wtorek, 13 czerwca 2017

#147 Lato Eden - Liz Flanagan

★★★★★★★★★☆

Socjologia to bardzo rozległy temat, pełen odnóg i rozwidleń. Powodem tego jest zróżnicowanie osobowości ludzkich, zmian w naszym zachowaniu niezależnych od nas. Istnieje jednak kilka schematów dotyczących więzi, które łączą ludzi. W jeden z nich wpadły nasze dwie główne bohaterki, Jess oraz Eden. Mimo że obydwie siebie potrzebowały i rozumiały się bez słów, jedna z nich zawsze górowała nad drugą, wplątywała w sytuacje niekomfortowe dla drugiej strony, krzywdziła ją. Czy więc zniknięcie jednej z nich nie powinno być dla drugiej ulgą?

Jess jest przez wielu nazywana gotką, choć za takową się nie uważa. Może ma kilka tatuaży, nosi glany i czarne stroje, ale czy to musi przypasowywać jej łatkę? Swoją introwertyczną osobowością idealnie dopełnia się z Eden. Dziewczyna jest głośna, lubi, kiedy jest w centrum uwagi i każdy o niej mówi. Mimo to, jak powiedziałam, dziewczyny rozumieją się bez słów. Nic nie wskazywało na to, że coś ma się stać, że za chwilę kogoś nie ma być w ich życiu, że ich drogi się rozejdą. A jednak. Wszystko się zmienia, kiedy Eden znika.

Jess nie ufa policji i rusza śladem tegorocznego lata, które w całości spędziła ze swoją przyjaciółką. Po kolei odwiedza miejsca, do których się udały, rozmawia z ludźmi, z którymi miały wtedy styczność i odtwarza w pamięci obrazy tamtego lata, aby przeanalizować, czy to może przez nią Eden podjęła taką decyzję, czy to może fakt, że dziewczyna obwinia się o śmierć swojej siostry, Iony. Pomaga jej w tym były chłopak Eden, w którym Jess jest sekretnie zakochana.

Jako zapalona fanka prawa, kryminologii i wszystkiego, co związane z socjopatycznymi zachowaniami, jedną z dziedzin, którą lubię zgłębiać, są relacje międzyludzkie i ich zachowania. Tak więc świetnie było przeczytać coś, co opiera się głównie na zagadnieniu przyjaźni, częściowo toksycznej, o oddziaływaniu jednego, głupiego słowa na uczucia drugiej osoby i łańcuchu wydarzeń, które są z tym słowem związane. Autorka rozwinęła wszystkie wątki perfekcyjnie i mogę w sumie podciągnąć tę powieść pod psychologiczną.

"Lato Eden" pokazuje również, jak przeciwieństwa się przyciągają. Nieważne, że jedna ma więcej przyjaciół od drugiej, inaczej się ubiera, słucha innej muzyki. Dla nich ważne jest to, że dobrze się rozumieją i świetnie bawią się w swoim towarzystwie, co jest cudowne. Autorka jednak pokazuje, że czasami nawet najbardziej idealna z pozoru przyjaźń może mieć w sobie toksyczną nutkę, która ujawnia się w tych najgorszych momentach. Eden zawsze górowała nad Jess, która może trochę dawała sobie wejść na głowę, ale dziewczyny umiały to przezwyciężać i przyjaźniły się mimo wszystko. 

Styl był lekki co kontrastowało z ciężkim tematem poruszonym w książce. Ucieczka z domu, pierwsza miłość, która nie ma racji bytu, obwinianie się o śmierć siostry, matka lesbijka, toksyczna przyjaźń, klasyfikowanie ludzi poprzez ich ubiór... To naprawdę tylko część z tego, co zawarła tutaj autorka. Oczywiście na pierwszym planie była rozpacz, którą przepełniona była Eden, zapijanie smutków alkoholem mimo młodego wieku. Mimo to główną bohaterką była Jess, która (poprzez świetne retrospekcje) próbowała ustalić, co było powodem zniknięcia dziewczyny. Mimo, że to książka dla młodzieży o relacjach międzyludzkich, dużo tutaj tajemnicy, zagadek i domysłów. Zakochałam się we wszystkich bohaterach i mogę śmiało powiedzieć, że Eden irytowała mnie tylko momentami, a to chyba sukces. Jednym słowem, Liz Flanagan odwaliła kawał dobrej roboty, choć trochę mi smutno, bo nie ma się do czego przyczepić :/

Autor: Liz Flanagan
Tłumaczenie: Marta Duda-Gryc
Oryginalny tytuł: Eden Summer
Data wydania: 10.05.2017
Strony: 312

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu! :)

10 komentarzy:

  1. Nie ciągnie mnie do tej książki... w ogóle :D Ta okładka jest taka radosna, kojarząca się z latem, a treść wydaje się być przeciwieństwem xD Taka zmyłka trochę xD Relacje międzyludzkie to rzeczywiście ciekawy temat i zapewne interesująco jest go zgłębiać, no ale niezbyt mam ochotę to robić dzięki tej młodzieżówce :P Dobrze jednak, że wątki są rozwinięte, bo przynajmniej dobrze się czyta, a nie lubię, gdy autorka zaczyna jakiś wątek, a potem tak go nie kończy i jest taki... urwany... jednakże Lato Eden i tak nie mam zamiaru czytać xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Czeka w mojej kolejce. Mam nadzieję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Planuję po nią sięgnąć. Mam dużą słabość do tego imienia, od kiedy poznałam Eden w Calderze Mii Sheridan.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super recenzja, bardzo zachęcająca. Jak już mój stosik nieprzeczytanych książek się zmniejszy chętnie sięgnę po tę książkę :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Na początku książka mnie zainteresowała, potem stwierdziłam, że jednak może mi się nie spodobać, ale z każdą kolejną opinią mnie ciekawi, więc raczej sięgnę. :) I sama się w końcu przekonam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam okazję przeczytać tą książkę, ale nie skorzystałam. Ostatnio unikam młodzieżówek, bo irytują mnie nieodpowiedzialne zachowania głównych bohaterek i ich typowa naiwność. Nie wiem, jak byłoby w przypadku tej powieści, ale na dzisiaj mówię "nie, dziękuję".

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię tę książkę. Na początku wydawała się zwykłą, niczym niewyróżniającą młodzieżówką, jednak poruszała tyle ważnych problemów, że byłam pod wrażeniem ;)
    Buziaki ;*
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Z jednej strony zachęciłaś mnie wspominając o zagadkach i tajemnicach. Za to z drugiej niezbyt lubię takie ciężkie książki. Na razie jej nie wykluczam w swoich planach czytelniczych, jednak minie trochę czasu nim się za nią zabiorę. :)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie :)
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam obawy, że to nie moja tematyka, ale z drugiej strony... Czuję się mocno zachęcona.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem zdecydowanie na tak. <3 Chciałabym mieć ją w swojej biblioteczce. ;)

    OdpowiedzUsuń