillować sobie na podwórku. Dla niektórych jednak Internet, a konkretnie kanał na YouTube to zdecydowanie coś więcej niż sposób na nudę.

Poznajcie Natashę Zelenkę aka Tash, której całe życie ogranicza się do telefonicznych rozmów z Jack, najlepszą przyjaciółką oraz pracą nad internetowym serialem Nieszczęśliwe rodziny, współczesną adaptacją "Anny Kareniny" Lwa Tołstoja. Sprawy nabierają niebotycznie szybkiego tępa, kiedy sławna vlogerka umieszcza produkcję na samym szczycie swojej listy najlepiej zapowiadających się internetowych seriali, a Tash, Jack i cała ekipa Nowalijek patrzą z rozdziawioną buzią na licznik subskrypcji. Lecz, nie oszukujmy się - wraz z liczbą odbiorców wzrasta też liczba hejterów. Czy dziewczyny sobie z tym poradzą?

Uwaga, drodzy czytelnicy, oto przedstawiam wam najsłodszą, najbardziej rozczulającą powieść tego lata, idealną zarówno na upały i te deszczowe dni. Znajdziemy tutaj odrobinkę tej radości, którą mają dziewczyny z kręcenia nowych materiałów, ale też smutek, żal i rozczarowanie, bo przecież żadna powieść dla nastolatków i o nastolatkach, nie może obejść się bez tego. Brak tutaj jednoznacznego wątku miłosnego, co myślę działa tylko na korzyść powieści. Za to wiele tutaj scen zza kulis kręcenia materiałów na kanał dziewczyn, dużo pogadanki na temat, jak radzić sobie z hejtem, fanami i rosnącą sławą.

Na początku, patrząc na okładkę, miałam w głowie obraz głupiutkiej powieści dla młodzieży, która będzie taka sama jak wszystkie, przesłodzona i kompletnie nie w moim guście. Okazała się jednak wybawieniem wśród średniaków, które ostatnio wypełniały mój stos przeczytanych książek. Owszem, była słodka, ale nie była to słodycz, która była totalnie in your face, ale przemykająca się między zdaniami. Nie było tu też nic głupiutkiego, bowiem książka jest swego rodzaju przyjacielem, który poklepie po ramieniu i zrozumie. Mowa tu o radzeniu sobie z rodzicem chorym na raka, przyjaźni nie zawsze zdrowej, o ciąży w późnym wieku, o oddalaniu się od rodzeństwa i miłosnym zawodzie (a także aseksualności).

Jednym słowem w "Milionie odsłon Tash" znajdziemy milion rzeczy, czasami zupełnie od siebie różnych, czasami spójnych, ale to ani przez chwilę nie czyni powieści chaotyczną. Jest słodycz, jest gorycz, jest dobry styl pisania i - co za tym idzie - postacie wykreowane na naprawdę wysokim poziomie. Każdy charakter jest skrajnie inny, wyraźny i to właśnie podobało mi się w tej książce. Absolutnie nie żałuję, że zabrałam się za nią, bo czas spędzony przy jej czytaniu był przepełniony dobrymi uczuciami. Myślę, że my, ludzie, którzy robią coś w Internecie, szczególnie ci narażeni na hejt, powinniśmy odnaleźć cząstkę siebie w milionie odsłon, które są tu przedstawione.

Autor: Kathryn Ormsbee
Tłumaczenie: Zuzanna Bryczek
Oryginalny tytuł: Tash Hearts Tolstoy
Data wydania: 17.08.2017
Strony: 350

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwarte!

niedziela, 30 lipca 2017

#157 Poradnik dla smoków. Co zrobić, by twój człowiek zmądrzał - Laurence Yep, Joanne Ryder

★★★★★★★★☆☆ 
Żywienie i wychowanie ludzi | Co zrobić, by twój człowiek zmądrzał

Jestem pewna, że każdy w młodości marzył o posiadaniu jakiegoś zaczarowanego zwierzęta. Dla niektórych była to może mała wróżka, która będzie spełniała nasze najśmielsze życzenia, może ktoś zażyczył sobie domowego skrzata, żeby mu usługiwał. Założę się jednak, że większość z nas marzyła o własnym smoku. "Poradnik dla smoków" jest jednak tego zupełnym przeciwieństwem - to smok ma własnego... człowieka. W pierwszej części poznaliśmy Winnie, która razem z Panną Drake próbowała zagonić małe potwory (no dobra, niektóre nie takie małe) z powrotem do szkicownika. Czym zaskoczyli nas autorzy w tomie drugim?

Winnie nie mogła już dłużej chować się w norze swojej smoczycy, bez różnicy jak bardzo luksusowej. Razem (plus mama) decydują, że dziewczynka powinna udać się do szkoły. Jednak co by to była za frajda, jakby to była normalna szkoła - Winnie zaczyna uczęszczać do akademii magii, w której, mimo że nie jest istotą magiczną, uczy się paru zaklęć i poznaje magiczne istoty. Jednak to nie sprawia, że wszystkie jej problemy znikają. Dziadek nadal próbuje przejąć nad nią opiekę, ale mała Winnie nie ma zamiaru dawać sobą pomiatać i w końcu bierze sprawę w swoje malutkie ręce.

Jak szczerze, z ręką na sercu, po prostu nie lubię czytać książek dla dzieci, to tak seria Yep i Ryder to dla mnie w tym gatunku wybawienie. Pierwsza część podobała mi się, bez szału, autorzy nie pokazali wszystkich swoich możliwości w tych bodajże dwustu stronach. Tutaj mieli więcej pola do popisu i wykorzystali to w stu procentach. Nie jest tego ani za dużo, ani za mało, styl pisania odpowiedni dla osób, dla których ta literatura została przeznaczona. Bardzo podobała mi się wartkość akcji, bo nie wlecze się, ale też nie pędzi na łeb na szyję.

Tutaj już nawet nie powiem, że tę serię powinniście polecić swojemu młodszemu rodzeństwu czy kuzynostwu, bo to raczej oczywiste. W tym akapicie chciałabym zachęcić was, żebyście też przysiedli dosłownie na jeden wieczór i również poznali tę historię o smoku i jej podopiecznej. Wiem, że pewnie jeśli sięgacie po tego typu literaturę, jest to książka z waszego dzieciństwa i ją sobie przypominacie. Gwarantuję wam jednak, że zaczęcia "Poradnika dla smoków" nie pożałujecie, a tylko spędzicie miło czas.

Autor: Laurence Yep, Joanne Ryder
Tłumaczenie: Anna Bereta-Jankowska
Oryginalny tytuł: A Dragon's Guide to Making Your Human Smarter
Data wydania: 10.05.2017
Strony: 400
lubimyczytać

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu IUVI!

środa, 26 lipca 2017

#156 Dawca - Lois Lowry

NA POCZĄTKU CHCĘ WAS BARDZO PRZEPROSIĆ ZA MOJĄ DWUTYGODNIOWĄ NIEOBECNOŚĆ - BYŁAM NA OBOZIE, MYŚLAŁAM, ŻE BĘDĘ MIAŁA TAM STAŁY DOSTĘP DO INTERNETU I MOGŁA PUBLIKOWAĆ, NIESTETY TEN DOSTĘP BYŁ BAAARDZO OGRANICZONY. PRZEPRASZAM JESZCZE RAZ, KOCHANI!

 ★★★★★★☆☆☆☆

Nawet nie wiecie, ile czasu zabrało mi napisanie tej recenzji. Może nie tyle pisanie, co rozmyślanie na temat tej powieści. Miałam ogromny dylemat, czy w ogóle robić osobną dla niej recenzję, bo, szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, co miałoby się w niej znaleźć. Pozwólcie, że podzielę się z wami moimi krótkimi przemyśleniami na temat "Dawcy" Lois Lowry, którą (AŻ) posłużyłam się w jednym z otwartych zadań na egzaminie gimnazjalnym, który niedawno pisałam (może dlatego taki spadek liczby postów... A może to moje lenistwo?).

Jonasz ma zaledwie kilkanaście lat. Żyje w innym społeczeństwie niż nasze - wbrew pozorom pozytywne i pełne dowolności. Świat Jonasza pozbawiony jest czegoś, co dla nas jest codziennością, której nie doceniamy. Ludzie żyjący w tym społeczeństwie są pozbawieni indywidualności, są całkowicie podporządkowani rządowi. Nie istnieje dla nich coś takiego jak wybór zawodu przez daną osobę. To ludzie spoza twojego otoczenia dokonują za ciebie wyboru - tak było też w przypadku Jonasza.

Chłopiec dostał przydział niezwykle rzadki, wyjątkowy i (można powiedzieć na pierwszy rzut oka) ekskluzywny. Zawód ten jest niezwykle istotny dla szarej masy, która chodzi po ulicach, je, pracuje. Dawca Pamięci skupia w swoim umyśle wspomnienia, których nie noszą mieszkańcy. Wspomnienia całkiem nowe, z otaczającego ich świata, ale i takie, które sięgają czasów pradawnych. Rząd uważa, że to, co Dawca ma kolekcjonować, jest źródłem wszelkich nieszczęść i ludzie nie powinni ich posiadać. Dla chłopaka nowa osobowość jest ciężka - kiedy jego mentor pokazuje mu piękny, kolorowy świat, człowieka, który szczęśliwy zjeżdża po śniegu na sankach, czuje nieopisane szczęście, które zmienia się w żal z chwilą, kiedy obraz zamienia się na umierających ludzi.

Coś dziwnego, co zdecydowanie mnie do tej książki zniechęciło - klimat. Nie wiem, czy to styl pisania czy może bohaterowie, z którymi nijak nie idzie się zżyć, po prostu otoczka tej powieści to totalnie nie moje klimaty. Akcja ma niezwykle powolny rytm, który niektórych może usatysfakcjonować, ale dla mnie, osoby z natury raczej niecierpliwej, to była katorga. Nie odmówię autorce dokładności w opisywaniu relacji i świata przedstawionego, ale... coś mi tutaj nie grało.

Jeśli chcecie poznać pierwowzór "Niezgodnej" i innych dystopijnych opowieści, to serdecznie zachęcam do przeczytania. Zdecydowanie ma morał, uczy, ale ja nie dostrzegam w niej nic, co tak bardzo wyróżniałoby ją spośród innych, napisanych w tamtych latach. Jednak polecam wam przeczytać ją, aby po prostu sprawdzić, czy wam przypasuje - ja jestem chyba jedną z niewielu osób, którym "Dawca" się nie podobał.

Autor: Lois Lowry
Tłumaczenie: Piotr Szymczak
Oryginalny tytuł: The Giver
Data wydania: 27.08.2014 (pierwsze w 1993)
Strony: 296
lubimyczytać

czwartek, 13 lipca 2017

#155 Do zobaczenia nigdy - Eric Lindstrom

★★★★★★☆☆☆☆

Nikt z nas, widzących, nie ma absolutnego pojęcia o tym, co czuje osoba niewidoma. Zaledwie namiastki tego uczucia możemy zaznać jedynie wtedy, kiedy założymy opaskę na oczy bądź wejdziemy do zaciemnionego pokoju. Jednak my z pokoju możemy wyjść, a opaskę zdjąć - osoba niewidoma nie ma takiego wyboru. Aż trudno wyobrazić sobie, co taka osoba musi czuć. Czy nie widzi absolutnie niczego, czy faktycznie ma wyostrzone zmysły. Poznajcie Parker, która nie potrzebuje wzroku, żeby cię przejrzeć.

Parker Grant faktycznie ma w życiu, za przeproszeniem, przesrane. W wypadku samochodowym straciła zarówno wzrok, jak i matkę. Jej jedyną podporą w życiu był ojciec, który również umiera po przedawkowaniu leków. Policja bierze to za samobójstwo, ale Parker nie dopuszcza do siebie myśli, że jej ojciec mógł zrobić coś takiego, zostawić ją samą, bezbronną, przepełnioną tęsknotą. Do jej domu wprowadza się ciotka z rodziną. Parker musi przyzwyczaić się do nowego trybu życia, nowych znajomości, a także pogodzić się z faktem, że chłopiec, któremu tak bardzo ufała, zranił ją do żywego.

Byłam niezwykle podekscytowana tą lekturą. Wydawała mi się naprawdę zachęcająca, jedynymi książkami z motywem osoby niewidomej było "Światło, którego nie widać" oraz "Pieśń Dawida", ale nigdy nie była to powieść w całości poświęcona samej istocie ślepoty. Tym razem było inaczej. "Do zobaczenia nigdy" opowiada o dziewczynie, jak radzi sobie z brakiem wzroku, jak się czuje, o czym myśli, jak funkcjonuje. Mamy okazję poznać tę "chorobę" od środka i to była główna zaleta tej książki, których, moim zdaniem, nie ma wiele. Dodatkowym aspektem, który w ogóle mnie nie przekonuje, to romans. Był naprawdę źle napisany, zażyłości między bohaterami nie było czuć nawet przez chwilę, a że składał się z bohaterów, którzy działali mi na nerwy - stąd moja ocena.
Strasznie ciężko czytało mi się tę powieść. Nie przekonał mnie ani trochę styl pisania autora, był bardzo trudny do określenia. Jednocześnie był lekki na swój sposób, ale w tym samym momencie czytanie tego sprawiało mi ogromną trudność. Dodatkowo ta książka wynudziła mnie na śmierć. Wiem, że jest to książka obyczajowa, ale absolutnie nic się tam nie działo. Myślę też, że Eric nie czuł do końca więzi ze swoimi bohaterami i opisał ich ze swoistym dystansem, przez co czytelnik nijak może się z nimi zżyć. Dodatkowo Parker momentami była niezwykle irytująca, sytuacje przesadzone, wręcz przerysowanie momentami, a żarty tutaj - zwyczajnie wymuszone.

Nie powiem, fajnie, że Lindstrom wziął na tapet temat, o którym mało się mówi - a nie powinno, bo niewidomi, mimo że w małych ilościach, otaczają nas i są swoistą częścią naszego społeczeństwa. Mimo tego, że książka faktycznie była wartościowa i czegoś nas uczyła, to jednak ani bohaterowie, ani styl pisania, ani romans, który jest krótko mówiąc słaby, nie przekonały mnie do siebie. Jeśli macie na coś takiego ochotę, przeczytajcie, ale mi książka nie przypadła do gustu.

Autor: Eric Lindstrom
Tłumaczenie: Dorota Malina
Oryginalny tytuł: Not if I See You First
Data wydania: 24.05.2017
Strony: 356
lubimyczytać

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu YA!
Znalezione obrazy dla zapytania ya wydawnictwo

piątek, 7 lipca 2017

#154 Fantastyczny Quidditch Barda Beedle'a - minirecenzje

FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA I JAK JE ZNALEŹĆ
Myślę, że ta pozycja z wszystkich tych trzech jest jedyną, której nie trzeba przedstawiać. Na jej podstawie nakręcono film o tym samym tytule, który już zdobył miano must-have'u dla fanów całej serii o Harry'm Potterze (okej, przyznaję się, jeszcze go nie oglądałam). Film opisuje losy Newta Skamandera, który postanowił spisać bestiariusz magicznych zwierząt, książka jednak sama w sobie jest tym bestiariuszem. Opisane mamy tu różne stworzenia (oczywiście), opisany stopień niebezpieczeństwa, gdzie żyją, czym się charakteryzują, a zwieńczeniem do tej publikacji są niezwykłe ilustracje. Miałam kiedyś tę książkę, jeszcze w starej wersji, z podpisami na stronach Rona, Harry'ego i Hermiony (i szczerze mi tego tutaj brakuje!) i nie pamiętam, aby w tamtym wydaniu były aż tak fantastyczne ilustracje. Dodatkowy plus za to, że wszystkie te dodatki wydane są w twardych oprawach, to sprawia, że wszystkie razem wyglądają na półce naprawdę zjawiskowo. Jeśli chcecie poczuć się przez chwile jak uczeń Hogwartu i przejrzeć podręcznik, z którego uczyło się nasze Złote Trio (a przynajmniej Hermiona), koniecznie zaopatrzcie się w swój egzemplarz.

QUIDDITCH PRZEZ WIEKI
Tytuł nie mógł być bardziej dosłowny - ta książka naprawdę ukazuje Quidditch na przestrzeni lat, jak zmieniały się zasady, nazewnictwo i inne tego typu rzeczy. Była to niezwykle ciekawa lektura i muszę przyznać, że podobała mi się bardziej od "Fantastycznych zwierząt...". Wiele nauczyłam się z tej książki i mimo tego, że ta wiedza nigdy mi się raczej nie przyda (chyba że wynajdą w końcu latające miotły!), to ta nauka była najprzyjemniejszą nauką w moim życiu. Autorka spisała wszystkie ligowe drużyny Quidditcha (sama Polska ma swoją drużynę, Gobliny z Grodziska, na której czele króluje Józef Wroński, szukający, od którego pochodzi słynny zwód Wrońskiego), lepszych, bardziej wyróżniających się zawodników i coraz to ciekawsze manewry wykonywane przez graczy. Tutaj również plus za okładkę i ilustracje, ale szczerze, nie były one tak zaawansowane jak w poprzedniej książce. Wszystko było jednak opisane z humorem i bardzo na luzie, także "Quidditch przez wieki" był naprawdę lekturą niezwykle przyjemną.

BAŚNIE BARDA BEEDLE'A
Dla odmiany to był pierwszy raz, kiedy czytałam tę książkę. Powtórzę to, co mam powtórzyć - niezwykle piękna okładka (z tych trzech zdecydowanie najładniejsza), a ilustracje naprawdę świetne. Mimo że jestem już troszkę - tylko troszkę - za duża na bajki czy tego typu opowieści, to dobrze było poczytać sobie coś takiego, opowiastki, które mają morał, są abstrakcyjne, ale bardzo przejrzyste. Baśnie są tu najróżniejsze, od tych "lekkich", które opowiadają o tym, jak zły czarodziej zmienił się w pełnego empatii, niosącego pomoc człowieka, przez te bardziej mroczne, jak o magu z włochatym sercem, który zabił swą małżonkę, aż po opowieść, na którą czekałam najbardziej, czyli "Opowieść o Trzech Braciach". Zdecydowanie moja ulubiona. Dodatkowo każda bajka zakończona jest analizą Dumbledore'a, co pozwala do końca zgłębić morał danej bajki, jeśli takowy jest dla nas niejasny. Jeśli macie chwilę i ochotę na szczyptę dziecięcej magii, albo chcecie poczytać coś swojemu młodszemu rodzeństwu na dobranoc - koniecznie sięgnijcie po "Baśnie Barda Beedle'a".

ZA KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU MEDIA RODZINA! :)
Znalezione obrazy dla zapytania media rodzina

poniedziałek, 3 lipca 2017

#153 Imperium burz - Sarah J. Maas

★★★★★★★★★☆

Wszyscy zapewne nie lubimy, kiedy coś dobrego się kończy. Chcemy zatrzymać to na jeszcze dłuższy czas, mieć przy sobie w najcięższych chwilach i nie martwić się, że to coś zniknie. Niektóre rzeczy są ulotne, niektóre zostają. Nawet nie wiecie, jak szczęśliwa jestem, że seria stworzona przez Sarah J. Maas zostanie na mojej półce i będę mogła powrócić do niej, kiedy tylko będę miała na to ochotę. Jednocześnie smutno mi, bardzo mi smutno, bo nie przeżyję tego znowu po raz pierwszy, już nie będzie tego czekania na kolejny tom, pełni ekscytacji, a jednocześnie gniewu, że tyle musimy czekać na kolejne przygody Zabójczyni Adarlanu...

Aelin wędruje ze swoim dworem w stronę odbudowy Terrasenu, jest coraz bliżej, ale to nie byłoby normalne, gdyby na drodze do swojego narodu nie znalazła przeszkód. Jednak kiedy ma za sobą takich przyjaciół jak Rowan, Aedion czy Lysandra, nic nie może zgasić w niej ognia. Nic nie może jej powstrzymać. Jednak w niektórych momentach, te przeszkody są o wiele za wysokie dla dziewiętnastolatki i może się wydawać, że jej dni zostały już przez kogoś policzone...

Pisałam o tym w podsumowaniu, ale napiszę też tutaj - gdyby ktoś pokazał mi, czternastoletniej Julce, która dopiero co skończyła pierwszą część "Szklanego Tronu" urywek piątej, ostatniej części, zastanawiałabym się, co to właściwie jest. Podczas lektury miałam wrażenie, że jedyne imię, które bym poznała to był Dorian. Rozbudowanie i rozwinięcie tej historii może podchodzić pod całkowite jej przekwalifikowanie. To, od czego się zaczęło, zostało tylko wspomnieniem, a na pierwszy plan wydarł się nowy "Szklany Tron".

Jak już wspomniałam, Sarah chyba znudziła się bohaterami z pierwszej części, bo kompletnie zastąpiła ich nowymi ludźmi. Nie wiem czy to dobrze, czy to źle, ale jeśli liczyliście (tak jak ja), że którykolwiek z rozpoczętych w pierwszym tomie romansów przetrwa, to ostro się myliliście. Trochę to może irytować, bo zdążyłam się już przyzwyczaić do niektórych, a pojedyncze sztuki bardzo polubić (Chaol). Całą serię mogłabym przyrównać do serialu. Kiedy oglądasz pierwszy odcinek, poznajesz wszystkich bohaterów, którzy, masz nadzieję, będą towarzyszyć nam do końca. Kiedy oglądasz już piąty sezon, czujesz, że nie ma już postaci, które znałaś i kochałaś, ale są nowe, które wprowadzają zupełnie inny klimat i zmieniają bieg historii. 

Coś co w połowie mnie zadowala, a w połowie niezwykle irytuje to wątki. Piąty tom był jednocześnie świetnym zwieńczeniem przygód nastolatki, bo większość wątków znalazła tam swoje rozwiązanie. Nie wiem, czy to był celowy zabieg autorki czy może już tak pogubiła się w tych wszystkich pozaczynanych plotach, że niektóre z nich (tak się stało, że najważniejsze) pozostały otwarte do ostatniej strony. Szczerze, gdybym nie wiedziała, że to ostatni tom, już szukałabym w Internecie daty wydania kolejnego. Jeszcze tak otwartego zakończenia nie widziałam i mimo to, że nie było takie złe, bo mogliśmy w głowie dopowiedzieć sobie ostatnie wydarzenia, ale z drugiej... nie. Po prostu nie. Czy był to dobry tom na ostatni? Zdecydowanie nie.

Autor: Sarah J. Maas
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Oryginalny tytuł: Empire of Storms
Data wydania: 26.04.2017
Strony: 864

DZIĘKUJĘ ZA KSIĄŻKĘ WYDAWNICTWU UROBOROS!
Znalezione obrazy dla zapytania uroboros wydawnictwo

sobota, 1 lipca 2017

#152 Podsumowanie czerwca 2017

https://1.bp.blogspot.com/-ikFQ-7mqcVs/V548OWFaO5I/AAAAAAAAEz0/OP0W1Qyd668j9r7pfXh-j1Bxp2_Yo7JPwCLcB/s640/wp.jpg
1. Kłamca i szpieg - Rebecca Stead ★★★★★★★☆☆☆ - jak możecie przeczytać w recenzji, jest to książka bardzo przyjemna, niezobowiązująca, jeśli macie akurat ochotę na bardzo lekki "kryminał", przeznaczony bardziej dla młodszych czytelników.
2. Lato Eden - Liz Flanagan ★★★★★★★★★☆ - ta pozycja naprawdę mnie zaskoczyła. Może nie był to najbardziej oryginalny temat na świecie, ale styl Liz był bardzo przystępny i przyjemny, a bohaterowie naprawdę dali się lubić.
3. Kształt twojego głosu - Yoshitoki Oima ★★★★★★★☆☆☆ - moja pierwsza manga, recenzja już wkrótce, czeka na swoją kolej. Na razie mogę wam zdradzić, że podobała mi się, ale mam parę zastrzeżeń.
4. Miłość, która przełamała świat - Emily Henry ★★★★★★★★★★ - moja ukochana historia, choć powiem wam szczerze, że przez to moje błyskawiczne czytanie jej, niewiele szczegółów z niej pamiętam. Koniecznie muszę zrobić sobie rereading.
5. Imperium burz - Sarah J. Maas ★★★★★★★★★☆ - nie mogę uwierzyć, że już skończyłam tę serię. Pamiętam jak w wakacje 2015 przeczytałam "Szklany Tron" i szczerze, gdyby ktoś pokazał mi wtedy choć stronę z piątego tomu, nie wiedziałabym, że to ta sama historia.
6. Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć - J. K. Rowling ★★★★★★★★★★ - książkę już czytałam wcześniej, bo wieeeeki temu dostałam te pierwotne wydanie (wydaje mi się) na zająca, ale świetnie było odświeżyć sobie ten świat. Konieczna pozycja dla każdego potterhead!
7. Quidditch przez wieki - J. K. Rowling ★★★★★★★★★★ - tutaj to samo, tym razem o moim ulubionym sporcie na całym świecie! I tu jeszcze chcę podziękować wydawnictwu Media Rodzina za podesłanie mi książeczek :)
8. Baśnie Barda Beedle'a - J. K. Rowling ★★★★★★★★★★ - tutaj trochę inna sytuacja, bo książkę pierwszy raz miałam w rękach. Naprawdę, niesamowicie mi się podobała (szczególnie "Opowieść o trzech braciach"), a też uważam, że okładkę z tych trzech ma najładniejszą.

Najlepsza książka: Miłość, która przełamała świat
Najgorsza książka: ---
Ilość przeczytanych stron: 2431
Ilość stron na dzień: 81
Dotychczas przeczytane książki w 2017: 22,5




1. Czerwone jak krew - Salla Simukka - kupiona na stoisku z tanimi książkami nad morzem. Żałuję, że nie zakupiłam od razu wszystkich części, ale no cóż, przynajmniej dorwałam tę jedną w bardzo przystępnej cenie :)

2. Zła krew - Sally Green - j. w. Jestem jej bardzo ciekawa, bo słyszałam wiele podzielonych opinii, niektórzy sądzą, że jest naprawdę świetna, według innych beznadziejna.

1. Coś za mną chodzi ★★★★★★★★☆☆ - kolejny horroro-thrillerowy film, tym razem o dziewczynie, na którą spada swego rodzaju... "klątwa". Mianowicie cały czas chodzi za nią postać, jeśli ją złapie, umiera. Może nie wydaje się to takie straszne czy w gruncie rzeczy nawet interesujące, ale na dłuższą metę ten film ryje psychę. 
2. LOL ★★★★★★★★★☆ - produkcja, którą mogłabym oglądać bez końca. Bardzo lubię ten film, bo opowiada o dojrzewaniu, relacjach między ludzkich (bardzo dużo uwagi poświęcamy na relację matka-córka). Generalnie, bardzo lubię filmy, w których występuje Miley Cyrus. 

O dziwo w tym miesiącu nadrobiłam w książkach, nie w filmach czy serialach, z czego bardzo, bardzo się cieszę. Serialem, który oglądałam praktycznie przez cały czerwiec, bo oglądałam wychodzące na bieżąco odcinki, był SKAM. Wiecie, że jestem dużą fanką tego serialu, także ubolewam nad faktem, że już się skończył. Uważam jednak, że ostatni sezon był bardzo podobny do trzeciego pod względem moich odczuć... Był po prostu nudny jak flaki z olejem. Nie zrozumcie mnie źle, kocham Sanę, ale według mnie w "jej" sezonie zrobili z niej ciepłą kluchę. Dajcie mi znać czy chcecie podsumowanie całego serialu, teraz, kiedy się skończył :) Tradycją już będzie również Sposób na morderstwo. Dobra, oglądałam ten jeden jedyny odcinek trochę na siłę, bo chciałam go dokończyć, ale to nie zmienia faktu, że naprawdę go ubóstwiam.
Znalezione obrazy dla zapytania how to get away with murderer gif

wtorek, 27 czerwca 2017

#151 Siedem minut po północy - Patrick Ness

Znalezione obrazy dla zapytania siedem minut po północy
★★★★★★★☆☆☆

Każdy z nas chowa w sobie potwora. Jako że powszechna prawda głosi, że mamy w sobie tyle samo dobra, co zła i tylko od nas zależy, którą ścieżką pójdziemy, potwór ten ujawnia się w tych momentach, w których złe emocje biorą górę. Kiedy ktoś rani nasze uczucia, a my mamy nadzieję, że podczas powrotu do domu rozpęta się burza, a piorun trafi akurat tę osobę. Kiedy nasza ulubiona książka zostaje doszczętnie skrytykowana przez osobę, która zawsze szanowała nasze zdanie. Ale co, kiedy ten potwór wyjdzie na zewnątrz i zacznie opowiadać nam... bajki?

Conor jest jeszcze dzieckiem, ale zdecydowanie przeżył dużo więcej niż niektórzy dorośli. Ojciec wyprowadził się by założyć nową rodzinę i kontakt z nim objawiał się tylko przez kartki świąteczne. Matka, która choruje na raka, a to w konsekwencji niesie ze sobą opiekę babci, której Conor, mimo więzów krwi, nie znosi. Pewnego dnia, a właściwie nocy, dokładnie o godzinie dwunastej zero siedem, cis, który rośnie za jego domem, ożywa i zaczyna opowiadać chłopcu historię.

Podobny obrazJestem osobą, która potrafi docenić każdą literaturę. Nawet jeśli to erotyk, których po prostu dla swojej wygody nie czytam, to mam przeświadczenie, że powstało po coś. Że ktoś faktycznie to polubił, więc musi mieć w sobie coś, co jest w gruncie rzeczy dobre. Tutaj mamy do czynienia z literaturą bardziej dziecięcą, choć wszyscy dobrze wiemy, że młodzież i ci trochę starsi, totalnie obrzucili tę pozycję bezwarunkowym uwielbieniem.

Podobnie jak w "Folwarku zwierzęcym", rozumiem co autor chciał przekazać, uważam, że to fantastyczne, w jaki sposób Patrick Ness zawarł te proste wnioski w nieskomplikowanych, ale bardzo zadowalających historiach. Świetne jest również to, że książka sama w sobie jest hołdem dla zmarłej przedwcześnie Siobhan Dowd, która żyła z tym pomysłem i odeszła do tamtego świata nim zdążyła przelać go na papier. Jednak, nawet przez wzgląd na to, nie mogę powiedzieć, że "Siedem minut po północy" mi się podobało. Może książka sama w sobie nie była zła, ale przez to bum na tę pozycję najadłam się rozczarowania.

Jeżeli jesteście czytelnikami młodszymi, którzy lubią trochę dreszczyku na kręgosłupie, mają akurat ochotę na ciężką literaturę o samotności, cierpieniu i chorobie, to polecam. Przeczytajcie nawet jeśli macie piętnaście, dwadzieścia, czy czterdzieści lat. Każdy ma inny gust, a że mi się nie podoba to jedna rzecz. Wiem jednak, że wielu z was kocha wspólne dzieło Nessa i Dowd, także pozostaje mi tylko powiedzieć, abyście przekonali się na swojej skórze.

Autor: Patrick Ness
Tłumaczenie: Marcin Kiszela
Oryginalny tytuł: A monster calls
Data wydania: 12.06.2013
Strony: 216
lubimyczytać

sobota, 24 czerwca 2017

#150 Podsumowanie maja 2017



https://1.bp.blogspot.com/-ikFQ-7mqcVs/V548OWFaO5I/AAAAAAAAEz0/OP0W1Qyd668j9r7pfXh-j1Bxp2_Yo7JPwCLcB/s640/wp.jpg




1. Królowa cieni - Sarah J. Maas ★★★★★★★★★★ - nie wiem, czy powinnam tutaj dużo mówić, bo nazwisko przy tytule i ocena mówią same za siebie. Maas zawsze jest świetna, jej bohaterowie, jej akcja to za każdym razem strzał w dziesiątkę. Coraz bardziej nie mogę się rozstać z bohaterami, a prawda jest taka, że czytam właśnie ostatni, piąty tom.

2. Pierworodna - Tosca Lee ★★★★☆☆☆☆☆☆ - czyli moje wielkie rozczarowanie. Po niezwykle udanym pierwszym tomie, którego mankamenty nie zraziły mnie ani na sekundę, a zakończenie wbiło mnie w fotel... Tutaj wszystkie te emocje zniknęły. 


Najlepsza książka: Królowa cieni
Najgorsza książka: Pierworodna
Ilość przeczytanych stron: 1232
Ilość stron na dzień: 40
Dotychczas przeczytane książki w 2017: 14,5

1. Wichrowe wzgórza - Emily Bronte - zobaczyłam tę śliczną okładkę w Biedronce i od razu pomyślałam, że musi być moja. Bardzo się cieszę, że ją kupiłam, bo moja kolekcja klasyków coraz bardziej się powiększa, co tylko mnie cieszy!
2. Ślepnąc od świateł - Jakub Żulczyk - j.w. Nie wiem, o czym opowiada, ale słyszałam o tej książce i o autorze bardzo dużo dobrego, do tego to Polak, nic tylko brać!
3. Królowe przeklęte - Cristina Morató - j.w. Wiecie, jak bardzo interesuję się historią, a szczególnie monarchią. W tej książce opisane są prawdziwe losy kilku wielkich królowych, które pokazane są od kuchni, jako zwykłe kobiety. Nie wiem jednak, kiedy się za nią zabiorę, bo mam tyle zaległych recenzentów, że to aż głowa boli!
4. Kłamca i szpieg - Rebecca Stead - jak widzicie, recenzja już na blogu. Recenzent od wydawnictwa IUVI, za który bardzo dziękuję. Króciutka, bardzo miła w czytaniu.
5. Lato Eden - Liz Flanagan - j.w.
6. Do zobaczenia nigdy - Eric Lindstrom - książka od wydawnictwa YA!, której niesamowicie jestem ciekawa :)
7. Poradnik dla smoków - co zrobić, by twój człowiek zmądrzał - Laurence Yep, Joanne Ryder - druga część Poradnika dla smoków od wydawnictwa IUVI. Nie wiedziałam kompletnie, że będzie drugi tom, tym bardziej się zdziwiłam, kiedy zobaczyłam paczkę z nią na poczcie. Mimo wszystko bardzo dziękuję i z chęcią przeczytam (choć rozmiary względem pierwszej przerażają)

1. Transporter ★★★★★★★☆☆☆ - no cóż, nie będzie dla was chyba zaskoczeniem, że zabrałam się za ten film tylko i wyłącznie ze względu na Jasona Stathama. Podczas oglądania z bratem i tatą przypomniałam sobie, że (oczywiście) już go oglądałam. Miło było sobie popatrzeć na młodego Stathama, jednak nie był to seans wysokich lotów, choć zdecydowanie jeden z fundamentów filmów akcji.
2. Strażnicy galaktyki ★★★★★★★★★☆ - wszyscy trąbili o drugiej części, nie wiadomo dlaczego, więc wypadałoby obejrzeć. Nie powiem, zachęciło mnie też to, że głosu podkłada Vin Diesel. Nie miałam pojęcia, że jego rola tam ograniczy się prawie tylko do "Ja jestem Groot", ale mimo wszystko bardzo mi się podobał, dużo śmiechu, akcji... No i koniecznie muszę się wybrać na dwójkę do kina!
3. Gwiazd naszych wina ★★★★★★★★☆☆ - nie będę się tu za dużo rozgadywać, bo ja oglądałam już ten film po raz kolejny, a i każdy z was zapewne zna go na pamięć. Miałam okazję ponownie zobaczyć go na lekcji w szkole, także... Nie z mojego wyboru.
4. Pocahontas ★★★★★★★★★★ - tutaj jak wyżej, widziałam po raz setny i pewnie jeszcze setka przede mną, bo uwielbiam tą bajkę, zdecydowanie jedna z moich ulubionych.
5. Friend Recuest ★★★★★★★☆☆☆ - horroro-thriller, który oglądałam z moim bratem. Może nie był jakichś wysokich lotów, to oddziałuje na psychikę człowieka, bardzo przyjemnie się go ogląda (na ile przyjemny do oglądania może być horror), a końcówka po prostu wymiata.
6. Uciekaj ★★★★★★★☆☆☆ - kolejny thriller, tym razem bez domieszki horroru, choć również momentami mrozi krew w żyłach. Opowiada o czarnoskórym chłopaku, który jedzie do domu swojej białej dziewczyny i z wszystkimi czarnoskórymi ludźmi na tej posiadłości dzieją się dziwne, niewyjaśnione rzeczy.
7. Piękna i bestia - nie oceniłam, bo obejrzałam, ale że nie oglądałam go sama, to totalnie się nie skupiłam i pamiętam tylko początek. Obejrzę jeszcze raz sama i wtedy dam wam pełną opinię!

Równie obszernie było w tym miesiącu w serialowej rubryczce. Na pierwszy ogień idzie Lucyfer. Nie wiem, czy wspominałam, ale moja mama oszalała na jego punkcie i zmusiła mnie, żebym z nią to oglądała. Oczywiście, nie musiała długo prosić, bo ja również chciałam go obejrzeć. Bardzo lekki, superśmieszny, a główny bohater jest po prostu lekiem na każde zło (ktoś czuje ironię :'). Kolejny mój serial to Riverdale. Coraz mniej mi się podoba, ale oglądam, żeby nie było, z nadzieją, że nadejdą tylko lepsze i lepsze odcinki. Oprócz tego zrobiłam dwa wielkie powroty i oglądałam sobie raz po raz na przemian Pamiętniki Wampirów oraz The Originals. Dwa seriale z tego samego uniwersum, które ja kocham i kiedyś namiętnie oglądałam. Teraz mój entuzjazm już przygasł, ale nadal mam ogromny sentyment i oglądam z przyjemnością :). Później już tylko standard, bo SKAM i Sposób na morderstwo. Dodatkowo, kiedy coś robiłam, np. sprzątałam czy robiłam plakat do szkoły, chciałam, żeby coś w tle grało. Włączyłam sobie pierwszy lepszy serial ("serial") na playerze, czym okazało się być EX na plaży. Aż wstyd się przyznać, ale wciągnęło mnie tak, że sama siadałam i oglądałam kolejne odcinki, a dwa sezony pochłonęłam w trzy dni.

Znalezione obrazy dla zapytania lucifer gif

sobota, 17 czerwca 2017

#149 BOOKSHELF TOUR 2017 - 2 lata bloga!

Hej wszystkim!

Jako że wpadłam ostatnimi czasy w szał blogowania, to nie wiem, jakim cudem przegapiłam drugie urodziny Bookbloga! Jednak postanowiłam kontynuować tradycję, jaką jest publikowanie bookshelf tour'u na każdą rocznicę, bo wiem, że i wy lubicie to tak bardzo jak ja! Jeśli ktoś nie widział, bo jest ze mną od niedawna, albo chciałby sobie skonfrontować dwie "edycje", tutaj macie LINK do pierwszego bookshelf tour'u. Zmieniły się książki, zmieniła się biblioteczka, także mam nadzieję, że jesteście zaciekawieni! :)

Tak wygląda cała biblioteczka. Jak widać, zmienił się i układ książek i sam regał. Teraz jest dużo większy, a i sam w sobie bardziej mi się podoba. Nie mam jakoś super ułożonych książek - od góry starałam się, żeby były serie (głównie te, których mam wszystkie tomy), później te, w których trochę części brakło. Później trochę autorami, trochę kolorami i tak jakoś wyszło. A, jeszcze będziemy wspólnie liczyć, ile tych powieści na swoich półkach mam, czerwone znaczy nieprzeczytane, zielone - już za mną :) 

1. Harry Potter i Kamień Filozoficzny - J. K. Rowling
2. Harry Potter i Komnata Tajemnic - J. K. Rowling
3. Harry Potter i Więzień Azkabanu - J. K. Rowling
4. Harry Potter i Czara Ognia - J. K. Rowling
5. Harry Potter i Zakon Feniksa - J. K. Rowling
6. Harry Potter i Książę Półkrwi - J. K. Rowling
7. Harry Potter i Insygnia Śmierci - J. K. Rowling
8. Harry Potter i Przeklęte dziecko - J. K. Rowling, John Tiffany, Jack Thorne
9. Baśnie Barda Beedlea - J. K. Rowling
10. Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć - J. K. Rowling
11. Quidditch przez wieki - J. K. Rowling
12. Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz - J. K. Rowling
13. Złodziej Pioruna - Rick Riordan
14. Morze Potworów - Rick Riordan
15. Klątwa Tytana - Rick Riordan
16. Bitwa w Labiryncie - Rick Riordan
17. Ostatni Olimpijczyk - Rick Riordan
18. Szklany Tron - Sarah J. Maas
19. Korona w Mroku - Sarah J. Maas
20. Dziedzictwo Ognia - Sarah J. Maas
21. Królowa Cieni - Sarah J. Maas
22. Imperium Burz - Sarah J. Maas
23. Gwiazd Naszych Wina - John Green
24. W śnieżną noc - John Green, Maureen Johnson, Lauren Miracle
25. Papierowe miasta - John Green

26. Porwana pieśniarka - Danielle L. Jensen
27. Ukryta łowczyni - Danielle L. Jensen
28. Waleczna czarownica - Danielle L. Jensen
29. Miasto popiołów - Cassandra Clare 
30. Miasto szkła - Cassandra Clare
31. Miasto upadłych aniołów - Cassandra Clare
32. Mechaniczny anioł - Cassandra Clare
33. Mechaniczny książę - Cassandra Clare
34. Akademia Wampirów - Richelle Mead
35. W szponach mrozu - Richelle Mead
36. Pocałunek cienia - Richelle Mead
37. Przysięga krwi - Richlle Mead
38. Potomkowie - Tosca Lee
39. Pierworodna - Tosca Lee
40. Prawo Mojżesza - Amy Harmon
41. Pieśń Dawida - Amy Harmon
42. Igrzyska Śmierci - Suzanne Collins
43. W pierścieniu ognia - Suzanne Collins
44. Ogień i woda - Victoria Scott
45. Tytany - Victoria Scott
46. Czas Żniw - Samantha Shannon
47. Zakon Mimów - Samantha Shannon
48. Wybrani - C. J. Daugherty
49. Dziedzictwo - C. J. Daugherty 
50. Studium w szkarłacie - Arthur Conan Doyle
51. Przygody Sherlocka Holmesa - Arthur Conan Doyle

52. Folwark zwierzęcy - George Orwell
53. Antygona - Sofokles
54. W 80 dni dookoła świata - Juliusz Verne
55. Nowelki - Bolesław Prus
56. Kamienie na szaniec - Aleksander Kamiński
57. Szatan z siódmej klasy - Kornel Makuszyński
58. Wielki Gatsby - Scott F. Fitzgerald 
59. Ania z Zielonego Wzgórza - Lucy Maud Montgomery
60. Ania z Avonlea - Lucy Maud Montgomery
61. Dama Kameliowa - Aleksander Dumas
62. Duma i uprzedzenie - Jane Austen
63. Wichrowe Wzgórza - Emily Bronte
64. Romeo i Julia - William Szekspir
65. Fangirl - Rainbow Rowell
66. Nie poddawaj się - Rainbow Rowell
67. Poradnik dla smoków 1 - Laurence Yep, Joanne Ryder
68. Poradnik dla smoków 2 - Laurence Yep, Joanne Ryder
69. Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes
70. Rywalki - Kiera Cass
71. Utrata - Rachel van Dyken
72. Ja, diablica - Katarzyna Berenika Miszczuk
73. Naznaczona - P. C. Cast, Kristin Cast
74. Proroctwo sióstr - Michelle Zink
75. Dawca - Lois Lowry
76. Czy wspominałam, że cię kocham? - Estelle Maskame
77. Kłamczuchy - Sara Shepard 
78. Czerwona królowa - Victoria Aveyard
79. Do zobaczenia nigdy - Eric Lindstrom
80. Jeździec miedziany - Paullina Simons
81. Lato Eden - Liz Flanagan
82. Endgame. Wyzwanie - James Frey 
83. Dar Julii - Tahereh Mafi

84. Mały Książę - Antoine de Saint-Exupery
85. Księga Cmentarna - Neil Gaiman
86. Czarnoksiężnik z Krainy Oz - L. Frank Baum 
87. Kłamca i szpieg - Rebecca Stead
88. Całkiem obcy człowiek - Rebecca Stead
89. Zła krew - Sally Green 
90. Powód, by oddychać - Rebecca Donovan
91. Marsjanin - Andy Weir
92. Czerwone jak krew - Salla Simukka 
93. Gra o Tron - George R. R. Martin
94. Bractwo pierścienia - J. R. R. Tolkien
95. Oblubienice wojny - Helen Bryan 
96. Pozłacana rybka - Barbara Kosmowska
97. Dzieci gniewu - Paul Grossman
98. Pax - Sara Pennypacker 
99. Siła trucizny - Maria V. Snyder
100. Tancerze burzy - Jay Kristoff
101. W ramionach gwiazd - Amy Kaufman, Meagan Spooner
102. Słowik - Kristin Hannah
103. Światło, którego nie widać - Anthony Doerr
104. Król Kruków - Maggie Stiefvater
105. Niezgodna - Veronica Roth
106. Baśniarz - Antonia Michaelis
107. Mroczniejszy odcień magii - V. E. Schwab
108. Sekretne życie pszczół - Sue Monk Kidd
109. Spójrz mi w oczy, Audrey - Sophie Kinsella

110. Mięsożerca-roślinożerca - praca zbiorowa 
111. Miłość, która przełamała świat - Emily Henry
112. Wyścig śmierci - Maggie Stiefvater
113. Ślepnąc od świateł - Jakub Żulczyk
114. Królowe przeklęte - Cristina Morató
115. Love, Rosie - Cecelia Ahern
116. Teraz i zawsze - Carolyn Egan
117. P. S. Kocham cię - Cecelia Ahern