sobota, 11 lutego 2017

#133 PRZEDPREMIEROWO - Całkiem obcy człowiek - Rebecca Stead

★★★★★★★★☆☆

Przyjaźń to faktycznie druga najsilniejsza więź, która może łączyć ludzi zupełnie odmiennych. Pierwszą, oczywiście, jest miłość. Ale czy te dwie rzeczy czasami się nie pokrywają? Czy osobę, którą darzymy głęboką przyjaźnią, nie obdarowujemy również miłością? Czy ktoś, kogo kochamy, nie powinien być naszym przyjacielem? Przyjaciele czasami ranią - ludzie, których kochamy, również. Ale wybaczenie to kolejna rzecz, która idzie w parze z tymi dwiema wartościami. Poznajcie "Całkiem obcego człowieka", książkę, w której znajdziecie mnóstwo przyjaźni, miłości i (przede wszystkim) wybaczenia. 

"Całkiem obcy człowiek" to historia trzech przyjaciółek, Bridge, Tabithy oraz Emily. Każda zmaga się z oddzielnym problemem, błądzi w poszukiwaniu samej siebie. Bridge nosi kocie uszy, nikt nie wie po co, próbuje zrozumieć, dlaczego wciąż stąpa po tym świecie po śmiertelnie groźnym wypadku i zastanawia się, czy kiedykolwiek poczuje w sercu muzykę na widok chłopaka. Tab jest młodą feministką, która zawsze zrozumie i pomoże, ale czasami gubi się w tym co robi. Em za to robi coś, czego raczej nie powinna i musi zmierzyć się z bardzo nieprzyjemnymi konsekwencjami. Dziewczyny razem próbują rozwiązać swoje problemy i wspierają się nawzajem, kierując się zasadą, którą wymyśliły jako małe dziewczynki - nigdy się ze sobą nie kłócić.

Od razu zacznę od tego, że nigdy w życiu bym nie pomyślała, że ta historia tak bardzo mi się spodoba. Po kilku dość ciężkich książkach, które przeczytałam w tym miesiącu, ta była jakby wybawieniem. Napisana jest w bardzo lekki sposób, czyta się niezwykle szybko dzięki krótkim rozdzialikom (naprawdę, przeczytałam w jeden dzień). Dodatkowo mamy tu wiele wątków pobocznych, które dodatkowo wzmagają naszą ciekawość i tyle bohaterów, że każdy znajdzie postać, z którą może się w jakimś stopniu utożsamić - w moim przypadku najbardziej Tab :)

Uwielbiam ciepłe historie skierowane głównie do mojej grupy wiekowej, ale ta młodzieżówka nie wpisuje się w ścisłe ramy tego gatunku. Nie, jest dużo, dużo lepsza od swoich "rywalek" - nie dostajemy tutaj oklepanych schematów, trójkącików czy Bóg wie czego, do tego nie jest ani trochę sztuczna, dialogi między bohaterami nieraz są tak śmieszne, że nie mogłam się nie uśmiechnąć. Coś, co również nie jest spotykane w młodzieżówkach - ma morał. Kłótnie czasami są potrzebne, musimy dać upust swoim negatywnym emocjom i pod żadnym pozorem nie dusić tego w sobie.

Warto jeszcze nadmienić, że książka posiada pewien aspekt, który chyba najbardziej podobał mi się w tej historii. Co kilka rozdziałów mieliśmy rozdział zatytułowany "Walentynki", który (w odróżnieniu od reszty) został napisany w drugiej osobie liczby pojedynczej. Mamy tutaj nutkę tajemnicy, nie do końca wiemy, w jaką postać się wcielamy, dlaczego robimy to co robimy i co się stało z jej grupą, która nagle się rozpadła. Na końcu dowiadujemy się wszystkiego i przyznam, wielkie pokłony w stronę autorki za wymyślenie takiego ciekawego wątku.

Jak już wspomniałam, sama kreacja bohaterów plusuje dla całej powieści. Dzięki nim, możemy z tej książki wyciągnąć ile się da, a każda postać wnosi coś do naszego życia. Pokochałam "wrogaciół" Jamiego i Alexa, a postać Adrienne była cudowna. To fantastyczne, jak każdy z nich miał swoje pięć minut, mogliśmy poznać ich historie. Naprawdę, jeśli szukacie czegoś lekkiego, co może chwycić was za serducho na moment, serdecznie polecam "Całkiem obcego człowieka" (Walentynki grają tu mniejszą lub większą rolę, także może warto zapoznać się z nią właśnie 14 lutego :)

Autor: Rebecca Stead
Tłumaczenie: Krystyna Kornas
Oryginalny tytuł: Goodbye Stranger
Data wydania: 15.02.2017
Strony: 328

Za możliwość przedpremierowego przeczytania tej pozycji dziękuję wydawnictwu IUVI :)

17 komentarzy:

  1. Mimo wszystko, to chyba nie jest książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie, więc będę o niej pamiętać :) Może nie jest zbyt ambitna, ale ma w sobie coś, co przykuło moją uwagę.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie jeszcze nie teraz, ale za jakiś czas spotkam się z książką. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopiero zaczynam czytać tą książkę, ale od samego początku zaczyna się dobrze ;)
    Buziaki ;*
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Z ogromną chęcią przeczytałabym tą książkę.
    Potrzebuję teraz czegoś lekkiego, przyjemnego, jakiejś
    ciepłej historii. Ta zapowiada się ciekawie. ;)
    Pozdrawiam! ♥

    nastolatka-marzycielka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się bardzo ciekawie :D Jak będę miała kiedyś okazje, na pewno przeczytam ;)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę interesująca fabuła, z pewnością sięgnę po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 14 lutego? Czyżby nowa ksiażka z okazji walentynek?? xd

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka wydaje się być bardzo interesująca, jestem ciekawa jak zostanie odebrana przez resztę blogosfery po premierze :)

    Pozdrawiam
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. te Walentynki brzmią ciekawie, ale ten jeden aspekt nie przekona nie do nie mojej tematyki :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ją w planach, więc z pewnością przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak średnio mam na nią chęć. Prawdopodobieństwo jest bliższe tego, że nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie niedługo będę się za nią zabierała. Zapowiada się sympatycznie i liczę na lekką, przyjemną lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ohohoho, już pierwszy akapit zbił mnie z tropu! Ale, że tak - nie kłócić poważnie - a małe sprzeczki zaliczają się do kłótni? Jestem z natury kłótliwym człowiekiem, więc ciężko by mi było z taką zasadą! Jestem ciekawa, czy dziewczyny wytrwają w postanowieniu:)
    Wiele cięższych dyskusji (prowadzonych między osobami bliskimi) kończy się kłótnią! Przynajmniej tak zauważyłam xD
    Oooo, tymi walentynkami to dolałaś oliwy do ognia! Muszę to przeczytać!
    Eeeeej, walentynki były wczoraj! Mam rok czekać na tą 'magię'? A myślisz, że jak zrobię sobie walentynki, nooo, za miesiąc powiedzmy, to będzie bardzo źle? xD
    Pozdrawiam!

    Osobisty ósmy księżyc :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Coś dla mnie, ale na wakacje, czy jak chmury w końcu przestaną wisieć nad Polską, bo własnie w ciepłe dni lubię takie lekkie, niezobowiązujące historie, które na dodatek mają jeszcze morał. No i brak schematów, a to sobie szczególnie cenie. Pozdrawiam!

    WIELOPASJA

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedy pierwszy raz przeczytałam opis tej książki, stwierdziłam że raczej nie jest to powieść dla mnie, mimo iż często sięgam po młodzieżówki. Wydawało mi się, że fabuła jest zbyt prosta i schematyczna, jednak Twoja recenzja chyba nieco zmieniła moje nastawienie. Oprócz tego, zaciekawiły mnie te rozdziały pisane w nietypowej narracji, która faktycznie jest raczej rzadko spotykana. Kto wie, może jednak sięgnę po tę powieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię czytać młodzieżówki, a po tę sięgnęłabym chyba tylko ze względu, że zaintrygowały mnie rozdziały "Walentynki" w Twojej recenzji ;).

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń