sobota, 11 marca 2017

#136 Spójrz mi w oczy, Audrey - Sophie Kinsella


★★★★★★★★☆☆

Rodzina Audrey to z pozoru rodzina idealna, przechadzająca się spacerkiem z jedną czarną owcą - którą jest oczywiście tytułowa bohaterka. Czternastolatka nie wychodzi z domu, nie uśmiecha się jej na myśl o kontakcie wzrokowym z drugą osobą, przez co cały czas chodzi w okularach przeciwsłonecznych. Jedynym promykiem nadziei w dziurze, w której się aktualnie znajduje, wydają się być spotkania z doktor Sarah, a od niedawna również z Linusem, kolegą jej brata.

Kocham książki, które okazują się zupełnie inne niż początkowo sądziłam. Spojrzałam na okładkę i pomyślałam sobie "Okej, dziewczyna w okularach, pewnie będzie niewidoma", co w sumie mi się dosyć podobało. Jednak to, co dostałam, podobało mi się jeszcze bardziej. Rzadko kiedy mamy okazję spotkać się z różnymi rodzajami fobii, szczególnie w literaturze młodzieżowej, dlatego właśnie uważam, że pomysł autorki to strzał w dziesiątkę. Aktualnie w książkach poszukujemy przede wszystkim oryginalności, dążymy do poznania czegoś, z czym nigdy wcześniej nie mieliśmy styczności. To pierwszy powód dla którego powinniście sięgnąć po "Spójrz mi w oczy, Audrey".

Jaki jest drugi powód? To, że nie tylko fabuła wyróżnia się na tle innych młodzieżówek, ale sama Audrey jest niepowtarzalna. Ma czternaście lat, więc jest na etapie pierwszych miłości, buntu i przeglądania kolorowych magazynów. Jednak ona ma ważniejsze problemy na głowie, bowiem jest dużo dojrzalsza od swoich rówieśników, do czego (mam wrażenie) przyczyniła się w pewnym stopniu jej choroba. Nie zmienia to faktu, że jest niezwykle interesującą postacią i naprawdę przyjemnie się o niej czyta

Jednak nie tylko na Audrey skupia się historia, co tylko działa na plus. Postacie drugoplanowe są fenomenalnie rozwinięte, co nadaje książce wymiarowości i czyni ją bardziej realną. Podczas gdy my rozważamy z główną bohaterką problemy jej choroby, w tle Frank i mama Aud toczą zaparty bój o pewną grę komputerową, co potrafi doprowadzić czytelnika do łez (oczywiście ze śmiechu). Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić to to, że wątek "związku" Linusa i tytułowej bohaterki nie został według mnie rozwinięty w pełni poprawnie. Czułam się, jakby ktoś napisał cały tekst o nich, a później wyrwał kilka stron i tak zostawił.

Nie zmienia to jednak faktu, że serdecznie polecam wszystkim, którzy są nastawieni na powieść niezwykle przyjemną, zarówno dla naszego gustu czytelniczego jak i oka, bo okładka jest fantastyczna! Genialnie nada się dla osób szukającym barwnych postaci, dobrego, bardzo lekkiego i młodzieżowego języka, które bardzo cenią sobie w książkach rodzinną i bardzo ciepłą atmosferę

Autor: Sophie Kinsella
Tłumaczenie: Maciej Potulny
Oryginalny tytuł: Finding Audrey
Data wydania: 06.10.2016
Strony: 320

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Media Rodzina! :)
Znalezione obrazy dla zapytania media rodzina

10 komentarzy:

  1. Dawno nie czytałam żadnej dobrej młodzieżówki, być może się na nią skuszę:)

    Pozdrawiam

    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce wiele dobrego, ale niestety cierpię na poważny brak czasu. Także raczej szybko jej nie przeczytam

    czytu-czytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka naprawdę intrygująca *.*
    Jakoś wcześniej o tej powieści nic nie słyszałam, a szkoda, bo zapowiada się dość ciekawie. Naprawdę chętnie sięgnęłabym teraz po coś z ciepłą atmosferą i dobrymi bohaterami. Jeżeli się gdzieś na nią natknę z pewnością po nią sięgnę ;)


    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam autorkę, wszystkie jej książki, które miałam okazję przeczytać były genialne. Ta pewnie nie jest wyjątkiem!

    Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka mnie jakoś nie powala... Ale pierwsze zdjęcie jest cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Temat fobii społecznej (to fobia społeczna, prawda?) faktycznie jest rzadko poruszany w tego typu literaturze. Ciekawi mnie jak został wykorzystany przez autorkę w tej książce. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że jeszcze nie zetknęłam się z tą książką, ale opis mnie zaintrygował. Chwilowo mam przesyt powieści pełnych akcji, wybuchów i nie wiadomo jeszcze czego, i dla tego myślę, że z chęcią bym teraz sięgnęła po książkę właśnie w takim klimacie jak ta. Wydaje się być interesująca.
    Pozdrawiam cieplutko,
    http://artefakty-nuki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że się skuszę bo brzmi na prawdę dobrze :d


    Buziaki,
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś czuję, że to książka nie dla mnie. Do tego nie mogę patrzeć na tą okładkę, bo dla mnie jest okropna :/.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam czasu na takie pozycje, niestety. ;/ Nie sięgnę. ;/

    OdpowiedzUsuń