piątek, 12 maja 2017

#143 Królowa cieni - Sarah J. Maas + ZAPOWIEDZI!

★★★★★★★★★★
SZKLANY TRON | KORONA W MROKU | DZIEDZICTWO OGNIA | KRÓLOWA CIENI | IMPERIUM BURZ

Po raz czwarty już mamy okazję śledzić losy Aelin (dla niewtajemniczonych Celaeny, ale podejrzewam, że takowych tu nie ma, bo to recenzja czwartego tomu, więc możecie ociupinkę sobie coś <wszystko> zaspojlerować). Z każdą nową historią spotykaliśmy nowych bohaterów, nowe problemy i przeszkody, które nasze ulubione postacie musiały pokonać. Jednocześnie coraz bliżej nam do końca, z każdą kolejną stroną mamy przeświadczenie, że do końca niewiele już zostało...

Aelin coraz wyraźniej widzi swój cel - szklany zamek, a przez jego przezroczyste ściany wroga, króla Adarlanu, przy którego boku stoi opętany Dorian. Dziewczyna razem z przyjaciółmi (i momentami nawet z wrogami) próbuje znaleźć drogę, którą powinna pójść jako przyszła królowa Terrasenu. Zastanawia się, czy podoła w nowej roli, czy będzie w stanie pogodzić się ze stratą ludzi, których kocha i za kogo tak właściwie jest w stanie się poświęcić. Postawia sobie dodatkowo nowe cele, aby zniszczyć wieżę blokującą moc, uwolnić księcia i zniszczyć ciemne siły, które zaczynają rozprzestrzeniać się w królestwie.

Kiedy mam napisać recenzję którejkolwiek książki z tej serii, siedzę przynajmniej dwadzieścia minut przed pustą ścianą i patrzę się w jej środek, aby oczyścić umysł. Czuję się, jakbym w każdej książce Sarah J. Maas pisała tylko i wyłącznie, jaka to ona jest cudowna, fantastyczna, zapierająca dech w piersiach - w kółko to samo! Ale, kochani, nie możecie winić mnie tylko autorkę, że najwidoczniej nie jest w stanie napisać czegoś, co chociaż w jednej tysięcznej byłoby złe.

Jak w poprzedniej części na pierwszy plan wybiła się wielowątkowość, tak tutaj, kiedy myślę o tej książce, mam w myślach rozwój głównej bohaterki, który Sarah cały czas podkreślała przyrównując ją do młodszej Celaeny. Mimo że od pierwszej części aż do teraz, na palcach jednej ręki mogę policzyć momenty, kiedy dziewczyna faktycznie mnie trochę irytowała, to zawsze miałam do niej sympatię. Tutaj jednak zobaczyliśmy, jak faktycznie bohaterka zmieniła się na przestrzeni tych dwóch lat trwania powieści. Jak inaczej ustawiła hierarchię ważności, swoje priorytety, uspokoiła swój temperament i stała się po prostu dojrzalsza.

Troszkę nie pasował mi tutaj jeden wątek miłosny, ale to tylko i ze względu na to, że kocham tę męską postać i bardzo chciałabym, żeby ostatecznie był z kimś innym. Ale nie wdrażam was w szczegóły, bo przecież nie chcę wam spojlerować :) Generalnie nie obejdzie się w recenzjach książek Sarah J. Maas bez zachwalania w niebiosa jej cudownego stylu pisania, czego również nie zabraknie u mnie. Z każdą kolejną częścią chłonę coraz bardziej tę cudowną lekkość, z jaką autorka posługuje się piórem. Jej warsztat pisarski i to, z jaką łatwością przychodzi jej napisanie postaci, którą my raz dwa pokochamy.

Pełno zwrotów akcji, niespodziewanych wydarzeń i cudownych bohaterów - tylko tak mogę opisać ten tom "Szklanego Tronu". Wybaczcie, że wyszło to trochę chaotycznie, ale inaczej nie potrafię jeśli chodzi o "Królową cieni", bo wzbudziła ona we mnie tyle emocji, a czasami skłaniała do czytania w środku nocy. Serdecznie wam polecam.

Autor: Sarah J. Maas
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Oryginalny tytuł: Queen of Shadows
Data wydania: 02.06.2016
Strony: 848
lubimyczytać

Dziękuję za książkę wydawnictwu Uroboros! :)
Znalezione obrazy dla zapytania uroboros wydawnictwo

ZAPOWIEDZI!
(Kliknijcie na interesującą was książkę, aby przeczytać o niej więcej! Polecam, bo naprawdę warto :)

  

1 komentarz:

  1. Właśnie jestem w trakcie czytania tej części i jest świetna :)
    Pozdrawiam, Skryta Książka

    OdpowiedzUsuń