sobota, 20 maja 2017

#144 Pierworodna - Tosca Lee + ZAPOWIEDŹ!


★★★★☆☆☆☆☆☆
POTOMKOWIE | PIERWORODNA

Kolejna część przygód Audry Ellison, dziewczyna, która wstrząsnęła całym światem Potomków i Dziedziców. Nie znacie jej? To naprawdę nie wiem, co tu robicie, zasuwać czytać pierwszą część, ale już! Przeczytane? Okej, to możemy przejść dalej. Wracamy do Europy Środkowej, do pięknych krajów jak Słowacja czy Węgry. Znów spotykamy znajomych nam bohaterów. Niby wszystko takie samo, ale jednak coś mi tu nie gra... Co? Zapraszam do dalszej recenzji :)

Pewnie pamiętacie, jak w recenzji pierwszego tomu zachwycałam się, tekst pełen był "ochów i achów", a ja nie mogłam nachwalić się lekkości pisania autorki. Co się więc stało? Gdzie jest ten mój entuzjazm? Jak zwykle spisywałam sobie w notatniku moje odczucia z lektury i muszę wam powiedzieć, że były to same negatywne rzeczy. Dlaczego akurat tę serię musiał dopaść Syndrom Drugiego Tomu? Dlaczego?! Była bardzo, bardzo obiecująca i niestety muszę mieć nadzieje (a powinnam mieć w tym wypadku pewność), że trzeci tom (o ile to nie była duologia, bo jeśli to się okaże prawdą, to będę podwójnie zła) będzie lepszy.

Ale pewnie chcecie konkretów - ej, Julka, co ci się właściwie nie podobało, ciągle narzekasz. Już odpalam mój notatnik i mówię. Pierwsze, co zaczęło razić mnie w oczy to styl pisania autorki. Tosca Lee była bardzo obiecująca, jej pióro naprawdę lekkie i przyjemne do czytania, a w "Pierworodnej" przebrnięcie przez początek to była masakra. Co idzie za kiepskim stylem - kiepsko opisane relacje między bohaterami. Czułam, że ich przyjaźń opiera się tylko na słowach "kocham cię, pamiętaj o tym" i na zapewnieniach bohaterki, że oddałaby dla nich życie. Ale w trakcie czytania po ludzku nie czuć między nimi najmniejszej więzi.

Mam wrażenie, że w parze ze słabymi relacjami zawsze musi się znaleźć bohaterka, którą otacza się zbyt wielkim "podziwem". Ja rozumiem, że ona jest ważna, wyjątkowa itd. (kolejny banał), ale żeby z laską, która ma supermoce obchodzić się jak z jajkiem to już trochę przesada. Poza tym robi duuużo "złych" rzeczy, a każdy wybacza jej, jakby bał się nie wiem czego. Jak już mówimy o tym, Luka, mąż Audry, był tak wyidealizowany, że aż bolą mnie oczy. Kolejny schemat, w który wpadła autorka. 

Kolejny aspekt, który łączy się ze stylem - sztuczne dialogi oraz słabo opisane wątki. Dwoje kochanków (okej, właściwie to małżonków) zwraca się do siebie, jakby byli załatwiać pozwolenie na budowę garażu w urzędzie. Naprawdę, może to aż tak nie razi w oczy, bo w sumie w dużej ilości książek te dialogi nie są realistyczne, ale irytowało mnie to przez cały czas trwania powieści - byłam chora kiedy widziałam jakiś dialog. Niestety z opisami nie było lepiej. Nie wiem, czy to przez mój brak skupienia, ale w jednej chwili znajdowałam się w ciężarówce razem z głównymi bohaterami, nie było nic o wyjściu z niej, a ja już biegłam w krzaki. Audra ma lepsze supermoce niż myślałam.

Jedyna rzecz, która była tu dobra, to według mnie fakt, że autorka użyła trochę wyobraźni i stworzyła świat, który jest bardzo oryginalny. Poza tym akcja nie dzieje się w USA (tylko na początku pierwszego tomu), jak to ma w zwyczaju każda młodzieżówka, ale w Europie. Dodatkowo wszyscy bardzo dużo tam podróżują i strasznie podoba mi się ten wątek. Niestety jedna, tak mała rzecz, nie naprawi tej masakry, która działa się na kartach "Pierworodnej".

Autor: Tosca Lee
Tłumaczenie: Anna Bereta-Jankowska
Oryginalny tytuł: The Firstborn
Data wydania: 26.04.2017
Strony: 384
lubimyczytać

Dziękuję za książkę wydawnictwu IUVI! :)

ZAPOWIEDŹ!

Znalezione obrazy dla zapytania miłość, która przełamała świat
Natalie spędza lato w swoim rodzinnym miasteczku w Kentucky. To ostatnie tak leniwe wakacje przed rozpoczęciem studiów. Dzień za dniem toczy się bez żadnych ciekawych wydarzeń, dopóki dziewczyna nie zacznie obserwować dziwnych rzeczy. Zielone drzwi do jej pokoju nagle stają się czerwone, znika ogród, który rozciągał się obok przedszkola. W miejscu miasteczka znikąd pojawiają się wzgórza. Natalie czuje, że dzieje się coś niepokojącego. Wtedy odwiedzą ją sympatyczna, ale tajemnicza postać, która ostrzega: "masz tylko trzy miesiące, aby go uratować". Następnej nocy Natalie spotyka na boisku szkolnym pięknego chłopca imieniem Beau, a czas i przestrzeń przestają dla niej istnieć. Istnieją tylko Natalie i Beau…
Przepiękna opowieść o słodko-gorzkim końcu dzieciństwa, gdy marzymy nie tylko o naszej przyszłości, lecz także o tysiącach dróg, którymi nie odważyliśmy się podążyć.
Wyczekujcie premiery od wydawnictwa YA! już 14.06.2017!

14 komentarzy:

  1. Strasznie mnie ciekawi ta seria, ale trochę martwi mnie ta klątwa drugiego tomu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku chciałabym Ci powiedzieć, że masz piękną biblioteczkę (i pazurki - lubuję się w czerwieniach i ostrych różach). Jako że od razu dostałam OPR, że nie przeczytałam pierwszej części, postanowiłam przeczytać recenzję jednym okiem. Doprawdy szkoda, że druga część zawiodła. To bardzo boli, gdy się miało wielką nadzieję na serię.

    Pozdrawiam, Oktawia
    Babskie Czytanki

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej serii, ale szkoda, że słaby to tom jest. I czy ja dobrze widzę na zdjęciu, że masz Harry'ego Pottera? Uwielbiam Pottera <3. Z resztą widzę, że też masz Akademię Wampirów, którą również czytałam.
    Pozdrawiam,
    Shaman z http://www.sekretny-trop.pl i również obserwuję Twój blog.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie niebawem będę przymierzała się do lektury pierwszego i drugiego tomu, ale martwi mnie, że tak słabo oceniasz drugą część. Mam nadzieję, że mi się bardziej spodoba :)
    (cóż, nadzieję można mieć - zobaczymy co z tego wyjdzie) haha :D
    Pozdrawiam, Skryta Książka

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na swój egzemplarz więc będę mogła się przekonać jak wypadł drugi tom :) pierwszy mi się spodobał:)
    Pozdrawiam
    My fairy book world

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż raczej nie jestem zainteresowana serią. Nawet jeśli pierwszy tom jest fenomenalny. Mam za dużo swoich książek (w tym młodzieżówek) do nadrobienia.
    Przy okazji chciałabym Cię zaprosić na małe rozdanie, które jest na moim blogu. Szczegóły pod tym linkiem: http://kreatywna-alternatywa.blogspot.com/2017/05/400-rozdanie.html

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  7. To ksiazka chyba nie dla mnie :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo, no proszę, to pierwsza negatywna recenzja tego tomu, jaką czytam, wcześniej słyszałam, że ta część jest właśnie lepsza o jedynki :D Teraz mnie trochę podkopałaś, bo chociaż pierwszy tom mi się całkiem podobał, to coś mi tam nie grało, a to sprawiło, że w ogóle nie mam ochoty na drugą część... Tyle że jak usłyszałam, że jest lepsza od jedynki, to pomyślałam sobie 'a może spróbuję?', jednak potem przeczytałam Twoją opinię i już sama nie wiem, co mam myśleć xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam pierwszej części, jakoś od początku mnie do niej nie ciągnęło, a ponieważ druga jest tak słaba, raczej nie zabiorę się za tę serię, bo szkoda mi marnować czas, zwłaszcza że w Pierworodnej dopatrzyłaś się samych negatywów :/

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  10. Recenzowana książka zdecydowanie nie w moim klimacie, ale druga już bardzo mi się podoba. Wydaje się być idealną pozycją na okres wakacyjny - niby lekka, a jednak skłaniająca do refleksji. Trzeba przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam jakoś połowę pierwszego tomu i poległam. :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nie mam ochoty po nią sięgnąć... Aczkolwiek zastanowię się jeszcze :) W sumie może mi się spodoba akurat.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż boję się czytać, serio.
    A jedynka nawet mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń