sobota, 24 czerwca 2017

#150 Podsumowanie maja 2017



https://1.bp.blogspot.com/-ikFQ-7mqcVs/V548OWFaO5I/AAAAAAAAEz0/OP0W1Qyd668j9r7pfXh-j1Bxp2_Yo7JPwCLcB/s640/wp.jpg




1. Królowa cieni - Sarah J. Maas ★★★★★★★★★★ - nie wiem, czy powinnam tutaj dużo mówić, bo nazwisko przy tytule i ocena mówią same za siebie. Maas zawsze jest świetna, jej bohaterowie, jej akcja to za każdym razem strzał w dziesiątkę. Coraz bardziej nie mogę się rozstać z bohaterami, a prawda jest taka, że czytam właśnie ostatni, piąty tom.

2. Pierworodna - Tosca Lee ★★★★☆☆☆☆☆☆ - czyli moje wielkie rozczarowanie. Po niezwykle udanym pierwszym tomie, którego mankamenty nie zraziły mnie ani na sekundę, a zakończenie wbiło mnie w fotel... Tutaj wszystkie te emocje zniknęły. 


Najlepsza książka: Królowa cieni
Najgorsza książka: Pierworodna
Ilość przeczytanych stron: 1232
Ilość stron na dzień: 40
Dotychczas przeczytane książki w 2017: 14,5

1. Wichrowe wzgórza - Emily Bronte - zobaczyłam tę śliczną okładkę w Biedronce i od razu pomyślałam, że musi być moja. Bardzo się cieszę, że ją kupiłam, bo moja kolekcja klasyków coraz bardziej się powiększa, co tylko mnie cieszy!
2. Ślepnąc od świateł - Jakub Żulczyk - j.w. Nie wiem, o czym opowiada, ale słyszałam o tej książce i o autorze bardzo dużo dobrego, do tego to Polak, nic tylko brać!
3. Królowe przeklęte - Cristina Morató - j.w. Wiecie, jak bardzo interesuję się historią, a szczególnie monarchią. W tej książce opisane są prawdziwe losy kilku wielkich królowych, które pokazane są od kuchni, jako zwykłe kobiety. Nie wiem jednak, kiedy się za nią zabiorę, bo mam tyle zaległych recenzentów, że to aż głowa boli!
4. Kłamca i szpieg - Rebecca Stead - jak widzicie, recenzja już na blogu. Recenzent od wydawnictwa IUVI, za który bardzo dziękuję. Króciutka, bardzo miła w czytaniu.
5. Lato Eden - Liz Flanagan - j.w.
6. Do zobaczenia nigdy - Eric Lindstrom - książka od wydawnictwa YA!, której niesamowicie jestem ciekawa :)
7. Poradnik dla smoków - co zrobić, by twój człowiek zmądrzał - Laurence Yep, Joanne Ryder - druga część Poradnika dla smoków od wydawnictwa IUVI. Nie wiedziałam kompletnie, że będzie drugi tom, tym bardziej się zdziwiłam, kiedy zobaczyłam paczkę z nią na poczcie. Mimo wszystko bardzo dziękuję i z chęcią przeczytam (choć rozmiary względem pierwszej przerażają)

1. Transporter ★★★★★★★☆☆☆ - no cóż, nie będzie dla was chyba zaskoczeniem, że zabrałam się za ten film tylko i wyłącznie ze względu na Jasona Stathama. Podczas oglądania z bratem i tatą przypomniałam sobie, że (oczywiście) już go oglądałam. Miło było sobie popatrzeć na młodego Stathama, jednak nie był to seans wysokich lotów, choć zdecydowanie jeden z fundamentów filmów akcji.
2. Strażnicy galaktyki ★★★★★★★★★☆ - wszyscy trąbili o drugiej części, nie wiadomo dlaczego, więc wypadałoby obejrzeć. Nie powiem, zachęciło mnie też to, że głosu podkłada Vin Diesel. Nie miałam pojęcia, że jego rola tam ograniczy się prawie tylko do "Ja jestem Groot", ale mimo wszystko bardzo mi się podobał, dużo śmiechu, akcji... No i koniecznie muszę się wybrać na dwójkę do kina!
3. Gwiazd naszych wina ★★★★★★★★☆☆ - nie będę się tu za dużo rozgadywać, bo ja oglądałam już ten film po raz kolejny, a i każdy z was zapewne zna go na pamięć. Miałam okazję ponownie zobaczyć go na lekcji w szkole, także... Nie z mojego wyboru.
4. Pocahontas ★★★★★★★★★★ - tutaj jak wyżej, widziałam po raz setny i pewnie jeszcze setka przede mną, bo uwielbiam tą bajkę, zdecydowanie jedna z moich ulubionych.
5. Friend Recuest ★★★★★★★☆☆☆ - horroro-thriller, który oglądałam z moim bratem. Może nie był jakichś wysokich lotów, to oddziałuje na psychikę człowieka, bardzo przyjemnie się go ogląda (na ile przyjemny do oglądania może być horror), a końcówka po prostu wymiata.
6. Uciekaj ★★★★★★★☆☆☆ - kolejny thriller, tym razem bez domieszki horroru, choć również momentami mrozi krew w żyłach. Opowiada o czarnoskórym chłopaku, który jedzie do domu swojej białej dziewczyny i z wszystkimi czarnoskórymi ludźmi na tej posiadłości dzieją się dziwne, niewyjaśnione rzeczy.
7. Piękna i bestia - nie oceniłam, bo obejrzałam, ale że nie oglądałam go sama, to totalnie się nie skupiłam i pamiętam tylko początek. Obejrzę jeszcze raz sama i wtedy dam wam pełną opinię!

Równie obszernie było w tym miesiącu w serialowej rubryczce. Na pierwszy ogień idzie Lucyfer. Nie wiem, czy wspominałam, ale moja mama oszalała na jego punkcie i zmusiła mnie, żebym z nią to oglądała. Oczywiście, nie musiała długo prosić, bo ja również chciałam go obejrzeć. Bardzo lekki, superśmieszny, a główny bohater jest po prostu lekiem na każde zło (ktoś czuje ironię :'). Kolejny mój serial to Riverdale. Coraz mniej mi się podoba, ale oglądam, żeby nie było, z nadzieją, że nadejdą tylko lepsze i lepsze odcinki. Oprócz tego zrobiłam dwa wielkie powroty i oglądałam sobie raz po raz na przemian Pamiętniki Wampirów oraz The Originals. Dwa seriale z tego samego uniwersum, które ja kocham i kiedyś namiętnie oglądałam. Teraz mój entuzjazm już przygasł, ale nadal mam ogromny sentyment i oglądam z przyjemnością :). Później już tylko standard, bo SKAM i Sposób na morderstwo. Dodatkowo, kiedy coś robiłam, np. sprzątałam czy robiłam plakat do szkoły, chciałam, żeby coś w tle grało. Włączyłam sobie pierwszy lepszy serial ("serial") na playerze, czym okazało się być EX na plaży. Aż wstyd się przyznać, ale wciągnęło mnie tak, że sama siadałam i oglądałam kolejne odcinki, a dwa sezony pochłonęłam w trzy dni.

Znalezione obrazy dla zapytania lucifer gif

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam Lucyfera! Gratulacje dla mamy, że zachęciła! :D o Żulczyku słyszałam i również chciałam się za niego zabrać, potem zapomniałam, a teraz mi przypomniałaś... muszę nadrobić zaległości!
    Swoją drogą, tak jakoś bardzo przyjemnie czyta mi się Twoje posty, piszesz tak, że aż chce się więcej, oby tak dalej!

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie ♥
    http://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję świetnego wyniku w czytaniu jak i w oglądaniu filmów! Ja niestety wracam teraz z wielkieeego kryzysu czytelniczego i widzę, że w te wakacje muszę wiele nadrobić! :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/06/po-wlasnych-sladach.recenzja.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Obejrzałam drugą część "Strażników galaktyki", ale trudno mi porównać do pierwszej bo jej nie widziałam XD
    Pocahontas, Pikękna i bestia <3
    Mi "Riverdale" na początku się nie podobał, ale z każdym odcinkiem coraz bardziej mnie wciągał :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Intensywny maj ;) Fajnie! Ach, muszę w końcu przeczytać tą Mass, a jakoś nie mogę się zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaczęły się wakacje i chciałabym zacząć przygodę z serialami i chcę dać szansę Riverdale mam nadzieję, że mi się spodoba ;) Co do filmów Pocahontas uwielbiam kocham bajka dzieciństwa <3 Po za tym Piękną i Bestię chcę obejrzeć. Co do książek nie znam nie czytałam tych co tutaj pokazałaś ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie ;)
    https://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie "Sarah J. Maas" przy tytule oznacza raczej coś, czym się wszyscy zachwycają, a co niekoniecznie jest dobre. ^^ Zdecydowanie należę do osób, które nie przepadają za autorką. Gratuluję owocnego miesiąca. Book Haul prezentuje się całkiem nieźle. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście intensywny maj :D. U mnie stosiki w zasadzie tylko naprawdę ciekawe urosły na wakacje :D aż sama nie wiem, co powybierać. Najpierw się trochę nowościami obkupiłam, a potem jedna wizyta do biblioteki i same ciekawe tytuły były :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluje wyników.!! :D

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładniutkie wyniki.
    Nie dziwię się ocenie Strażników Galaktyki, pierwsza część jest super, druga niestety... na siłę udziwniona i hmm, na pewno nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja książkowo w maju wypadłam słabo, w czerwcu też nie lepiej :)
    Oglądałam za to serial "13 powodów" i szczerze Ci go polecam :D Jest dostępny na cda ;)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  11. "Królową cieni" Maas wspominam bardzo pozytywnie, a dzisiaj zabieram się za "Imperium burz" :D
    "Wichrowe wzgórza" Bronte są naprawdę świetne.
    Nie dziwie się, że wybrałaś się na film tylko ze względu na Stathama, bo też tak robię ;) Jest to jeden z niewielu aktorów, których akceptuje w filmach akcji. Najczęściej oglądam takie filmy z chłopakiem i gdy proponuje produkcję ze Stallonem, Schwarzeneggerem albo Seagalem to marudzę, ale gdy gra w nich Statham to nie mam nic przeciwko ;P Filmy nie są najlepsze, ale przynajmniej popatrzeć sobie można ;)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń