wtorek, 14 marca 2017

#137 Folwark zwierzęcy - George Orwell

★★★★★☆☆☆☆☆

Wszyscy się zgodzą, że opinie co do klasyków nie są często podzielone - przecież jakaś grupa ludzi musiała je do tego klasycznego kanonu wpisać. Ja również kocham klasyki, "Wielki Gatsby" i "Mały Książę" to moje miłości, ale że często miewam inne zdanie od reszty książkoholików, w tej kwestii musiała znaleźć się jedna czarna owca. Niestety, musiało paść na coś, do czego miałam naprawdę ogromne nadzieje, co wszyscy powszechnie ubóstwiają i polecają. Dlaczego akurat "Folwark zwierzęcy" George'a Orwella? Zapraszam do recenzji.

Zwierzęta na Folwarku Dworskim pana Jonesa nigdy nie miały lekko, ale nie narzekały na zbyt spartańskie warunki. Stary Major był odmiennego zdania, zwołał więc zwierzęta do siebie i obwieścił im swój plan rewolucji. Te przyjęły to entuzjastycznie, uznając rację świni, i wtem poczęły przygotowywać się do powstania. Po Wojnie pod Oborą, przed którą obiecywano zwierzętom życie w luksusie, nastąpiło coś zupełnie innego...

Przepraszam was z góry jeśli mój styl pisania w tej recenzji będzie dziwny i może troszkę bardziej formalny, ale miałam tę książkę za lekturę i trochę tak mi zostało. Ale... Zastanawia was pewnie fakt mojej bardzo niskiej jak na tak wychwalaną powieść oceny. Naprawdę żałuję, że nie mogę dać Orwellowi więcej. Mam z tą książką ogromny problem i mam wrażenie, że do końca zraziłam się do tego autora (szkoda, bo w planach miałam "Rok 1984"), choć styl pisania był naprawdę bardzo dobry. To jednak nie to.

Rozumiem i doceniam to, co autor pragnął przekazać w tych niecałych 130 stronach. Rozumiem jak postrzegał ustrój totalitarny i wpływ Stalina na to, co dzieje się w Wielkiej Brytanii, bo taki jest właśnie przekaz kryjący się za tą z pozoru prostą opowiastką o zwierzątkach. Podobało mi się również to, jak przedstawił świnie wysuwające się spoza szeregu, naginające prawa i zmieniając je według swoich potrzeb. Na plus działa też kreacja bardzo wyraźnych, określonych bohaterów. Listę rzeczy, które zadowalały mnie w tej lekturze zamyka styl autora, który faktycznie, utrzymany jest na wysokim poziomie i w prosty, ale elokwentny sposób potrafi wprowadzić czytelnika w zaistniałe sytuacje.

Niestety, listę negatywów też mam. Może nie jest ona tak długa jak tych "drobnostek", które akurat zaspokoiły moje potrzeby czytelnicze, ale jednej, tej najważniejszej, nie dały rady... Przez całe 130 stron wiało NUDĄ. Nie wiem, co się stało. Po prostu nie sprawiało mi przyjemności czytanie o tym, jak zwierzęta budują wiatrak. I choć momenty, w których ta pogarda względem ustroju totalitarnego była widoczna, bardzo przyjemnie się czytało, nie było ich wiele.

Wiem, że wielu z was się ze mną nie zgodzi i zacznie kwestionować to, jakie mam odczucia co do tej książki, że nie rozumiem podtekstu i nie wiem, o co chodzi. Doskonale wiem o co chodzi i bardzo doceniam takie obrazowe pokazanie sprawy, jednak jako książka nie wzbiła się wysoko na mojej liście ulubionych. Może to dlatego, że "Folwark" był moją lekturą i musiałam dogłębnie przeanalizować każde słowo czy każdy fragment, zniechęciło mnie do niej.

Autor: George Orwell
Tłumaczenie: Bartłomiej Zborski
Oryginalny tytuł: Animal Farm
Data wydania: 17.08.1945 (pierwsze wydanie)
Strony: 136

14 komentarzy:

  1. Co do klasyki: mam podobnie, nie wszystkie uznane pozycje mi się podobają (np. Ojciec chrzestny, Lalka, Neuromancer czy chociażby Mały Książę). Folwark zwierzęcy, jak i Rok 1984 Orwella, zrobiły jednak na mnie duże wrażenie i oceniam je bardzo wysoko.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nie czytałam. Historię oraz jej przesłanie oczywiście znam, bo kto nie? Z tymi klasykami to różnie bywa ;) Ja uwielbiam Frankensteina, a wiele ludzi nie lubi. Wszyscy uwielbiają Dumę i uprzedzenie, a ja niezbyt...

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę nie zgodzę się z Twoim zarzutem. Uważam, że "Folwark zwierzęcy" nie jest książką nastawioną na akcję, tylko na zmuszenie czytelnika do refleksji.

    OdpowiedzUsuń
  4. O, kurcze. Folwark zwierzęcy! Jak to dawno było :D. Nietypowa i dziwna książka. Zgodzę się z tobą. Mi też się książka niezbyt podobała. Rozumiem, że to klasyk i autor naprawdę wiele w metaforach nam przekazał, ale... nie, to nie to.
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam ją w zeszłym roku, jako lekturę w gimnazjum. Nie porwała mnie jakoś bardzo mocno, ale przyznaję, że była to jedna z lepszych lektur szkolnych :P

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przyznać, że ja osobiście Orwella uwielbiam. Czytałam zarówno „Folwark zwierzęcy” jak i „Rok 1984” - dla mnie obie były rewelacyjne. Niemniej, wiadomo - każdy ma inny gust ;) Wielu moich znajomych miało podobne odczucia co do „Folwarku”... Może kiedyś, jak już nie będziesz patrzyła na niego jako na lekturę, podejdziesz do niego ponownie?... :)
    Co do „Roku 1984”... Chyba dobrze zrobiłaś, że na razie go sobie odpuściłaś. Jeżeli „Folwark zwierzęcy” Cię znudził, to wydaje mi się, że „Rok 1984” wymęczyłby Ciebie totalnie - jest tam mnóstwo opisów np. fałszerstw dokonywanych przez głównego bohatera, dużo bełkotu o nowomowie albo o polityce... Momentami mózg się lasuje podczas lektury -,-'

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już prawie nie pamiętam Folwarku :D Utwory napakowane intelektualnie niestety często tracą na akcji. Za to 1984 czeka już u mnie na półce upolowany za dyszkę i niedługo sięgnę po ten tytuł. Zwłaszcza że jego nagła popularność musi być czymś uzasadniona - czyżby nachodził nowy 1984?... ;)

    Dzięki za wizytę u mnie, również dołączam do Twoich obserwatorków, bardzo tu przyjemnie :*
    PytamKsiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Orwella mam dopiero w planach. Myślę, że warto, żebyś dała mu jeszcze jedną szansę. "Rok 1984" ponoć jest dużo ciekawszy od "Folwarku zwierzęcego". :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja muszę się przyznać, że niestety, ale "Folwarku zwierzęcego" nie czytałam. Nie pamiętam czy tego nie omawaliśmy, czy ja tego nie przeczytałam, ale na pewno z czasem do tego sięgnę i jestem ciekawa jakie bęą moje odczucia - czy zbliżone do Twoich, czy zupełnie inne. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Akurat tej książki Orwella jeszcze nie czytałam, ale Rok 1984 był genialny. Spróbuj kiedyś ją zacząć, może bardziej ci się spodoba.:)
    Pozdrawiam i obserwuję.<3

    oddam-ci-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i bardzo lubię twórczość tego autora, no ale tak to jest z klasyką, ze nie każdy lubi :) Ja na przykład nie znoszę "Romeo i Julii" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mogę ci przybić piątkę, bo mnie też irytuje ta niedorzeczna historia :P

      Usuń
  12. Czytałam tą książkę przed maturą i to był dobry czas na nią. Pamiętam, że mnie zaintrygowała i spodobała mi się końcówka. Zdecydowanie jest ponadczasowa :)

    OdpowiedzUsuń