niedziela, 26 lutego 2017

#134 TOP 5 ulubionych ekranizacji książkowych

5. Najdłuższa podróż - Nicholas Sparks (RECENZJA)
Jeśli czytaliście moją recenzję książki to wiecie, że dla mnie było to prawie 500 stron czystej męczarni, a jedyną rzeczą, która mi się tu podobała, były retrospekcje Iry. Mimo wszystko o filmie nie mogę powiedzieć tego samego. Podobali mi się i aktorzy (pokochałam Scotta od pierwszego wejrzenia) i ujęcia, ciekawy plot... Wszystko było w tej pozycji jak najbardziej na plus, dlatego mogę z czystym sumieniem przyznać, że ekranizacja przebija tutaj swój pierwowzór. 


4. Pretty Little Liars - Sara Shepard 
Czytałam tę książkę już chyba trzy lata temu, ale pamiętam jakby to było zaledwie wczoraj. Od około pięciu lat jestem wielką fanką serialu i mimo że faktycznie da się zauważyć spadek formy w ostatnich sezonach, brak tego klimatu, który towarzyszył nam od pilotażowego odcinka, to nadal bardzo lubię PLL i czuję do niego sentyment. Niestety muszę znów powiedzieć, że ekranizacja przebija książkę, bo nie podobał mi się za bardzo sposób jej prowadzenia.

3. Love, Rosie - Cecelia Ahern (RECENZJA)
"Love, Rosie" to pozycja dość znana w książkowej społeczności, z czego bardzo się cieszę, bo jest to jedna z moich ulubionych książek, a już na pewno ulubiona powieść romantyczna/new adult. Na film udałam się o dziwo do kina, co jest dziwne, bo rzadko kiedy chodzę do kina. Tutaj na szczęście mogę przyznać, że zarówno ekranizacja, jak i książka podobały mi się na równi i film zaliczam do tych, do których bardzo, ale to bardzo lubię wracać. Wiem, że niektórzy mówią nawet, że ekranizacja była lepsza, bo zajęła "mniej czasu". 

2. Igrzyska Śmierci - Suzanne Collins (RECENZJA)
Chyba nie ma osoby, która by nie czytała, nie oglądała, albo chociaż nie słyszała o bardzo głośnej serii pani Collins. Ja osobiście czytałam dwie pierwsze części tej trylogii (nie wiem dlaczego, ale mam straszną blokadę przed sięgnięciem po ostatnią), ale filmy oglądałam wszystkie i muszę powiedzieć, że cały sztab specjalistów wykonał kawał fenomenalnej roboty. Przed czwartą częścią trochę się broniłam i długo jej nie oglądałam, ale kiedy w końcu to zrobiłam, muszę przyznać, że był sztos ;)

1. Harry Potter - J. K. Rowling (RECENZJA 1, 2, 3, 4)
Ta pozycja nikogo nigdy nie dziwi. Nie będę mówić, że książki przegrywają walkę z ekranizacją, bo tak nie jest. Traktuję te dwa zagadnienia kompletnie odrębnie i uważam, że obydwie są genialne na swój sposób. Filmy to jednak część mojego dzieciństwa i na pewno darzę je większym sentymentem niż ich pierwowzory, ale jestem w trakcie czytania całej serii i muszę powiedzieć, że są fenomenalne (ale to wszyscy wiemy, więc nie ma sensu powtarzać tego po raz kolejny).

25 komentarzy:

  1. Też uwielbiam ekranizacje Harrego Pottera, są cudowne i idealnie oddają magię książki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wszystkie ekranizacje, które wymieniłaś <3

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/02/13-recenzja-skam.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi ekranizacja Najdłuższej podróży nie przypadła do gustu, czegoś mi w tym filmie brakowało i zdecydowanie wolę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Love, Rosie" oraz "Igrzyska śmierci" są świetne. Natomiast PLL mnie wynudziło. Pierwsze sezony były bardzo dobre, ale kolejne... to takie wodzenie za nos, co strasznie mnie denerwowało.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Najzabawniejsze, że 3 ostatnie pozycje oglądałam, ale nie czytałam. :D
    Jakoś nie specjalnie chciałam je czytać, po prostu je sobie obejrzałam, ale filmy były naprawdę świetne! :)
    Pozdrawiam ♥ Lost in my books

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam sie z trzema pierwszymi, bo też baaardzo lubie te ekranizacje i uważam, ze były dosyć dobrze odwzorowane na książkach (chociaż Harry może trochę mniej niż Love Rosie i Igrzyska :P). PLL oglądałam chyba do 5-6 sezonu, potem nie dałam rady, bo za bardzo rozwlekłe to się zrobiło, a czytałam tylko pierwszą część książek i nie bardzo mi się podobała (kurde, a tych wszystkich tomów jest za 12? xD co można tam jeszcze odkrywczego wymyślić? xD).
    Pozdrawiam!
    Aaaa od siebie dodałabym jeszcze Dawcę, według mnie ekranizacja jest nawet lepsza od książki. :)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam Najdłuższej podróży, ale oglądałam i mi się podobał film. Oglądam też PLL, serial lubię, chociaz masz rację jest spadek w ostatnich sezonach, kiedys też zaczęłam czytać książki, ale jednak spasowałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z miejscem pierwszym się zgadzam, Potter górą! <3 Za to filmy Igrzysk mi się niezbyt podobały, a szczególnie pierwsza część.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z „Najdłuższą podróżą” miałam odwrotnie. W książce się zakochałam, a film nie przypadł mi do gustu – chociaż… Scott – my love. Dla mnie najlepszą ekranizacją Sparksa na zawsze będzie „Szkoła uczuć” i „Pamiętnik”. „Love, Rosie” było sympatycznym filmem, ale nie przebił poprzednika – „P.S. I love you”.

    Pozdrawiam,
    Czytaniamania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam tylko ekranizację HP i bardzo ją lubię.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. PLL oglądam, ale nie mam ochoty na książkę. to prawda, że dalsze sezony są słabsze. aktualnie przerwałam po 5, mam w planach zakończenie serialu jak znów nabiorę na niego ochoty. HP <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ekranizacja Harrego jest najlepszą jaką widziałam! Love, Rosie, Forrest Gump, Wielki Gatsby czy Marsjanin też były całkiem fajne. :)

    Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja nie oglądałam nic -.- No urywakami Pottera, ale nigdy nie całego :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka i film "Love Rosie" wyprowadziły mnie z równowagi :D Zdenerwowało mnie to, że przez tyle lat nie mogli do siebie "dotrzeć" :D
    Mój blog - Klik

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny wpis! Uwielbiam Harrego Pottera, myślę że też mogłabym zrobić taką toplistę ^^ chodź rzadko czytam, to jednak jakiś tam faworytów mam :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. "Love, Rosie" - książka jest zdecydowanie bardziej "tragiczna" w porównaniu do filmu w którym mijali się tylko przez parę lat :) A całą reszte uwielbiam <3

    www.kiercia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkie z tych filmów oglądałam :)

    Obserwujemy? :)
    http://bedifferent-ania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Pretty Little Liars to moje uzależnienie! Przeczytałam wszystkie 16 części+ dodatek. Uwielbiam książki, a serial jeszcze bardziej. W oczekiwaniu na nowe odcinki oglądam wszystko po raz drugi. Kocham wszystkie postacie z serialu, najbardziej chyba Ezrę i Arię! Są cudowni!

    Jull.pl - klik!

    OdpowiedzUsuń
  19. wsystko oglądałam i są na mojej liście ulubionych
    julie-s-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Aż wstyd się przyznać, ale nie znam żadnej z tych ekranizacji! Nie obejrzałam żadnej! No Harrego Pottera, ale niestety tylko w urywkach :(

    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja zazwyczaj tylko oglądam filmy :D
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Małe slodkie kłamstewka <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Oglądałam wszystko, ale szczerze to niestety nie czytałam żadnej z tych ksiązek :c
    Obserwuję ;*


    Mój blog - HELLO-WONDERFUL
    Pozdrawiam cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze nic z tego nie oglądałam, ale czytałam Love Rosie i mam w planach kiedyś tam obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oglądałam tylko dwa pierwsze numerki (HP kocham, Igrzysk nie trawię), co do innych przez Ciebie wymienionych, nie mam na nie ochoty. Próbowałam przysiadać się do PLL, ale zupełnie mnie nie wciągnęło (tak samo było z Love, Rosie).

    OdpowiedzUsuń