czwartek, 10 sierpnia 2017

#160 Twoim śladem - A. Meredith Walters

★★★★★★★★★☆
Twoim śladem | Wróć za mną

Każdy ma jakieś swoje uzależnienie. Zgaduję, że uzależnieniem większości z naszej malutkiej "społeczności" jest kupowanie większej ilości książek niż faktycznie jesteśmy w stanie przeczytać. Inni nie mogą żyć bez czekolady, bez fast-foodów czy innych rzeczy, które nie zagrażają bezpośrednio naszemu życiu. Są jednak uzależnienia, które sukcesywnie nas rujnują. Na początku czujesz się świetnie, później, kiedy już odzyskujesz trzeźwość umysłu, dopadają cię demony, od których próbowałeś uciec. Także uciekasz od nich znowu, zataczając błędne koło. Nie znacie tego uczucia? Oh, Maxx zna je aż za dobrze.

Aubrey Duncan to studentka, która w przyszłości ma wielkie nadzieje na zostanie terapeutką. Chce tego, odkąd jej siostra, wówczas piętnastoletnia Jayme, przedawkowała narkotyki i znaleziono ją, nieżywą, w ciemnym zaułku. Aubrey od tamtego czasu nie dogaduje się z rodzicami, ma manię na punkcie porządku, sama pragnie monotonii w swoim życiu. Żeby nic więcej nie mogło jej w nim zaskoczyć. Cały jej światopogląd zmienia się, kiedy na studenckiej grupie wsparcia spotyka Maxxa Demelo, który uosabia to, od czego próbuje się odciąć. Chłopak ma poważne problemy z narkotykami, a dziewczyna próbuje zrobić to, czego nie zdołała w przypadku młodszej siostry - uratować go.

Podchodziłam do tej historii z nie lada dystansem. Już dawno wybudowałam wokół siebie mur obronny od ckliwych young adult. Dlaczego? Bo kompletnie wszystkie opierały się na tym samym schemacie - dobra, poukładana dziewczyna i zły chłopak, najlepiej cały w tatuażach, który albo bierze udział w nielegalnych wyścigach, albo diluje narkotykami. Czy ta książka wyłamuje się z tych schematów? Absolutnie... nie. Sami możecie to zobaczyć - poukładana dziewczyna i zły chłopiec. Czemu zatem mój detektor nie zapikał? Nie mam pojęcia, ale bardzo się cieszę, że tego nie zrobił.                                                                                                             "Twoim śladem" wciągnęło mnie od pierwszych stron za sprawą fantastycznego stylu pisania A. Meredith Walters, przez co od razu pożałowałam, że zignorowałam jej premierę w zeszłym roku. Zajeżdżała typową młodzieżówką - a jakże się pomyliłam! Zatem co ją wyróżnia? Zdecydowanie prawdziwość. Niełatwo w takim temacie nie dać się ponieść wyobraźni, tu dodać trochę smaczku, tam podkoloryzować... Tutaj autorka nie uległa takiej pokusie. Wszystko konsekwentnie zachowała, nie jest to opowieść o tym, jak miłość ratuje biednego Maxxa od nałogu, bo tak nie jest. I tak nie dzieje się w prawdziwym życiu. Nałóg to cholerstwo, z którego człowiek nie jest w stanie wykaraskać się w kilka dni i zdecydowanie nie następuje potem happy end jak za sprawą magicznej różdżki.

Jest to powieść piękna, nie urocza czy kochana, ale piękna, razem ze swoimi niedoskonałościami i brutalnym realizmem. Walters nie będzie chciała na siłę zadowolić czytelnika, ale prawdziwie przedstawić, jak funkcjonuje człowiek uzależniony, jak wyglądają jego myśli i jak trudno opanować mu żądzę sięgnięcia kolejny raz po narkotyki. Daje jednak nadzieję i pokazuje, że zmiana jest możliwa, jeśli bardzo tego chcemy. Jeśli mamy powód. Bardzo serdecznie zapraszam was do lektury, jeśli przeczytacie, koniecznie dajcie mi znać, co myślicie! 

Autor: A. Meredith Walters
Tłumaczenie: Dorota Konowrocka-Sawa
Oryginalny tytuł: Lead Me Not
Data wydania: 06.07.2016
Strony: 386
lubimyczytać

Za książkę dziękuję wydawnictwu YA!

10 komentarzy:

  1. Nie jest to moja tematyka, ale książka kusi. Warto czasem przeczytać coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam trochę wątpliwości co do tej książki, ale przekonałaś mnie. Chętnie po nią sięgnę :)

    Pozdrawiam,
    Czytanie Naszym Życiem

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już jestem po jej lekturze i odebrałam ją równie pozytywnie. Moją opinię na jej temat znajdziesz u mnie na blogu ;) Jeśli masz ochotę przeczytać o moich wrażeniach to zapraszam.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytam zbytnio książek w takiej tematyce i do tej również mnie nie ciągnie, chociaż... Może nadszedł czas, żeby sprobować czegoś innego?

    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki. Miałam tak samo jak ty, że starałam się uodpornić na te wszystkie jednakowe historie, a tu widzę zaskoczenie. Od razu dodaję książkę na listę MUST READ <3
    Pozdrawiam :D
    https://kruczyrozdzial.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej w książkach cenię sobie realizm i brak kolorowania czegokolwiek, dlatego myślę, że w przyszłości po nią sięgnę :)

    Pozdrawiam,
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie weszłam w etap, gdzie ypung adult wcale mnie nie pociąga i nie czuje potrzeby czytania takich książek. Ten sam schemat strasznie mi się znudził już.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie w tej książce intryguje motyw uzależnienia, więc kiedyś zabiorę się za nią na pewno. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki. To świetne, że potrafi tak bardzo wpłynąć na czytelnika, mimo iż powiela dobrze już znane schematy. Koniecznie muszę się za nią zabrać w najbliższym czasie!
    Pozdrawiam! xx

    OdpowiedzUsuń